#klc6W

Miałam 6 lat, gdy dostałam zieloną papużkę falistą - Kubusia. Kochałam go nad życie. Jadał z mojego talerza, siadał na ramieniu i był mi jak brat. Pewnego dnia wróciłam ze szkoły i zobaczyłam, że Kubusia nie ma. Następne dni były dla mnie tragedią. Sąsiadka, która go przez przypadek wypuściła wchodząc do naszego mieszkania, była skazana na moje chłodne spojrzenia i tygodniowe milczenie.

Po 7 dniach horroru wróciłam do domu i usłyszałam ćwierkanie. "To na pewno Kubuś!" - pomyślałam. Wyrywał się, bał, był w szoku.
- Kubuś walczył z wróblami i gołębiami przez tydzień, żeby do ciebie wrócić! - powiedział tata.

Byłam dumna z mojej ptaszyny.


Dziś mam 21 lat. Dowiedziałam się, że mój wyjątkowy Kubuś to były 3 Kubusie...
DignityHopeDestiny Odpowiedz

Ja się dowiedziałem po latach, że mój piesek się nie zgubił (często gdzieś czmychał na kilka dni, ale zawsze wracał), a dziadek wywiózł go w obronie swoich gołębi.

FoxyLadie

Zabrali małemu dziecku pieska? No wrażliwością to się nie popisali. Sprytem też nie... Ileż to bezdomnych, niechcianych psów pląta się po ulicach?!

DignityHopeDestiny

Byłem wtedy bardzo młody i to był okres w którym nie przywiązywałem się tak uczuciowo do zwierząt, więc żadnej traumy nie miałem, no ale tak mi się przypomniało przy okazji wyznania.

Paulinka2103

Twój dziadek to drań. Nie szanuje.

AnonimowyWalezy

Ja kiedyś rozpaczałem po zaginięciu kota. Kot zginął pod kołami samochodu brata( mam dużo starsze rodzeństwo), kotek lubił spać pod kołami... Dopiero po 5 latach się dowidziałem :/

Bella101

Mój dziadek wywoził psy do lasu jeśli coś przeskrobały :x Swojego psa ochroniłam wywożąc go do drugich dziadków... Nadal brak mi na to słów.

wiaderko

Gardzę ludzmi, którzy wyworzą psy. Co roku przygarniam takie pieski. Tydzień temu zabrałam do siebie Stefana. Jest mi bardzo wdzięczny, wszędzie ze, mną chodzi.
Teraz śpi obok mnie i zajmuję 3/4 mojego łóżka. Ale i tak go kocham. 💜

Shadowcat7

Wiaderko, wywożą*

VeryDarkAngel

Moi dziadkowie mają 6 miesięcznego szczeniaka, który jest bardzo kochany. Mój dziadek twardo udaje, że go nie lubi. "Udaje" bo zawsze jak piesek do niego podejdzie to podrapie go za uszkiem i pochwli :D

uwagapeklagumka

Ja bym chyba zarąbała za takie coś...

Anamara

Ja się dowiedziałam, że mój dziadek powiesił co najmniej jednego psa, a koty masowo wywoził do lasu, więc... Wiejska mentalność :/ Od tamtej pory jakoś nie mogę z nim gadać. Do tego zabił gronostaja drutem, chwaląc się, że tamten długo walczył i zawsze szczuł koty psem i śmiał się, jak pies je rozszarpywał. Muszę to napisać: Jebana ciemnota, tępa, wiejska masa. Okrucieństwo głupich ludzi jest najgorsze, bo ślepe i brutalne.

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
ImNotJesusImCastiel Odpowiedz

Jakkolwiek okrutne to nie jest, to nie jestem za podmienianiem martwych zwierzęt na żywe. Śmierć/ucieczka pupila to idealny pretekst do wytłumaczenia dziecka czym jest śmierć.

69792

Dokładnie. Jak dziadek umrze to też podmienią? Wtedy to dopiero jest dramat dla dzieciaka. Dlatego uważam, że każde dziecko powinno mieć jakieś zwierzątko, być uczone odpowiedzialności, szacunku do życia a także uświadamiane czym jest śmierć.

Shadowcat7

Ze zwierzatkami dla dzieci bywa różnie. Rodzic musi być pewny, że dziecko jest odpowiednio dojrzałe, żeby opiekować się żywym zwierzęciem. Niektóre dzieci są nieświadomie okrutne i mogłyby skrzywdzić zwierzaka.

TwojCzopek

Zazwyczaj dzieci się pytają "A czemu dziadek śpi?"

69792

Shadowcar7 poprzez "dziecko powinno mieć zwierzątko" mam na myśli, że dziecko pomaga w opiece, jednak jest to przede wszystkim odpowiedzialność rodziców, którzy nad wszystkim czuwają. :) Nie na zasadzie jak wielu debili to robi: masz chomiczka, ups zgniotłeś go, zagłodziłeś itp.

Shadowcat7

Skoro tak, to w pełni popieram :3

pepefrog

Bez przesady dziecko i takk się nauczy więc czemu ma cierpieć wcześniej. Rownie dobrze powiedz, że mikołaj nie istnieje a religie są nieprawdziwe i ludzkie życie nie ma sensu...

Shadowcat7

Bo lepiej oswajac je z negatywnymi uczuciami delikatnie i stopniowo. Przykladowo pojęcie bólu lepiej poznać przez nabicie siniaka na kolanie, niż utratę ręki. Jeśli dziecko poradzi sobie z lekkim cierpieniem, to prawdziwe problemy nie będą już dla niego takie straszne.

nkp6

jak mój dziadek zmarł to siostra cioteczna nie poinformowała swojej córki (dziewczynka miała coś 4 czy 5 lat i często z nim się spotykała), liczyła na to, że przestaną przyjeżdżać i mała zapomni o dziadku, bo przecież "to straszne powiedzieć dziecku o śmierci, jeszcze traumę będzie mieć, zepsuje jej to psychikę", chciała wmawiać jej, że jest chory i często śpi, więc nie mogą go odwiedzać... co w końcu jej mówili - nie wiem ale dla mnie to głupota

koniczynka Odpowiedz

Moja przyjaciółka rok temu dowiedziała się, że jej kot, który podobno zginął wiele lat temu pod kołami samochodu został tak naprawdę wywieziony na wieś. Tak, w tą stronę, i wiem, że zazwyczaj dzieje się w drugą.
Moja rodzina "odziedziczyła" kanarka po dziadkach moich koleżanek którzy nagle zginęli w wypadku. No i cóż, nikt nie wiedział, ile kanarek miał tak naprawdę lat, ponieważ dziadek zawsze go podmieniał, nawet jak mieszkał już tylko z babcią. Mieliśmy ptaszysko przed sześć czy siedem lat. Nauczyłam się naśladować jedo śpiew.
A rodzice nigdy nie próbowali ukrywać przede mną śmierci pupili (mieliśmy ich dużo). Spora część nawet umierała nam na rękach. A potem był pogrzeb w ogródku. I cmentarzyk.

Kiziamizia92 Odpowiedz

Moj brat mial chomiki, biedactwa pozdychala. Mama zeby nie szokowac siedmiolatka poszla do zoologocznego kupic "zamienniki" niestety zamiast ciemnoszarych byly jasno szare, ale nagiecie prawdy "ze zmienily kolor bo cieplo" przeszlo. Tylko wez sie teraz nie smiej jak przychodzi dziecko i sie chwali "siostra a moje chomiki kolory zmieniaja" ;)

Mayoko Odpowiedz

Ile znam osób z papużkami falistymi, tak każdy nazywa je Kubusiami.

sokmorelowy

Moja miała na imię Albert ;P

normalnaChybaNIe Odpowiedz

Czy tylko ja byłam normalna i jakoś od zawsze wiedziałam, że moje zwierzęta umierają ... i przyjmowałam to jak kolej rzeczy ... Czy to moi rodzice gdzieś popełnili błąd ?

LadyMargaret

To inni rodzice robia bledy..

Ochrona2009 Odpowiedz

Gdy byłam dzieckiem po wizycie u dentysty dostawałam torbę z prezentem. Mama mówiła, że to właśnie doktor kupuje dzieciom nagrody, jak są grzeczne. Kiedy miałam 21 lat dowiedziałam się, że to moja rodzicielka kupowała mi różne rzeczy i podrzucała do gabinetu :D

ASD01

Serio, jak można być tak naiwnym w wieku 20 lat?!

nkp6

może zwyczajnie dostawała prezenty jak była mała, z wiekiem o tym zapomniała, a gdy miała 21 lat ktoś jej to przypomniał? Bo wątpię, że mama podrzucała prezenciki dentyście gdy już miała naście lat

ASD01

Tak, ktoś jej o tym przypomiał w wieku 21 lat i w tym wieku ona nadal myślała, że tak jest, dopiero ktoś jej musiał wytłumaczyć aby przestała tak myśleć.

Anamara Odpowiedz

Rodzice źle robią z tym podstawieniem, nie rozumiem tego zjawiska, a to takie powszechne. Dobrze dziecko oswoić ze śmiercią, że to normalne, bo przyjdzie czas na większe straty niż pierwsze zwierzątko, jak mysz, chomik, czy papuga. Pies i kot to już ogromna sprawa, a co mówić osoba bliska, człowiek?

zakreconaaa Odpowiedz

Gdy miałam około 5 lat moi rodzice chodowali króliki. Większośc z nich to były pospolite szaraki, oprócz 2 samców, jeden z nich był cały czarny, a drugi cały biały. Pokochałam tego białego króliczka, dałam mu na imię Śnieżek i często się z nim bawiłam, dawałam mu różne przysmaki. Kilka miesięcy później Śnieżek zniknął, a rodzice wytłumaczyli mi, że oddali go znajomym, ponieważ Śnieżek był samotny, a tamci mieli takiego samego króliczka więc dzięki temu mój królik miał mieć towarzystwo. ( Był to okres kiedy moi rodzice pozbywali się królików)

Kolejnego dnia na obiad było jakieś inne mięso, nigdy takiego nie jadłam, tata wytłumaczył mi, że to mięso z indyka.

Dopiero kilkanaście lat później dowiedziałam się, że zjadłam mojego Śnieżka :(

Falszywekpl Odpowiedz

Jakoś czas temu (czyt. A looooooooong time ago... wydaje mi się że doskonałe wiem kiedy, ale wiem że mogę to okreslic z dokładnością do 5 lat) siedząc sobie przy laptopie zobaczyłem przez okno białą papugę którą po 3 sec zniknęła za budynkiem. Nie pamiętam nazwy gatunku, ale takie z czubkiem na głowie

LoveAnime

Zapewne kakadu

Dodaj anonimowe wyznanie