#moZJo
Na początku była nas 4, ale jedna z koleżanek zaprosiła w nasze grono dwie osoby, nazwijmy ich Natasza i Kuba. Na początku Natasza wydawała się skrzywdzoną, przez los i złych byłych przyjaciół, dziewczynę która potrzebuje jedynie dobrego towarzystwa. Jednak z każdym rokiem zaczęła mnie denerwować coraz bardziej. Pierwsze co mi się nie spodobało, to to, że zrobiła ze swojej orientacji osobowość i szukała kolejnych flag do przypięcia sobie na plecak, by ostatecznie zmienić to wszystko o 180°.
Nie zrozumcie mnie źle, sama nie jestem hetero, ale nie robię z tego połowy moich zainteresowań. Po drugie jest wybuchowa i momentami agresywna. Nie da się jej poprawić żeby nie rzuciła się do ciebie z wyrzutami. Potrafi to robić nawet do nauczycieli czy osób z klasy z które są neutralne dla nas. Potem przeprasza i tłumaczy się swoim ADHD którego, nawiasem mówiąc, nie ma stwierdzonego.
Po trzecie jest panikarą, wszystkiego się boi, wszystko jest na nie i nie umie się przełamać na cokolwiek. Jak na egzaminie miała mniej punktów ode mnie to się prawie popłakała. Potrafi też się wykłócać o ocenę z nauczycielami, no, bo jak to ona ma 2 jak się uczyła? Właśnie przez to, że się tyle uczy na blachę to nie umie nic zapamiętać.
Ma 18 lat a zawsze gdy patrzę na jej zachowanie to mam wrażenie, że ledwo skończyła mentalnie 14. Nie mogę o tym porozmawiać z resztą, bo mam wrażenie, że się czepiam jej bez powodu, ale na prawdę nie umiem wytrzymać z irytacji.
Wytrzymaj jeszcze ten 1 rok, skończycie szkołę, wasze drogi się rozejdą i Natasza zostanie tylko wspomnieniem.
Przykłąd gówniary bezstresowo wychowanej, u której nigdy nic nie wymagano i która zawsze miała wszystko podane na tacy - łącznie ze zmianą tacy jak na coś kręciła nosem... Roszczeniowa kupa gówna, a to że sie prawie popłakała - nic innego jak próba wymuszenia. W końcu na rodzicach działa...
Tłumaczenie się ADHD - biedne "dzieciątko" jest "chore", więc nie można niczego od niego wymagać - takiego wała. POdobnie jak z wszelkimi dys(mozgówiami) - jak coś z tobą nie tak - to tym bardziej siedz, aż się nauczysz - i nie chodzi tu o wkuwanie się na pamięć - bo zakuwanie to nie nauka. Sękw tym, że potrzeba tu konsekwencji - szczególnie ze strony rodziców, a nie przyklaskiwania i machania papierkiem "bo dziecko chore" - w dupę sobie te papierki wsadzcie, bo tam jest ich miejsce.
Przywieszki związane z orientacją, w ilościach masowych - widzisz, tu jest taka różnica - ty np. jesteś po prostu lesbijką (czy tam bi, zwisa mi to) - ona jest pizdeczką lgbt, któa nadaje się do wytępienia, wraz z debilizmami, które szerzą
Z każdym rokiem? To ile trwa ta sytuacja jak masz 17 lat i dlaczego nie można było czegoś zmienić?
Pewnie 2 lata, z pierwszym roku było źle, a w drugim jeszcze gorzej 😆