#noMgs

W zeszłym tygodniu spotkałam się z moją przyjaciółką, która zdradziła mi, że mój chłopak planuje oświadczyć się pierwszego czerwca (w tym właśnie dniu poznaliśmy się i może to dziecinne, ale to dla nas szczególna data, a teraz miała stać się jeszcze ważniejsza). Przyjaciółka wiedziała o wszystkim, bo pomagała mu wybrać pierścionek. Jak na plotkarę przystało, nie dochowała tajemnicy.

Kiedy nadszedł wyczekiwany dzień, poczułam, że w moim brzuchu dochodzi do wielkich rewolucji. Nie wiem, czy to przez stres, czy czymś się zatrułam, ale nie było ze mną za ciekawie. Mój chłopak od rana był w pracy, więc nic nie wiedział o moich problemach, za to ja byłam pewna, że nie wytrzymam do końca zdania "czy wyjdziesz za mnie". Bardzo chciałam, żeby wszystko wyszło tak, jak to sobie zaplanował, więc zadzwoniłam do siostry bliźniaczki (jesteśmy niemal identyczne i gdy ubierzemy się tak samo, nawet rodzice mają problem z rozróżnieniem nas) i poprosiłam, żeby mnie reprezentowała.

Mój chłopak nie wie, że oświadczył się mojej siostrze. Wszystko wyszło idealnie, tylko kobieta była inna. Ślub bierzemy za rok, również pierwszego czerwca i choćby się paliło, na ślubnym kobiercu stanę już osobiście!
LubieDobrychLudzi Odpowiedz

1 czerwca, szczególna data, dzień w którym się poznaliśmy, oświadczyny, siostry bliźniaczki, przyjaciółka pomagająca wybrać pierścionek zaręczynowy, chłopak cały dzień w pracy w dzień zaręczyn. Jeżeli twój narzeczony czyta anonimowe, możesz być spokojna - nie ma opcji, że połączy te pospolite, powszechne codzienne elementy XDD

Lezepodkoldro

@LubieDobrychLudzi: może autorka zmieniła detale, żeby narzeczony sie nie zorientował? Np. Inna data, pierścionek wybierał kolega.. albo jest pewna, że luby nie czyta anonimowych :)

GotowanaKielbasa Odpowiedz

Serio planujesz ślub, a jesteś na tyle dziecinna, że nie umiesz przyznać się facetowi do problemów żołądkowych? Mam nadzieję, że to głupi troll, akcja jak z kiepskiej komedii romantycznej.

RemindMe

Dokładnie to samo pomyślałam! Przecież skoro planują ślub, to choroba nie powinna być tematem tabu...

PatrykDH

@derp jak jesteś na jakimś zebraniu rodzinnym (urodziny, imieniny, święta itd.) to tez zawsze wstajesz, i mówisz ze wszystkich przepraszasz ale idziesz sie wysrac, czy albo wstajesz i mówisz ze zaraz wracasz? nastroju wcale nie musi coś takiego popsuć jak sie zna podstawy jakiekolwiek wychowania. co do drugiego to chyba jedynym wyjaśnieniem by było że jej siostra bliźniaczka zostałaby do końca spotkania, ale wątpię żeby obeszło się bez choćby całowania, co nawet jeśli autorce nie przeszkadzało (jeśli można to tak ująć) to mi na miejscu jej faceta serce wyszło ze mnie i poszło w pizdu..

jestemminusem Odpowiedz

Żałosne. Na miejscu Twojego faceta, na wieść o tym złamałoby mi się serce.

Uhtred

Zgadzam się w 100%.

XX2411 Odpowiedz

Jeżeli to prawda, to współczuję tylko Twojemu facetowi, że ma w swoim otoczeniu takie 3 idiotki.

Legendka Odpowiedz

Chyba bym zabila moja przyjaciolke, jakby mi wygadala cos tk waznego. Ale kazdy ma inne podejscie. Ja lubie niespodzianki.

Ja właśnie mam zupełnie inne podejście, nie lubię niespodzianek, bo zawsze później mam wrażenie, że mogłam się lepiej przygotować (jeśli chodzi o jakieś niezapowiedziane wizyty), albo inaczej zareagować. Zresztą i tak wiedziałam, że zaręczyny to tylko kwestia czasu, bo ostatnio często poruszaliśmy ten temat, nie byłam tylko pewna daty.

Legendka

Popatrz z drugiej strony, ze jakby to jednak byla niespodzianka to bys rozwolnienia ze stresu nie dostala i sama bys przezyla ta piekna chwile. A jesli to bylo z zateucia to pewbie z rana bys chlopakowi powiedziala i zmienil by date tak, zebys mogla to przezyc w cudownym nastroju. Przykro mi troche, ze nie bedziesz miala tych pieknych wspomnien i do konca zycia bedziesz oszukiwac partnera, ze ten dzien byl dla ciebie wyjatkowy i pamietasz jakby to bylo wczoraj. Poza tym on sie oswiadczyl, a ona co? Nie pocalowala go, nie wysciskala? Powiedzial tylko tak i nara?

Elamela Odpowiedz

A "pocałunek miłości" po oswiadczynach też był? A seks w uniesieniu też? Kochana siostrę masz, że Cię wręcza w takich ciężkich momentach... A chłopakowi serdecznie współczuję.

Przekliniak

To samo mi przyszlo na myśl, bo chyba jakis pocalunek na koniec był chociaz xd
To byl pomysl rodem z tych glupich seriali dla dzieci typu "Szkola"

Elamela

Czytam to wyznanie jeszcze raz i aż dziwię się swojej głupocie, jak łatwo dałam się w ciągnąc w gównoburzę. Nie wierzę, że jakakolwiek dziewczyna zrezygnowałaby dobrowolnie z uczestniczenia we własnych oswiadczynach, poza tym musiałyby być do tego 2 tępe idiotki, a moja (co prawda upadajaca) wiara w ludzkość każe mi odrzucać myśl, że obie siostry byłyby aż tak głupie.

mordimer0madderdin Odpowiedz

Skoro i tak nie było cię przy tych zaręczynach, czyli nie był to dla ciebie tak szczególny dzień, to co za różnica, czy nie byłby tak bardzo szczególny z innego powodu (bo przyznałabyś się, że masz problemy żołądkowe i np. oświadczyłby się w łóżku, albo w ogóle przeniósłby to na inny dzień)? No chyba, że wstydzisz się przed facetem, że masz sraczkę, ale w takim razie chyba nie dojrzałaś jeszcze do ślubu;)

NieMamLoginuFak Odpowiedz

Myślę, że 1 czerwca jest jest szczególny w Twoim życiu bo ciągle jesteś dzieciuchem. Normalny człowiek zażyłby węgiel, smectę czy inny specyfik na taką dolegliwość

PurpleLila Odpowiedz

Nie wierzę w tą historię. Po zareczynach i magicznym tak, jest zazwyczaj czas na czułości, a już na pewno na pocałunki. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że pozwoliłabyś siostrze posunąć sie tak daleko albo że ona po prostu wzięła pierścionek i wyszła

NWP Odpowiedz

W życiu nie odpuściłabym takiego momentu w życiu, nawet kosztem obsranych spodni. To jedyny taki moment w życiu, już wolałabym polecieć od razu po do toalety niż prosić kogoś o bycie na moim miejscu.

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie