#iuvUb
O ile zawsze zdawałem sobie sprawę z niebezpieczeństw puszczania zabójczych cichaczy przy ludziach i pozwalałem sobie na to jedynie w samotności lub w dużej grupie uniemożliwiającej identyfikację sprawcy, o tyle bekaniem nie przejmowałam się wcale. Bekałem wesoło sam i przy kimś, przy stole, w aucie, w czasie miłych tete a tete. Po co się przejmować, skoro tego ani nie widać, ani nie słychać, ani nie czuć...
...a właśnie, co do tego ostatniego...
Ktoś życzliwy uświadomił mi niedawno, że jednak czuć, i to bardzo.
Całe życie w błędzie :/
Ale przynajmniej bezgłośnie! :D
usta masz pod samym nosem, naprawdę nie czułeś tego?
Ja jak mam nieświeży oddech to prędzej poczuję, gdy chuchnę sobie na rękę niż przy oddychaniu.
Wlasne smrody czuje sie dwa razy slabiej
oj przecież niekiedy idzie to poczuć bez chuchania na rękę, np. po takiej wiejskiej kiełbasce ;) czy po czosnku.
Kiedyś siedziałam z dwoma koleżankami w knajpie i nagle z jedną zaczęłyśmy czuć kiełbaskę i ekscytować się z ze grilla robią. Druga szybko zgasiła nasz entuzjazm jednym słowem. "Bekłam". No cóż :')
...przejmowałam...bekałem...
Hmm... coś tu jest nie tak 😕
Pewnie autokorekta czy cuś. :)
Mogłeś powiedzieć że to nie Ty skoro bezgłośnie :D 😅😅
Ja za to w ogóle nie bekam ;) a jak już to bezgłośnie i naprawdę tego nie czuć :D
jesteś kobietą czy mężczyzną? Raz piszesz jako kobieta a zdanie później jako facet? :D
obrzydliwy
wcale nie jest obrzydliwy
tak jest obrzydliwy bleeeee
nie nie jest obrzydliwy
cicho bądź
sama bądź cicho
Znowu ta schiza...
no spoko