Dziś, kiedy siedziałem sobie na kibelku załatwiając grubszą potrzebę, zauważyłem małą karteczkę leżącą na kafelkach przede mną. Podniosłem ją i ze zgrozą przeczytałem: „Mam tego dość. Dość tego podłego, śmierdzącego życia, dość tej obrzydliwej pracy, dość braku szacunku z każdej strony! Postanowiłem się zabić. Wybaczcie”. Zbladłem i pociemniało mi przed oczami. To było pismo mojego brata. On przecież zawsze był takim wesołym człowiekiem… A jednak coś w sobie skrywał. Jakiś ból, gorycz, smutek. Gdzie popełniłem błąd? Czemu mu dokuczałem, gdy był mały? Czemu nie zauważyłem, że potrzebuje pomocy?
Spojrzałem jeszcze raz na karteczkę i dopiero teraz moją uwagę przykuł mały napis w dolnym, prawym rogu. To był podpis: „Srajtaśma”. Zaraz, co to ma być? List pożegnalny papieru toaletowego. Podniosłem wzrok i z przerażeniem zobaczyłem, że nie ma rolki na uchwycie!
Uwalony keczupem papier z wbitym w środek nożem kuchennym leżał w umywalce.
Podtarłem się skarpetką i obiecałem sobie, że przy najbliższej okazji osobiście zatłukę mojego brata. On ma 24 lata!
Dodaj anonimowe wyznanie
Prędzej bym zauważyła ten papier w umywalce i zaczęła się zastanawiać, który z moich członków rodziny wpadł na ten wspaniały pomysł 😁
Hahahahah zajebisty brat xD
Z poczuciem humoru
możliwe, że już martwy brat xD
Fajne wyznanie!!! Pomysł Twojego brata bardzo mi się podoba
Hm, będąc u siebie w domu zawsze można sie po prostu umyć jak zabraknie papieru, chusteczek, a nie tak skarpetka...
Nienawidzę tego momentu, kiedy nie ma czym się podetrzeć :D
Autor wyznania poszerzył listę "srajtaśmy" - skarpetka.
Depresyjne wyznanie... srajtaśmy ;-P
Trzeba przyznac, ze brat stracha napedzil :)
Gdyby mnie coś takiego spotkało to bym od razu wyrwała mu nogi z dupy z korzeniami za ten głupi żart.
Śmieszne. Skarpetka oczywiście była jego? Pójdzie do prania czy na sprzedaż dla fetyszystów?
To ktokolwiek może mieć pociąg do obsranych skarpetek? :o
A myślałem, że mój fetysz jest strasznie dziwny i wstydliwy
Daaaany pochwal się jaki, to ocenimy :p
Nieeee, w sumie jak dla mnie jest tak bardzo wstydliwy, że boję się napisać wiedząc, że i tak jest to anonimowo :)
@Daaaany to po co w ogóle coś pier*olisz jak potem nie chcesz powiedzieć
No nie daj się prosić, obiecuję, że nikomu nie powiem:))