#hptIe
Dziś mam 23 lata. Niedawno rzuciłam jedną pracę, bo miałam w niej problemy. Mieszkam z rodzicami, jestem w trakcie szukania pracy, mam odłożone pieniądze na życie, bo sama muszę się utrzymywać w rodzinnym domu. Jestem zaledwie tydzień na bezrobociu, bo w ciągu jednego dnia nie da się znaleźć pracy, a ojciec już na mnie naskakuje codziennie z pytaniem: „Kiedy pójdziesz do pracy?”. Na nic moje tłumaczenia. Za to moja siostra? Wyjechała do Turcji, pani magister inżynier, aby sprzątać w mieszkaniach. Poznała tam Turka i sprowadziła go do naszego miasta. Rodzice kupili im mieszkanie i świetnie sobie żyją.
Ja nie mogę iść do normalnej pracy, bo zaraz po godzinie 22 mam telefon gdzie jestem i że już przeginam, bo powinnam być w domu. Także o wyprowadzce mam zapomnieć, bo ich zdaniem „nie mam gdzie iść”. Z moją siostrą rozmawiają codziennie normalnie, jest super atmosfera, nagle przychodzę ja i wszystko się kończy. Mam wrażenie, jakby moi rodzice mnie nienawidzili i chcieli zniszczyć.
Za rok mam zamiar wyjechać za granicę. Chcę uciec bez słowa, nie mieć z nimi kontaktu.
Dlaczego dopiero za rok? Znaczy domyślam się, że kończysz studium wtedy, ale czy nie możesz wyprowadzić się szybciej? Znajdź pracę (i nie patrz na to, żeby nie kończyła się o 22 - jak jesteś w pracy, to nie odbierasz telefonu. Masz 23 lata, nie 15, żeby rodzice do ciebie wydzwaniali gdzie jesteś i poszukaj sobie choćby jakiegoś pokoju. Nie musisz od razu całego mieszkania wynajmować. Dokończysz studium spokojnie i będziesz mogła normalnie wyjechać za granicę bez potrzeby ucieczki z domu rodzinnego, bo już cię w nim nie będzie. Cokolwiek zrobisz, pamiętaj żeby nie dawać im nowego adresu, żeby nie mogli cię pozwać w przyszłości o alimenty. Byłoby też dobrze, jakbyś na wszelki wypadek zebrała dowody, że nic ci nie pomagali, a do tego utrudniali samodzielność (te telefony zaraz po 22), a siostrę utrzymywali i nie zdziwiłabym się jakby okazało się, że dalej ją utrzymują.
Skoro sama się utrzymujesz to, moim zdaniem, dasz sobie radę i na pokoju. Znajdź pracę, odłóż na kaucję i się wyprowadź. To nie powinno być gorsze od "domu rodzinnego". Dokończ studia i zobacz co dalej. Zadbaj też o swoje zdrowie psychiczne.