#hndu3

To było jakiś rok temu, gdy wracałam z koleżanką z Warszawy. Czekałyśmy na metro w stronę Wilanowskiej. Gdy w końcu nadjechało, zobaczyłam, że w środku panuje straszny tłok. Jak tylko ujrzałam dwa wolne miejsca, szybkim krokiem przecisnęłam się przez ludzi, żeby je zająć. Usiadłam. 

Przede mną stał pan z psem, to był chyba jakiś amstaff. Zobaczyłam, że pies ma bardzo wielkiego penisa. Strasznie mnie to rozbawiło, więc od razu chciałam się tym podzielić z koleżanką. Odwróciłam się i niewiele myśląc, zaczęłam mówić jej na ucho "Ale ten pies ma wielkiego chuuu..." Nie zdążyłam dokończyć zdania, bo zobaczyłam, że moja koleżanka stoi naprzeciwko mnie i ciśnie bekę. 

Tak... Podzieliłam się tym niecodziennym spostrzeżeniem z 40-letnią panią, której miny nie zapomnę do końca życia.
Inu Odpowiedz

uhahaha

ChoosePazuzu Odpowiedz

.

ankameow Odpowiedz

.

Dodaj anonimowe wyznanie