Dawno, dawno temu, gdy byłam bardzo mała, moja mama na kilka minut zostawiła mnie samą w domu, by zejść na klatkę schodową po wózek. Ja w tym czasie podstawiłam sobie krzesełko przy drzwiach, weszłam na nie i zakluczyłam drzwi przekręcając zamek dwukrotnie. Gdy po chwili mama wróciła, była w wielkim szoku. Niestety drzwi zakluczyć potrafiłam, ale z odkluczeniem był duży problem. Otóż, zamiast przekręcić zamek dwa razy w tą samą stronę, ja przekręciłam go w jedną stronę, a potem w przeciwną, co skutkowało w dalszym ciągu zakluczonymi drzwiami. Niestety, usilne próby wytłumaczenia jak odkluczyć zamek ze strony mamy, nic nie dały. W końcu tak się wystraszyłam, że się rozpłakałam.
Co zrobiła mamusia by dostać się do domu? Poszła do sąsiadów i od nich zadzwoniła na straż pożarną. Straż przyjechała, podstawili drabinę pod okno, po której chciał wejść strażak, lecz mama się nie zgodziła. Była przekonana, że nie otworzę okna obcemu facetowi.
W rezultacie moja kochana mamusia musiała wejść po drabinie, na drugie piętro, by jej urocza córeczka otworzyła jej okno i wpuściła ją do domu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Przynajmniej sąsiedzi mieli atrakcję :D
Ja w taki sam sposób utknęłam w ubikacji, jak pierwszy raz postanowiłam zamknąć drzwi na kluczyk :D na szczęście obyło się bez straży :)
...czyli nie ma ani krzty przesady, że dzieci są zagrożeniem dla siebie i dla swojego otoczenia, gdy tylko spuścić je z oka na choćby momencik
Pierwszy raz spotykam się ze słowem " odkluczyć" :D
Też pierwszy raz spotykam się z takim stwierdzeniem, u mnie mówi się zamknąć i otworzyć drzwi/zamek.
@Tea bardzo fajne, człowiek uczy się całe życie ?
@Mela95 otworzyć/zamknąć drzwi ?
@Zozol a z jakiej części Polski jesteś? :)
U mnie w Poznaniu się tak mówi :)
U mnie w Trójmieście tez się tak mówi:p
U mnie 'zamknąć/otworzyć'... a jak już się nie da otworzyć to "zatrzasnąć" - Górny Śląsk
Z tego co słyszałam to ma południu Polski tak nie mówią i niektórzy moi znajomi wgl nie wiedzieli o co mi chodzi jak tak kiedyś powiedziałam na obozie :-P
U mnie też mówi się "otworzyć/zamknąć". :)
@xxyyzz, z Mazowsza :)
@Xflickrxo odkluczyć/zakluczyć to jest regionalizm, polecam wpisać w google ;) nie jest to mowa wzorcowa ;) tak samo jak u niektórych idzie się na pole, a nie na dwór, tak u Ciebie się zaklucza/odklucza drzwi ;)
Nigdy nie zrozumiem tego czemu małe dzieci nie potrafią posługiwać się zamkiem od drzwi... Moja młodsza siostra miała to samo. Zamek był przekręcony dwa razy i zamiast przekręcić dwa razy w jedną stronę to ona jeden raz w lewo a drugi raz w prawo i się dziwi czemu zamknięte.
Ja kiedyś się zakluczyłam w łazience gdy byłam mniejsza. Chciałam mieć "chwilkę prywatności". Siadając na kibelku zaczęłam ryczeć na całe mieszkanie, że jednak sie nie wydostane. Mama mnie instruowała z drugiej strony drzwi jak przekręcić taki wihajster (sory, zapomnialam nazwy ?). Na szczęście mieszkaliśmy nisko, więc tata wszedł do mnie przez otwarte okno po drabinie - no na szczęście było otwarte. Większej radości kiedy zobaczyłam mojego tate w oknie nie widział nigdy :D
Teraz mi przychodzi na mysl pytanie - dlaczego widzialas kilka razy tate w oknie ? O.o
Wihajster? Ty hanysie ty! ❤
@Allinone, wihajster to wyraz ogólnopolski, nie tylko śląski :)
Może ogólnopolski, ale na Śląsku (przynajmniej w mojej hanysowej rodzinie) szczególnie często używany podczas tzw. "godki"
Wszędzie jest często używany. Ja też jestem hanysem ;)
Może nie na temat ale wiecie skąd się wzięło słowo wihajster? :D
@xyzxyz tak, od wie heißt er ;)
Zakluczyc, odkluczyc zamiast zamknąc i otworzyc... jaka to gwara/ regionalizm, bo nie znam? :P
U mnie w piwnicy było małe pomieszczenie bez okien. Stała tam jedynie starej generacji pralka i suszarka. Drzwi były zamykane na haczyk od zewnatrz. Gdy miałam 3 lata postanowiłam pobawić się haczykiem i zamknęłam moją mamę w tym strasznym piwnicznym pomieszczeniu bez okien i poszłam się bawić w piaskownicy. Mama waliła w drzwi, ale nikogo oprócz nas nie było w domu. Spędziła tam dwie godziny zastanawiając się co się dzieje ze mną - trzylatką, buszującą na podwórku bez niczyjej opieki. Na szczęście w końcu przyszedł ktoś z rodziny i ją uwolnił ?
Ja zrobiłam tak samo jak byłam mała☺
Moja 2 i pol rozna corka tez zamknela mi drzwi na klucz a 2 miesieczny syn spal. Wola ja prosze zeby odtworzyla. Ruszyla raz kluczem powiedziala nie umnie i poszla sie bawic. Po 5minutach stania za drzwiami wkoncu udalo sie jej odtworzyc drzwi. Naszczescie bo nie mialam przy sobie tel a tesciowej zostalo 2godz do powrotu z pracy...