#lmJCo
Rozmowa przebiegała dla mnie bardzo pomyślnie, pewnie odpowiadałem na pytania i widziałem, że podobają się one szefowej. Czułem już, że ta praca będzie moja. Wtem pojawiła się część rozmowy, którą nie wiem jak skomentować.
- Posiada pan konto na Facebooku?
- Oczywiście, każdy teraz ma.
- Rozumiem, że nie ma pan nic przeciwko, żebym obejrzała teraz pański profil?
Po czym zaczęła wyszukiwać moje imię i nazwisko w wyszukiwarce. Początkowo nie przejąłem się tym - wiedziałem, że nie ma tam żadnych kompromitujących zdjęć ani wpisów.
- Pracuje pan w "Szlachta nie pracuje"?
Zdębiałem. Parę lat temu każdy tak ustawiał i zostało.
- To jeszcze sobie tam pan popracuje. Jeśli nie potrafi pan zaprezentować godnie samego siebie w sieci, to nie wiem, czy odpowiedzialnym będzie dać panu pracę, w której ma pan reprezentować innych. Dziękuję za rozmowę.
Chyba usunę konto na Facebooku.
Nie lepiej ustawić prywatnośc tak żeby nikt, kto nie jest znajomym nic nie widział.
Właśnie szukam tej opcji z ciekawości, jak się to robi?
Można też wcale takich informacji nie dodawać do profilu.
@Vayae Powinno być gdzieś w ustawieniach prywatności konta. Przy okazji można też zobaczyć jak widzą profil ludzie ze znajomych i całkiem obce osoby lub bez konta na fb
Ja mam dodatkowo wszystkich znajomych podzielonych na grupy i nie wszystkie grupy widzą to samo. Można albumy i nawet pojedyncze posty ukryć przed konkretnymi osobami czy grupami. Bądźcie ostrożni w tym co udostępniacie publicznie. Siara na rozmowie kwalifikacyjnej to naprawdę mały problem.
Można też ustawić żeby nie pokazywało profilu w wyszukiwarce
A przyjęli dyplom ukończenia Wyższej Szkoły Robienia Hałasu?
Ten przyjmują tylko w firmie "Szlachta nie pracuje"
Haha, WSHR ❤
Ja mam dyplom niższej szkoły robienia ciszy :3
95% osób które znam a mają ustawione "wyższa szkoła hałasu/szlachta nie pracuje" etc. etc. jest idiotami.. Idiotyczne "miejsce pracy" ustawione na facebooku świadczy jednak o "pracującym" w jakiś sposób. Niekoniecznie pozytywnie..
Dobra metoda. Od razu można oddzielić Sebixy i Karyny od ludzi.
Sebki i Karyny to nie ludzie?
To trochę inny gatunek. Są przystosowani do życia w innym środowisku - kto lepiej radzi sobie na blokowisku? Są do siebie bardzo podobni i mnożą się wyłącznie między sobą. Spełniają wszystkie wymogi by być innym gatunkiem.
Ja za to mówiłam oczywiście kompletnie serio ;)
Czytała Krystyna Czubówna.
"Jeśli wyczują pogardę tak uczynią byś zapłakał" ;)
,,Wyruszamy do klubu Iguana - częstego miejsca spółkowania Karyn i Sebixów. Czy oda nam się zostać świadkami poczęcia nowego Brajana?"
Istnieje coś takiego jak granica. A twierdzenie, że 'Sebki i Karyny' nie są ludźmi, to mocne przekroczenie tych właśnie granic. Chcecie, minusujcie, ale pamiętajcie, że mimo wszystko takie teksty są bardzo krzywdzące.
Facebook nie jest tylko narzędziem do zabawy, ale również świetnym źródłem informacji. Więc warto uważać co się publikuje. ;)
Szczerze? To mnie też to irytuje jak dorosły człowiek na taki tekst albo wyższa akademia robienia hałasu, albo pracuje w lansie i bansie, Boże przecież to prymitywne.
"Parę lat temu każdy tak ustawiał" - jakoś ja nigdy nie ustawiałam takiego badziewia.
Dlatego po zmianie nazwiska, nie zmieniałam go na Facebooku.
Dzięki temu jestem cudownie niewykrywalna przez ewentualnych pracodawców.
Nie żeby coś, nie wrzucam jakiś głupich rzeczy, ale uważam, że zdjęcia wrzucane przez moich znajomych np w moje urodziny, muzyka której słucham nie jest wartością jaką pracodawcy powinni się zasłaniać jako "wizerunek firmy". Zdyskwalifikują mnie bo słucham rapu? Bo mam zdjęcie na które robię zeza?
Mimo wszystko dobrze, że mam wszystko poblokowane.
jakim trzeba być debilem żeby ustawiać "Szlachta nie pracuje" jako pracę? chyba nigdy tego nie zrozumiem...
Albo te wszystkie jak Wyższa Szkoła Robienia Hałasu
Serio?
Nie wiem jak to sie dzieje ale 90% tych szlachciców pobiera zasiłki dla bezrobotnych.
A co w tym dziwnego? Miałem też to ustawione przez kilka lat, nikt się do mnie nie przyczepił, bo po co? To przecież po prostu śmieszkowanie i tyle, a nie prawdziwa deklaracja. Konto na FB jest nieoficjalne, możesz wstawiać tam nieprawdziwe informacje, więc czepianie się "szlachta nie pracuje" jest tak bardzo bezsensowne...
Ci szlachcice mają 10-15 lat także no...
Większość "szlachty" to dzieciaki dobrze wyciągające kasę od rodziców ;)
A, no i ten jeden szlachcic z wyznania ma dwadzieścia parę
też nigdy tego nie pojmowałam, nawet będąc w wieku tychże "szlachciców" uważałam to za głupotę.
Jak szlachta nie pracuje, to co się dziwić, że pracy nie dostała.