#mc2RY

Ostatnio czytam dużo o karmieniu piersią w miejscu publicznym i chcę opisać historię, która przytrafiła się mi kilka dni temu.

Okres przedświąteczny, wiadomo, zakupy trzeba zarobić. Od 2 tyg. mój samochód stoi u mechanika, miał być naprawiony przed świętami, jednak wyszło inaczej, więc co tu zrobić, zostaje komunikacja miejska (do centrum z 35-40 min. jazdy autobusem). Więc biorę wózek i moją 4-miesięczną córeczkę.

Centrum handlowe, zakupy zrobione, idę do pokoju maluszka, mała nakarmiona, więc teraz ja mogę coś zjeść na szybko. W centrum jest restauracja, w której mogłam cokolwiek zjeść, ale zamówienie zrealizują dopiero za godzinę (przez tłum ludzi). Zrezygnowałam, bo po drodze na autobus jest bar, w którym zazwyczaj nie ma kolejek, więc ruszyłam.

Weszłam, zamówiłam obiad, czas oczekiwania 10 min. Mimo że ludzi dość sporo, usiadłam przy stoliku. Nagle mała zaczyna krzyczeć, sprawdzam, czy to pampers - pampers suchy, biorę maleństwo na ręce, ale dalej krzyczy, a ludzie patrzą na mnie, jakbym była jakaś nienormalna. Patrzę na zegarek, ok. 30 min temu przecież jadła, ale może za mało, więc idę z nią do WC, bo przecież tyle się czyta o matkach karmiących. Wchodzę do WC, a tam tylko umywalka i kibel, w którym czuć, że ktoś niedawno postawił tam dwójkę. Stoję w drzwiach, mała płacze, zerkam na WC, na małą, myślę co robić i słyszę za plecami "korzysta pani czy zwiedza?", więc odpowiadam "niech pan wejdzie przede mną". Mała krzyczy dalej, szybka kalkulacja - do domu z 40 min + dojście na autobus 5 min + dojście do domu 8 min, co daje 53 min drogi. Co mam robić? Pieluchy tetrowej brak, szalikiem nie przykryję, bo gruby i jeszcze dziecko uduszę. Raz się żyje... Wyciągnęłam pierś, zasłaniając się jak mogę, wykrzywiona tak, żeby nikt nic nie widział i zaczynam karmić. Czuję, jak twarz robi mi się czerwona, mała spokojnie je. Kelnerka przyniosła obiad, podziękowałam karmiąc dalej, gdy nagle podszedł młody chłopak i wyciągnął swoje przyrodzenie mówiąc "smacznego" i wyszedł z baru. Ludzie w śmiech, jedna osoba zaczęła nawet bić brawo, ja łzy w oczach. Jakaś starsza pani podeszła i dała mi chusteczkę, mówiąc "niech pani nie przejmuje się tym burakiem". Po nakarmieniu małej poszłam zapłacić za obiad i wyszłam z dzieckiem, zostawiając obiad tak jak go dostałam. Nigdy w życiu nie było mi tak przykro i wstyd.
Foki3 Odpowiedz

Przypomniało mi to historię jak facet opisywał tę sytuację tylko ze swojej perspektywy.

Madziol

Podlinkujesz?
Ewentualnie zostawiam ślad jakby ktoś inny wrzucił XD

ogoniasta

Ja z kolei kojarzę wyznanie, gdzie kobieta siedząca w lokalu obserwowała sytuację, jak młody mężczyzna również pożegnał karmiącą matkę swoim przyrodzeniem, wcześniej uprzedzając autorkę wyznania przeprosinami za to, co za chwilę zrobi. Czyżby znowu ktoś robił Anonimowym mały eksperyment? ;)

PandemoniumKota

Też kojarzę wersję AbiDeath.

nata

Myślę, że to wyznanie zostało zmyślone na podstawie tamtego.

CzarnaMarchewka

Tak było takie wyznanie, tylko dlatego że kobieta wystawiła cyce prawie na stół.

asienaebaam Odpowiedz

Nie jestem zwolennikiem karmienia w miejscu publicznym, ale i mi się zdarzyło kilka razy jak już nie było innego wyjścia. Nigdy nie spotkałam się z przykrościami.
Ten chłopak to wyjątkowy burak, współczuje.

Anonim0101

Burak to mało powiedziane, po prostu jeden wielki **uj. Pokazać "węża" komuś przed nosem, w miejscu, gdzie wszyscy jedzą, jest tysiąckroć gorsze od tego, co ta kobieta zrobiła, zasłaniając się jak tylko mogła! Jak bardzo trzeba mieć nasrane we łbie, żeby takie rzeczy odwalać?... A widownia wcale nie lepsza, skoro gówniaż wywalający swoje przyrodzenie był dla nich bohaterem... Świat staje na głowie...

asienaebaam

No właśnie tej widowni się bardziej dziwie. Bo burak to burak, zawsze może się trafić jednostka.

ananas

Karmię dwa lata, kiedy tylko jest taka potrzeba, bardzo czesto w miejscach publicznych. Jak to komuś przeszkadza, to: a) należy mu współczuć, albo jego dzieciom, bo nie zdaje sobie sprawy z zalet kp; b) trzeba uświadamiać, jak bardzo kp jest istotne w rozwoju ssaków, bo wielu osobom kp nie przeszkadza ze złośliwości, tylko powstalo jakies społeczne tabu; lub c) może jakaś kobieta się zbyt negliżuje?
Nikt nigdy mi nie zwrócił uwagi, a karmiłam nawet między regałami w ikei xD
Jak karmię, to tego po prostu nie widać. No jak? Wyglada to jak przytulenie. Ale ja nie wywalam nic na wierzch. Nie zasłaniam się tez zadnymi pieluchami. Da się normalnie dyskretnie nakarmic.

Za to oburzają (obrzydzaja) mnie calujace się pary. Ale nic mi do tego, przecież uwagi też nikt im nie zwraca.

ananas

Nessca, zgadzam się z Tobą.

No i o ile piękniej by było, gdyby auroka wyznania dała dziecku pierś, gdy potrzebowało, a nie przeżywała wielkie stresy i popisy buractwa.

Ale, owszem, przez te wszystkie maDki normalne kobiety się wstydzą, jakby co najmniej dziecko biły.

Feniks06

Ananas a co mają zalety karmienia piersią do reakcji społecznej? Kiedy pracowalem w salonie operatora komórkowego, obsługuje babkę przy stanowisku, idę po telefon, wracam a ta karmi dziecko przy moim stanowisku. Sorry ale nie czuję się komfortowo gadać o interesach z obcą kobietą która ma nagą pierś. I mam do tego prawo. Ja tam też nie siedzę w kąpielówkach, nie jem w tym czasie śniadania ani nie drapie się po jajkach bo to nie miejsce i czas na to. I sorry ale mam to gdzieś czy dziecko było głodne czy nie. Mogła iść do pokoju do karmienia, mogła iść do samochodu, mogła poprosić obsługę o wskazanie miejsca, mogła karmić z butelki, mogła usiąść gdzieś z boku, mogła pewnie zrobić jeszcze parę rzeczy o których nie pomyślałem. Pewnie gdyby to ona robiła wyznanie to też by napisała że ona karmila nawet w salonie i nikt jej nie zwrócił nawet uwagi. No nie zwrócił bo byłem zażenowany ale starałem się zachować z klasą, robiąc dobra minę do złej gry. To nie znaczy że nie miałem nic przeciwko. Ja dostrzegam zalety załatwiania interesów z klientami które przy mnie się nie obnazaja w trakcie.

ananas

Feniks, mają to, że jedynie kilka procent dzieci w Polsce karmionych jest piersią zgodnie z zaleceniami who, a to ma wplyw (kolosalny) na zdrowie publiczne.
Wbrew pozorom publiczne karmienie ma tu znaczenie, bo zatrważajaca ilosc kobiet utrudnia sobie życie przejmowaniem się, co zrobią z sytuacji autorki wyznania, czy opisywanej przez Ciebie.

Uwierz, nie zawsze da się wyjść, naprawdę nie zawsze. Odciągnąć pokarm przy ustabilizowanej laktacji też zwykle nie jest latwo, ba, czesto sie nie da.

Boli mnie brak wiedzy wsrod ludzi. Jestesmy ssakami. Jak mamy się karmic dwa lata lub dluzej (to tylko aktualne zalecenia who), to dajmy matkom kp normalnie żyć.
Oczywiście że tak jak nie wszędzie wypada jeść, tak nie wszędzie wypada akurat karmić. Porównywania do innych rzeczy komentować nie zamierzam.

PrzezSamoH Odpowiedz

Następnym razem poproś obsługę o pomoc. Może mają na "zapleczu" łazienkę pracowniczą (więc pewnie w lepszym stanie higienicznym) lub jakiś "pokój socjalny" (albo i krzesło na uboczu). Oszczędzisz sobie kontaktu z takimi ograniczonymi osobami, jak ten facet.

Serbiene Odpowiedz

Strasznie współczuję. Nie ma to jak wywalić na wierzch pindola, bo matka karmi swoje dziecko kryjąc się przy tym jak może. Jestem w stanie zrozumieć, że zdążają się takie chamy, ale zastanawiam się co jest nie tak z ludźmi w restauracji, którzy go poparli. I na prawdę, gdy kobieta dyskretnie karmi, ledwo widać jej pierś, główka dziecka zasłania większość. Więcej piersi widać u kobiety, która ma duży dekolt. Jak to możliwe, że taki dekolt jest odbierany przez społeczeństwo jako seksowny, a kawałek piersi matki karmiącej to skandal?
Wgle przecież lepiej nakarmić dziecko i uspokoić, niż wkurzać ludzi płaczem dziecka.

Julaa25 Odpowiedz

Kiedyś słyszałam taki głupi żart
-Widziałeś Cycka mamy ?!
-Nie
-A co, ojciec Cię *ujem karmił.

I to właśnie był ten gościu...

Serwatka31 Odpowiedz

I to jest właśnie efekt tego wszechinternetowego hejtu na matki, którego wiele było też na anonimowych.

Każda osoba z dzieckiem musi być od razu "madką" albo głupia, i ludzie komentujący z automatu czują się setki razy lepsi od kogoś po usłyszeniu, że ma dziecko.
Potem owczym pędem wychodzą takie idiotyzmy jak nie odróżnie kogoś, kto jest w nagłym problemie i stara się jak może, od madki, która karmiłaby ostentacyjnie, pozwalając drugiemu dziecku biegać po całej restauracji.
Bez tej nagonki w internecie chłopak wciąż byłby głupi jak but, ale nie wypadłoby mu do głowy, że musi poniżyć tą kobietę wierząc, że zostaje tak bohaterem. To jego wina, i nikt temu nie zaprzeczy, ale też efekt zbiorowej histerii na punkcie "Jak ma dziecko z to na pewno jest zła, ma gdzieś innych ludzi i trzeba jej nienawidzić". A ludzie z restauracji - swoją drogą, też debile - nie przyklaskiwaliby by mu.

Kukolino

Nie lubię dzieci i mówię to wszem i wobec.
Ale jedzenie to najbardziej podstawowa czynność fizjologiczna. Dorosłych nie karmi się pod obrusem, a matce każe się przykrywać dzieciaka szmatą, żeby nie było widać cyca.
Czy my mamy do czynienia z dorosłymi ludźmi, czy z bydlętami, którym wodok piersi kojarzy się wyłącznie z rypańskiem? Bo jak obserwuję ten hejt, to wydaje mi się, że z tym drugim.

Luuuuuuzik

Kukolino wszystko zależy od tego gdzie i w jaki sposób matka karmi swoje dziecko. I to nie chodzi o to, ze jak ktoś nie lubi takiego widoku to od razu jest zboczony, są pewne zachowania których trzeba się wystrzegać publicznie. Może ci to nie podobać, ale tak jest.

Kukolino

A jakie zachowania są normą? Bo moim zdaniem przytulenie malucha i trzymanie cyca w taki sposób żeby się nie udusił to norma. A nie obwieszanie się jak choinka, żeby kawałka piersi nie było widać.
Kazałabym każdemu krytykantowi nakarmić dziecko w siedzącej pozycji (bo jak widzę matkę karmiącą w miejscu publicznym, to nasuwa mi się wyłacznie skojarzenie z Quasimodo) i trzymać dziecko, pierś i pieluchę jednocześnie. A zapomniałabym o zajmowaniu się wrzeszczącym obok killulatkiem (a wiem, że nawet najgrzeczniejsze dzieci potrafią dać po garach, jak są zmęczone). I zamiast pomóc takiej biedaczce, to patrzymy na nią krzywo, a co po niektórzy wywalają jeszcze wacka dla fejmu.
Moim zdaniem lepiej dla wszystkich, jak wyciągnie pierś i nakarmi wtrzaskunka, niż raczy nas placzem swego dziedzica.
Ktoś tu napisał, że mamy więcej torerancji dla facetów, którzy sikają pod płotem niż dla kobiet, które karmią piersią. I ja się podpisuje pod tym rękami i nogami😉
Serio? Jeść publicznie nie wolno, ale lać już tak?

Luuuuuuzik

Kukolino Szczerze to się nie spotkałam nigdy ze stwierdzeniem, że sikanie mężczyzn publicznie jest akceptowalne. Dla mnie nie jest. Nie rozumiem też jak według ciebie wyglądałaby ,,pomoc'' kobiecie karmiącej dziecko? Poza tym całkowicie nie rozumiesz puenty całej tej dyskusji. Tutaj nie chodzi o to, czy karmienie piersią publicznie jest uzasadnione,bo dziecko jest głodne itp. Tutaj chodzi o to, że nie ważne co za okoliczność, to zasady w miejscu publicznym obowiązują wszystkich. Bez wyjątku. Tak samo zachowanie chłopaka z wyznania było skandaliczne. Niestety autorki zachowanie też nie było odpowiednie. I zanim zaczniecie wieszać na mnie psy, że jestem nieczuła itd. Widziałam masę karmiących matek i nigdy nawet nie dałam im osądzającego spojrzenia. Stwierdzam tylko fakt, że matkę karmiącą obowiązują takie same zasady w miejscu publicznym jak wszystkich. To, że jest matką nie zwalnia jej z tych zasad.

Feniks06

Kukolino a czy dorosły człowiek je z piersi? Czy ktokolwiek ma tu problem z tym że dziecko je? Nie, ludzie mają problem z pokazywaniem piersi w miejscu publicznym. I nie, nie kojarzy się z rypańskiem bo gdyby się kojarzyło to pewnie nikt nie miałby nic przeciwko. Jakoś w saunie mało kto ma coś przeciwko nagości ale jakos nikt nie toleruje jej na ulicach. Nie wiem co Cie tutaj dziwi. Ludzie obnazajacy się w miejscach do tego nie przeznaczonych są nazywani ekshibicjonistami. Czemu? Bo wywołują dyskomfort.

Kukolino

Luuuuzik, jak na razie to nie spotkałam się z sytuacją, w której ktoś podchodzi do lejącego pod płotem/drzewem/w bramie faceta i zwraca mu uwagę. Ba! Nie raz widziałam facetów w garniturach/z żonami/tzw. "porządnych", którzy stwierdzili, że nie chce im się stać w kolejce do kibla, więc załatwiali się "na widoku".
A tu wielkie halo o kawałek piersi, który służy wyłacznie do zaspokojenia potrzeby dziecka.
Nie mam swoich dzieci i nie planuje mieć, ale nie widzę problemu w tym, że matka karmi dziecko piersią.
Przypadki w których kobiety wystawiają cycek wyłącznie po to, żeby nim "poświecić" są sporadyczne, a zwyczajnym, normalnym kobietom się za to obrywa.
I doskonale rozumiem o co chodzi w tym wyznaniu i komentarzach pod nim. I ze zgrozą stwierdzam, że normalna czynność urosła do rangi takiego problemu, że aż żal czytać to wszystko.
Wylewacie pomyje na kobiety, które wychodzą z małymi dziećmi, bo nie wzięła mleka w butelce, bo nie karmiła w kiblu. Najlepiej, zeby siedziała w chałupie i nie raziła swoim karmieniem w oczy. Sorry!
To tylko pierś, więc jeśli w danym miejscu nie ma kącika do karmienia, to nie róbmy afery o kawałek skóry wystający spod bluzki i zza główki dziecka.
Dżizas bądźmy po prostu ludzcy. Bo większość z nas też cyca doiła.
Zwłaszcza, że wszędzie wokół jest tyle golizny, która jest nam podana bez naszej zgody i naszego wpływu, a czasem nawet pomimo sprzeciwu. I gdzie są w takich przypadkach te wasze "normy" i te wasze "nie wypada"? Też pędzicie z umoralniającym wykładem do telewizji/tworców reklam/producentów teledysków? Ale jak kawałek piersi "wyjdzie" karmiącej na widok publiczny to już wielkie halo.

Luuuuuuzik

Kukolino Jednak chyba nie rozumiesz.I ciągle generalizujesz. Co z tego, że ty się nigdy nie spotkałaś z tym, żeby ktoś nie popierał mężczyzn sikających publicznie? To znaczy, że to nigdy nie miało miejsca? A jeśli ktoś nigdy w życiu nie widział pingwina, to oznacza że on nie istnieje? Co to za pokręcona logika. A poza tym nie odpowiedziałaś na moje pytanie. Dalej uważasz, że KAŻDE miejsce jest odpowiednie na karmienie dziecka piersią? Nawet w sytuacji, którą opisałam w moim komentarzu? Naprawdę nie przeszkadzało by ci to chociaż odrobinę?

Kukolino

Jest kilka takich miejsc w których matki nie powinny karmić:
1. Kibel
2. Kościół (poza zakrystią, gdzie takie sprawy załatwia się bez problemu)
3. Cmentarz.
W pozostałych miejscach, w których dorosły człowiek NORMALNIE spożywa posiłki, karmienie dziecka nie powinno stanowić problemu. I nie widzę w tym nic zdrożnego.
A nawiązałam do sikania w miejscach publicznyh, bo uważam że są rzeczy bardziej obrzydliwe, które ludzie robią w miejscach publicznych i mają na to ciche społeczne przyzwolenie, np. rzeczone sikanie pod płotem, czy plucie na chodniki, wyprowadzanie srającego psa na klomby.
O to chodzi mi cały czas, więc nie dorabiaj sobie ideologii, gdzie jej nie ma. A ze mnie nie rób głupawej idiotki.

Luuuuuuzik

Kukolino Nie muszę, sama robisz to idealnie ;).

Kukolino

Luuuzik widzę, że zarówno kultura osobista, jak i empatia to nie są jednak twoje mocne strony. Pozdrawiam mimo wszystko. I życzę ci jak najmniej karmiących kobiet w twoim otoczeniu😉

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
VforVendetta Odpowiedz

No tak, typowe, kobieta karmiła piersią, więc to dla większości facetów ble, ale jakby jakas laska wywaliła "przypadkiem" cycka na wierzch już bez jedzącego bobasa to co drugi by się ślinił, bo goły cycek do obejrzenia.... jednak ta nasza ewolucja się raczej cofa, a nie rozwija... dopóki cycki do zabawy to happy, ale jak się używa ich do tego do czego naprawdę służą to już wszystkich nagle mdli.
Brzydzi kogoś matka karmiąca to niech nie patrzy, co kogo obchodzi co się dzieje przy stoliku obok? Chociaż moim zdaniem jest to całkiem normalne, jeśli kobieta choć trochę się zakryje... do jasnej cholery to jest niemowlę, któremu nie da się wytłumaczyć, że może jeść tylko w określonych godzinach. Co się z tym społeczeństwem dzieje??

Luuuuuuzik

Co to za logika ,,niepodoba ci się to nie patrz”? Mój kolega musiał codziennie sobie robić zastrzyki w tyłek, bo miał złamana nogę i jakoś nie robił tego publicznie. Czyli rozumiem, ze gdyby nagle ktoś w restauracji ściągnął przy tobie spodnie i majtki, bo musiał sobie zrobi zastrzyk to tez to było by okej? W końcu hej! Nie musisz patrzeć.

VforVendetta

@Luuuuuuzik, a kolega jest dzieckiem, które nie potrafi zapanować nad głodem? Do czego sprowadzasz porównanie? Płaczące, głodne niemowlę do dorosłego kolesia, który ma wziąć zastrzyk i "o! ironio!" może go zaplanować przed lub po posiłku.....? A i owszem, jeżeli na przykład cukrzyk zasłabnie w restauracji i będzie musiał sobie zrobić natychmiastowy zastrzyk to jeśli uznam to za obrzydliwe, a ta osoba otrzyma pomoc to odwrócę wzrok i zajmę się swoim talerzem...

Luuuuuuzik

VforVendetta ,,dorosłego kolesia, który ma wziąć zastrzyk i "o! ironio!" może go zaplanować przed lub po posiłku.....?"- czyli ,,dorosły koleś'' według ciebie nie ma prawa zachować się w taki sposób, bo może zaplanować zastrzyk kiedy indziej, ale matka już nie może wcześniej ZAPLANOWAĆ takiej ewentualności i spakować potrzebne na taką okazję chustę czy butelkę z mlekiem? Sam sobie przeczysz.

Ryso

Ludzie, przestańcie porównywać karmienie dziecka do skrajnie innych czynności!! Zastrzyki, sranie, masturbacja kurde serio?

Luuuuuuzik

Ryso A ty w ogóle rozumiesz co piszą niektórzy ludzie? Tutaj chodzi o to, ze każdego obowiązują te same zasady w miejscach publicznych. Dlaczego matka karmiąca piersią, ma mieć więcej praw niż każdy inny człowiek? Jak ktoś sobie zrobi zastrzyk w tyłek publicznie, to od razu ze to skandal bo mógł sobie go zrobić w toalecie, albo lepiej zaplanować czas. Ale już matka piersią karmić może, bo tak? Dlaczego ona nie moze wcześniej zaplanować i nie spakować sobie chusty czy zapasu mleka?

GrubaTruskawka

Bo z małym dzieckiem nie zaplanujesz mu posiłku, i tak jak się zdarzyło autorce, nagle może zgłodnieć po 30 minutach. Zapas mleka to sprawa indywidualna, nie każda kobieta ma tyle mleka, żeby je odessać i trzymać w razie czego w butelce, i nie każda chce tak szybko zacząć karmić mlekiem modyfikowanym. Osobiście też uważam, że bardziej denerwujący jest płacz dziecka w miejscu publicznym niż widok kobiety cicho karmiącej piersią. Dopóki taka kobieta jakoś przesadnie też się nie odsłania, nie widzę powodu do hejtu na nią. A chust albo chusteczek używa wiele kobiet, które nie są "madkami". Ps: porównywanie dorosłego chłopaka do 4 miesięcznego dziecka jest bezsensowne :(

VforVendetta

@Luuuuuuzik No widzisz butelki z mlekiem nie może zapakować, skoro karmi PIERSIĄ! Nie każda kobieta ma możliwość ściągać mleko do butelki. I wierz mi, że dla żadnej matki karmiącej nie jest to super sytuacja, siedzieć z wywaloną piersią, ale tu chodzi o dziecko, które jest głodne. Nie wiem jakie masz doświadczenie z niemowlakami, ale nieraz jest tak, że takie dziecko co pół godziny płacze o mleko, bo jest głodne i tego NIE ZAPLANUJESZ! Idąc Twoim tokiem myślenia, każda matka karmiąca jest skazana na areszt domowy....
Weźmy pod uwagę, że nie każda matka ma też od razu doświadczenie i do tej pory dziecko mogło jeść co godzinę, a nagle płacze wcześniej i co? Ma pozwolić dziecku zedrzeć gardło nim wróci do domu, bo Tobie coś przeszkadza?
Tym bardziej, że się zasłoniła i nie paradowała...

VforVendetta

@Luuuuuuzik A widziałaś kiedyś na drzwiach restauracji znak "Zakaz karmienia piersią"?? Więc jakie zasady złamała? Żaden przepis nie mówi o zakazie karmienia piersią w jakimkolwiek miejscu, ponieważ jest to naturalne i normalne!
Dawanie sobie zastrzykow w tyłek czy ściąganie gaci w restauracji już nie!

Luuuuuuzik

Grubatruskawka Czytaj ze zrozumieniem. Nie porównuje dziecka do dorosłego chłopaka tylko do dorosłej kobiety. Dziecko się samo sobą nie zajmuje i samo siebie nie karmi. To rodzice odpowiadają za swoje dzieci. A w przypadku kiedy matka postanawia nakarmić dziecko piersią publicznie to jest to jej decyzja, a nie dziecka.
VforVendetta Widze, że do ciebie jak do ściany. W miejscach publicznych obowiązują pewna zasady, do których każdy się musi stosować. Wyciągniecie piersi na zewnatrz podchodzi pod obnażenie się, a obnażać publicznie się nie można. Wymieniasz tyle możliwości, niektóre dzieci nie piją z butelki itd, ale to są wyjątki. Poza tym powiedz mi zabieranie ze sobą chusty to jakiś wielki wyczyn? Jak się jest rodzicem to trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność. Szczególnie, że autorka pierwszy raz publicznie nie wychodziła z dzieckiem. Zauważ, że nie musiała pilnie wyjść, pojechała jedynie na zakupy świąteczne. Wszystko się da zorganizować, tylko trzeba chcieć.

MikeBox Odpowiedz

Jak mnie irytuje fraza "wywalać cyca", w szczególności tutaj użyta... Skoro autorka była bardxo skrępowana tą sytuacją to na pewno nie tobiła tego w sposób ostentacyjny, a to jest moim zdaniem jedyna sytuacja, kiedy ta fraza ma sens.
Jesli chodzi o poproszenie obsługi, to w sytuacjach stresujących, pod presją po ptostu niektóre rozwiązania nie przychodzą do głowy

CzarnyCzwartek Odpowiedz

Widać towarzystwo w barze woli ssać pałke, a nie pierś. Współczuję sytuacji, trzymaj się dzielnie!

Fredrica Odpowiedz

Golizna świeci z bilboardów, reklamy bielizny, sceny 18+ w filmach od 12 lat, a ludzie się bulwersują, że kobieta publicznie karmi xD Hipokryzja XXI wieku.

daisydream1

Tak, bulwersują bo jak będę chciała pooglądać gołe dupy to sobie odpale internet ale nikt mi jej nie podstawia pod nos jak jem :) a niestety, będąc w restauracji a ktoś wywala cyca bo ona karmi hm.. niekoniecznie mam ochotę patrzeć ;)

daisydream1

@dwanastroje jak spotkałaś się z kulturką i zakrywaniem to zazdroszczę, mnie nie było to dane.. a no chusta była tylko nie kryła niestety wszystkiego

Wakacyjny

@daisydream1 ja naprawdę rozumiem co czujesz, ale jeżeli tak bardzo ci to przeszkadza to może nie patrz?

Wariat2137

Brzmi jak ból dupy o to że ktoś te cycki ma XD

milA00

Daisydream1 chusta nie kryła wszystkiego, ale sutki były zasłonięte? Bo jeśli tak to w czym problem? Jak kobiety latem chodzą w bluzkach z dużym dekoltem, który ledwo zasłania sutki to też masz do nich o to pretensje?

Klara589

"to nie patrz" no tak.. Tylko są takie sprawy, że nie da się nie patrzeć.. Tzn. Że mogę chodzić nago po ulicy w czasie okresu bo piersi mnie bolą od zetknięcia z materiałem? A ty masz nie patrzeć jak sie nie podoba. Według mnie delikatnie zakryć szalikiem od góry sie mogła nie szkodząc dziecku a podczas karmienia po prostu odwrócić małą do ściany.. Tym sposobem nikt kto nie chce by niczego nie zobaczył

Useyouredisfunction

He he, no tak niektórzy czasami nie mają wyobraźni. Miała się nakrywać szalikiem? W jednej ręce dziecko, drugą podrzymuje pierś i nie ma bata, żeby jeszcze jakoś po ludzku w to wcisnąć szalik. Ja naprawde rozumiem, że nie wszystkim pasuje taki widok, ale ja odbieram to tak- jeśli kobieta się z tym obnosi, to jest to niesmaczne. Jeśli widać, że po prostu musi nakarmić dziecko i robi to nie zwracając na siebie uwagi to czemu niby nie? Po prostu przestańmy robić z naturalnych rzeczy takie tabu.

PrzezSamoH

Mnie też to zastanawia. Nagość atakuje nas z każdej strony w mediach. Latem kobiety chodzą po ulicach pół nagie - odsłonięte pupy, piersi. Nagminne sikanie facetów w miejsach publicznych. A nagle zrobił się taki wielki ból, że kobiety karmią;)

Kremik

@daisydream1 Dziecko to też człowiek j też w tym momencie spożywa pokarm. Piersi nie służą tylko do macania i patrzenia na nie ale zostały stworzone po to by dawały pokarm dzieciom. Nikt by nie chciał chodzić do śmierdzące łazienki i tam jeść.

Zobacz więcej komentarzy (48)
Dodaj anonimowe wyznanie