#miSzc

Zacznę od tego, że zawsze byłam mistrzynią wszelakiego przypału i mama często miała ze mną drobne kłopoty. Od zawsze miałam dobrą pamięć i jako 3 latka miałam swoją ulubioną książeczkę. Pewnego pięknego dnia pojechałam z rodzicami do babci mieszkającej 200 km od nas. Przywitania, całuski i ja z hasłem:
- Babciu, a ja już umiem czytać!
Mama szybko skontrowała zasłaniając mi usta. Jednak babcia zaczęła drążyć.
- A jak to czytasz? Naprawdę?
- No naprawdę babciu. Mam książeczkę i umiem czytać. 
Mama nie dała rady mnie uciszyć, więc babcia poprosiła o przeczytanie tej ulubionej książeczki. Mądra ja, zaczęłam czytać po kolei każdą stronę. Babcia w szoku zawołała sąsiadki i kazała jeszcze raz przeczytać. Więc czytałam. 

Wszystkie się zachwycały i obdarowały genialną trzylatkę słodyczami dodając:
- Niesłychane, taka mała, a już czyta. I to dokładnie tak jak pisze, wszystko po kolei. 
Na co odezwała się moja mama patrząca na to z uśmiechem.
- Ona nie umie czytać, tylko zapamiętała dokładnie co jest napisane. Słowo po słowie i kartka po kartce. Dajcie jej jakąś inną książeczkę to nie przeczyta. 
Oczywiście wszystkie babcie znowu zaczęły się zachwycać moją pamięcią i sprytem. Tak znowu zarobiłam słodkości :)
HappySadGirl Odpowiedz

Szkoda, że mama powiedziała jak było na prawdę ;p byłabyś najmłodszym geniuszem w rodzinie ;D

xaSiax

W sumie, jak na takie małe dziecko to i tak świetnie, więc może załapała się na ten tytuł w swojej rodzinie :)

Bielik

miałam to samo, też w wieku trzech lat znałam książeczki na pamięć, ale rodzice to właśnie wykorzystywali i długo zbierali pochwały, że taka mała a już umie czytać :D

Exorcist

Ja umiałam czytać w wieku 3 lat. Za to z pamięcią u mnie dosyć kiepsko :P

Hatemonday

Ja nauczyłam się pisać w wieku 4 lat. Był świetny szpan w przedszkolu, gdy sama podpisywałam swoje prace ;)

Animowana Odpowiedz

Ja robiłam dokladnie to samo. Tez miałam taka dobra pamięć. Piąteczka ?

ewerybady Odpowiedz

Haha. A byłaby z ciebie uzdolniona trzylatka. A poza tym zazdroszczę pamięci, żeby tak małe dziecko, zapamiętało tak dużo. SZACUN!

pocahontas007 Odpowiedz

Mała spryciula :D

anonim77 Odpowiedz

Bizneswoman od najmłodszych lat :D

Stine Odpowiedz

A ja mialam sytuacje w druga strone - majac 3-4 lata umialam naprawde czytac. Nie jestem wstanie po 20 latach okreslic z jakim stopniem plynnosci, ale z tego co wiem raczej sie nie zacinalam i czytalam dosc skladnie - panie przedszkolanki w maluchach zarzucaly mi ze znam ksiazki na pamiec i tylko udaje ze czytam, ale gdy podsuwaly mi inne ksiazki to okazalo sie, ze jednak mowilam prawde, bo nie moglam znac przeciez wszystkich ;) w sredniakach i starszakach siadalam w srodku kolka w grupie i czytalam reszcie dzieci ksiazki :D a wszystkie drobniaki dostane od rodziny gromadzilam i wydawalam sukcesywnie na kolejne ksiazki z bajkami ^^ ech, te czasy ;)

dziamalena Odpowiedz

To śmieszne, ale miałam identyczne sytuacje:) ciocie i babcie zachwycały się że czytam, a ja znałam wszystkie swoje książeczki na pamięć, słowo po słowie i to tak, że dokładnie wiedziałam kiedy należy przewrócić stronę :D

TheDarkestLarrie Odpowiedz

A ja w wieku 3 - 4 lat już naprawdę okej czytałam. Pamiętam jak w zerówce wzięłam "Królewnę Śnieżkę i siedmiu krasnoludków", stanęłam na środku klasy i zaczęłam płynnie czytać. Zebrałam brawa od klasy i pochwałę od nauczycielki. Aw :)

Natami Odpowiedz

To dosyć zabawne, ale miałam dokładnie taką samą sytuację. Z tą tylko różnicą, że znałam wszystkie książeczki, jakie miałam ;)

katharsis Odpowiedz

A ja jak mialam 4 latka to na prawdę już czytałam ? Przyjechał do nas kiedyś taki pan i usłyszał, że czytam i nie chciał uwierzyć. Śmiał się, że na pamięć pewnie. Ale jak mi dał coś innego i pokazał skąd mam zacząć czytać to się dopiero zdziwił ?

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie