#jFgKq

Mieliście kiedyś tzw. Bad Hair Day? Pewnie większość kobiet tak Posłuchajcie mojej historii, która utwierdzi was w przekonaniu, że w waszym przypadku nie było tak źle.

Była chłodna październikowa niedziela. Musiałam wstać o 8. Na ślepo umyłam się, ubrałam, zjadłam śniadanie... próbowałam się też uczesać, ale niestety, każdy włos w inną stronę. No nic, zostawiłam tak jak było i poszłam do kościoła.

Od razu zauważyłam zewsząd spojrzenia pełne rozbawienia, ale oczywiście nikt nie powiedział mi, co takiego śmiesznego jest w mojej osobie. Dopiero w trakcie mszy jakaś babcia uświadomiła mnie.

I teraz moje przesłanie. Nie narzekajcie na swoje fryzury, które nie chcą się ułożyć. Nie jest najgorzej. No chyba, że grzebień utknął wam we włosach :)
SzczerBatka Odpowiedz

Ja raz kiedyś poszłam do kościoła z długopisem we włosach, bo dokuczałam sobie z bratem rano, więc nic nie czułam, że coś we włosach mam. Efekt był taki, że pod koniec mszy długopis wyleciał mi z włosów. I właśnie dowiedziałam się dlaczego ludzie i inne nastolatki między sobą szeptali :D

boboboo

miałam podobnie :D Jako że włosy strasznie mi się plączą to latwo było komuś z klasy powtykać mi długopisy we włosy, ciekawe jak długo tak paradowałam xD

americandream

"ludzie i inne nastolatki"
Hmmm, no nieźle ?

xxyyzz Odpowiedz

nie spodziewałam się takiego zakończenia, to musiał być ciekawy widok ?

Brzuszek

@xxyyzz najsłodszy widok na świecie :) taaak my faceci tak mamy że gdy widzimy budzącą się kobietę :D ukochaną kobietę :)

xxyyzz

@Brzuszek niektórzy faceci, po kilku latach związku, zapominają, że obok nich śpi kobieta, także wiesz ?

Lennox Odpowiedz

Kiedyś dużo malowałam i miałam zwyczaj wtykania w kok czystych pędzli, ołówka itd. Któregoś razu nieźle porobiona wyszłam do sklepu, dopiero po powrocie zobaczyłam ze mam niebieskie gluty farby olejnej we włosach. potem już nie malowałam po pijaku...

Tenisistka77 Odpowiedz

To jeszcze nic, moja ciocia poszła do kościoła z papilotkami we włosach ?

Odpowiedz

Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona tak miłym odbiorem, z uwagi na to, że po raz pierwszy napisałam wyznanie. Dziękuję ❤

katarynka Odpowiedz

Ja miałam skarpetkę w kieszeni płaszcza (?) i spokojnie ją wyjęłam i trzymałam w kościele myśląc, że to rękawiczki

lubieeplackii Odpowiedz

Tak Myślałam!

justalittlemore Odpowiedz

Sytuacja z teraz. Szkoła. Luźna lekcja przed kompem. Idę do łazienki, patrzę do lustra, myślę "o matko, znowu się nie układają". Wracam z łazienki, otwieram anonimowe. Dziękuję ! ;*

hodorek Odpowiedz

W życiu nie zmarnował bym wolnej niedzieli na to by wstać o 8 do kościoła.. ?

Dodaj anonimowe wyznanie