Mam 22 lata i fobię, która śmieszy wielu ludzi. Moim największym koszmarem są bose stopy. Tak, bose stopy. Sandały, japonki, buty z odkrytymi palcami... Aż, mnie trzęsie, gdy o tym myślę. Cieszę się, że nadchodzi jesień i wszyscy będą nosili skarpetki i pełne buty.
Dodaj anonimowe wyznanie
Równowaga we wszechświecie zachowana. Dla niektórych stopy to fetysz a dla niektórych fobia.
Ze stopami jest tak, że je się albo uwielbia, albo nienawidzi
@sexylablador To chyba jestem wyjątkiem
Perfectly balanced, as all things should be.
Ja nie mam fetyszu ani żadnej fobii. Stopy mnie zwyczajnie obrzydzają, fuuuuuj.
Jak to z wami jest, wasza fobia dotyczy też waszych własnych stóp? Jeśli tak, to jak sobie radzicie z myciem ich, zakładaniem skarpetek, obcinaniem paznokci? Czy już sama świadomość, że macie stopy, was przeraża?
I’m glad
Pewnie w lecie nosisz białe skarpety w sandałach?
Kurde, to ma sens. Wszyscy myślą, że to brak gustu, a Ci ludzie po prostu walczą z fobią. :(
W sumie fobii jako takiej nie mam, ale większość ludzi kompletnie nie dba o stopy, o paznokciach już nie wspominając - ohydny widok.
Polecam film "Władca Piierścieni", 3 części... I bose hobbity... Hahahahaha...
cóż ja mam jakąś fobię chyba na ryby, kiedy je widzę od razu zaczynam się bać szczególnie tych martwych i nawet boję się zjeść ryby pomimo tego że ryby są dobre, więc no Autorko nie jesteś sama xD
Kurde, a ja już zaczynam płakać za seksownymi kobiecymi stópkami :/
Ciebie to chyba wszystko podnieca...
Mam to samo. A teraz wyobraź sobie seks. Całe szczęście moja dziewczyna trzyma się wersji, że jesteśmy zbyt niecierpliwi, by pozbyć się skarpetek :)
ja nienawidze sliny, ludzie nie rozumieja
wspolczuje ci