#iZfww

Zajmuję się rekrutacją pracowników. Każdego kandydata staram się znaleźć w internecie. Wiecie - fejsbuki, instagramy itd.
Uważajcie, co piszecie na swoich profilach, bo "wyższa szkoła robienia hałasu" i inne takie "uczelnie" albo "szlachta nie pracuje" mogą sprawić, że pożegnacie się z pracą.
Frisk Odpowiedz

Z wymienionymi rzeczami się zgadzam.
Ale jeśli ktoś ustawi sobie karierę z gry czy serialu, do tego dodaje dużo związanych ze swoją pasją zdjęć i filmów, a ta pasja niekoniecznie jest uznawana za "ambitną" (np. zawala sobie profil kucykami Pony), to uważam, że ma do tego prawo, bo to JEGO profil. A ocenianie umiejętności przez pryzmat zainteresowań to jakaś kpina.
No i oczywiście pamiętajmy, że w internecie ludzie są inni niż w prawdziwym życiu.

Bluestar

Kucyki pony są super.

KurkaRurka

Zgadzam się. (Co innego zdjęcia, np. z melanży, piwkowania w krzakach, albo pokazywanie tyłka)
Często dla ochrony własnych danych piszę się różne głupoty, typu właśnie "wyższa szkoła lansu i bansu". Trochę dystansu nie zaszkodzi.

Kropki

Dla ochrony danych można nic nie wpisywać, a teksty/statusy rodem z gimbazy nie stawiają człowieka w dobrym świetle

Pusia Odpowiedz

Ja się wcale nie dziwię, czasami ludzie udostępniają takie treści, że aż się dziwię, że im nie wstyd. Alternatywą dla Wyższej Szkoły Robienia Hałasu (a niekiedy w parze to idzie) jest "Pracuje na stanowisku: mama w mama 24/7". Bawi mnie to.

RJ16

No.... Dobra... Ale jak ktos nie pracuje, a zajmuje się dzieckiem to nie raz, nie dwa odpierdala większą robotę niż niejednokrotnie typowa polska biurwa. Co w tym złego? Aaa aa zapomniałam... Nie ma umowy o pracę i stałej wypłaty.

tyspijaja

RJ16 pewnie sama jesteś taka madką :D

gwynbleidd Odpowiedz

Dlatego ja mam zablokowany cały profil dla nieznajomych. Nie umieszczam tam żadnych dziwnych treści, zdjęcia mam normalne i bynajmniej nie pracuję w "szlachta nie pracuje" ani nic z tych rzeczy, ale nigdy nie wiadomo, co się ewentualnemu pracodawcy może nie spodobać, a irytuje mnie takie węszenie w cudzej prywatności. To, co mam na profilu może interesować wyłącznie ludzi, którzy mnie znają. Reszta może się bujać

BellaIza Odpowiedz

Dla mnie spoko, sama mam wszędzie profile widoczne wyłącznie dla znajomych... ALE mam kolegę, niesamowicie inteligentny człowiek, w szkole miał same 5, studia skończył z wyróżnieniem, można z nim pogadać o wszystkim - na profilu ma ustawione WSRH, bo - cytuję - "jeśli ktoś ma mnie oceniać po pozorach, to lepiej żebym nie miał z nim nic wspólnego". Także mogłaś się nie raz naciąć, droga Pani rekruterko...

Psychotata

Jak tu nie oceniac po pozorach, skoro kazda osoba jaka znam z powyzszym badz podobnym zawodem na facebooku to patologia? Osobiscie bym nie ryzykowala.

BellaIza

Psychotata, a przepraszam, przeczytałaś co ja napisałam? Podałam przykład, że nie każdy z takim statusem musi być debilem, nigdzie nie napisałam, że KAŻDY jest mądry i warty zatrudnienia. To, że Ty trafiłaś na tych gorszych niczego nie zmienia.
Poza tym - nie ryzykowała? Czego? Przecież przed docelowym zatrudnieniem odbywa się co najmniej jedna rozmowa kwalifikacyjna, więc jakie tu widzisz ryzyko? Ryzyko, że na rozmowę przyjdzie ktoś niekompetentny? No to się nie dostanie, i co w związku z tym?

Feniks06

Na pierwszy rzut oka masz rację. Jest jednak pewne ale... Musisz się liczyć z tym że mając profil dostępny publicznie staje się on niejako Twoją wizytówka w sieci. Więc po pierwsze... Pierwsze wrażenie jest bardzo ważnym elementem w rekrutacji. Po drugie pierwsze dobre wrażenie można zrobić tylko raz. Szukasz pracy i ta szanse zmarnujesz to masz pod górkę. Po trzecie spora część firm, szczególnie w zawodach związanych z kontaktem z klientem zewnętrznym czy wewnetrznym chciałaby by pracownik odpowiednio prezentował firmę w której pracował. Pytanie czy będzie w stanie to zrobić jeśli ma problem z prezentowaniem samego Siebie. Po czwarte piszesz o przypadkach gdy za pozorami stoi wartościowy pracownik. Cóż... Tym bardziej szkoda że sam sobie być może odbiera możliwość otrzymania pracy wpisując np WSRH. Po piąte... Myśl Twojego znajomego brzmi pięknie ale czym jest rekrutacja jak nie ocena po pozorach? Masz do dyspozycji CV, list motywacyjny, może jakieś referencje, godzinna rozmowę i to co samemu wyszukasz w sieci na temat pracownika. Jeśli ktokolwiek sądzi że można dzięki temu poznać kogokolwiek to jest optymista.

XX2411

"jeśli ktoś ma mnie oceniać po pozorach, to lepiej żebym nie miał z nim nic wspólnego" - Więc po co szanowny kolega pozory tworzy, Robienie czegoś pod publiczkę by się dowartościować?

IHateMyLife Odpowiedz

Mam co do tego mieszane uczucia... od kiedy portale społecznościowe mają być źródłem informacji o kwalifikacjach? Wiadomo, ci co bardziej inteligentni będą mieli w profilu normalną uczelnię, a i większość informacji niepublicznych, tak jest bezpieczniej, instagram z kolei - to tam w ogóle ludzie mają konta z imienia i nazwiska, a nie z nicka? Ale tak czy inaczej, miejsce na prezentowanie bądź nie kwalifikacji zawodowych z tego żadne, a to czy po godzinach pracy lubię "szerować" pierdyliard zdjęć kotów czy robić nieco bardziej kontrowersyjne rzeczy, to mojego szefa powinno g.... obchodzić.
Jak ja się cieszę, że moje szefowe to potrafią co najwyżej (z trudem) maila odebrać i przelew zrobić, a nie takie szpiegostwo im w głowie.

Xrn3p

Do tego się zatrudnia specjalne osoby z działu HR, a nie "szefowe"

IHateMyLife

@Xrn3p a wiesz, że istnieją jeszcze firmy, w których nie ma działu HR czy nie przyszło do głowy?

Xrn3p

Nie, nie przyszło do głowy

nata

Wystarczy mieć instagram połączony z facebookiem, zeby wyszukac profil po imieniu i nazwisku.

anonimowypiekielnik Odpowiedz

Tak sobie czytam komentarze i zastanawiam się czy ktoś w ogóle wie skąd wzięło się WSRH

charade

Z centrum dowodzenia gimbazjum?

Asunaaa

WSRH (skrót od Wyższa Szkoła Robienia Hałasu) – polska grupa muzyczna wykonująca hip-hop. Powstała w 2008 roku z inicjatywy poznańskich raperów Shelleriniego i Słonia.

wroblitz Odpowiedz

"Pożegnacie się z pracą"!? W sensie, że pożegnają się z czymś, czego nigdy nie będą mieli? Osoba pisząca to wyznanie chyba sama skończyła Wyższą Szkołę Robienia Hałasu.

kokoselka Odpowiedz

Ojej. To straszne.
Tak straszne jak biurwy, dzwoniły do mojej szefowej gdy ta na swoim prywatnym profilu udzielała prostej rady typu (hej, bezpieczniej będzie jak wyślesz paczką, a nie listem) zaś biurwy stwierdziły, że szefowa łamie zasady firmy i utną jej premię. STALKING

Dajka11 Odpowiedz

Dlatego właśnie ostatnia aktualizacja mojego profilu miała miejsce 2 lata temu :)

I nikt mnie nie znajdzie za parę lat, bo nikt się nie domyśli że to ja >:)

A jeśli nie mam racji... Chcę w to wierzyć, fajnie się w to wierzy :)

Pia Odpowiedz

I bardzo dobrze!! Mi się podoba, że takie coś spotyka się z jakąś reakcją.

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie