#zVt74
Jakiś chłopak wychodząc ze sklepu chował do tylnej kieszenie portfel i nie spostrzegł, że wyleciał mu banknot 20 zł. Pewna pani, która żebrała zauważyła i zebrała go z ziemi. Od razu pomyślałem, że zatrzyma go dla siebie - nic bardziej mylnego, krzyknęła do tego chłopaka i uczciwie chciała oddać pieniądze właścicielowi.
Ten zaskoczony, lecz z uśmiechem na twarzy powiedział, żeby go zatrzymała, po czym wyciągnął z portfela 50 zł i wręczył je tej pani.
Serdeczne pozdrowienia dla tego mężczyzny, rzadko kiedy można zauważyć takie gesty, a uśmiech i łzy szczęścia w oczach tej kobiety były bezcenne. Szacunek!
Szacunek też dla pani, że uczciwie oddała :)
Dobro wraca do człowieka. :)
I to ze zdwojoną siłą. :)
Czy ja wiem czy wraca? Ale i tak warto pomagać.
@Vstorm
Zawsze, ale nie zawsze od razu ;)
Nie zawsze. Najczęściej to właśnie ci, którzy ufają i pomagają są wykorzystywani i gnojeni za swoją cukierkową naiwność.
A nie żebrzą?
Więcej takich ludzi, a świat byłby piękniejszy. Dla niego to może było tylko 50 zł, a dla tej pani pewnie majątek. No i fajnie.
Wyznanie nawet ok, ale anonimowe chyba zmienia sie na wyznajemy..
"Nic bardziej mylnego" Czyżby Radosław Kotarski? :D
To mi przypomniało sytuację sprzed paru dni. Byłam w barze mlecznym, przy stole obok siedział starszy pan i podeszła do niego kobieta, którą każdy zna z tego, że żebra na ulicy. Pani zapytała go o dwa złote na zupę, a on na to "niech Pani sobie zamówi cały obiad" i ze łzami w oczach podziękowała mu za to, że mogła coś zjeść. Naprawdę miło się na to patrzyło.
Że w naszym mieście są tacy ludzie to nie miałem pojęcia. Nieźle!
"Często w Częstochowie..." śmiechłam.
Szacunek dla pani i oczywiście dla chłopaka
Pozdrawiam z Częstochowy 😂