#o2V9k
Nadszedł ten dzień, kiedy miałam zaprezentować swoje umiejętności wokalne. Chwyciłam mikrofon, stanęłam przed Świętym Mikołajem i zaczęłam:
"Przybieżeli do Betlejem pasterze,
grając skocznie na lirze...
Pała na wysokości, pała na wysokości,
a pokój na ziemi...".
Śmiech na sali, a ja nie kończąc kolędy, przyjęłam prezent od niezwykle rozbawionego Mikołaja. Nie mam za złe rodzicom, ponieważ i oni, i publiczność z Mikołajem na czele, mieli niezły ubaw.
U mnie w kościele dzieci prowadziły różaniec i jedno nich przekrecilo modlitwę Zdrowas Mario na ''blogoslawionaś ty między rozgwiazdami "
cóż...moja córka swego czasu, w wieku 5 lat zaprezentowała mi swoją wersję bardzo znanej kolędy.
" witaj dzieciateczko w żłobie, wezwijmy pogotowie"
w sumie to dość rozsądne było, skoro już poród nastąpił poza szpitalem :)
A ja zamiast, "ze czysta panna poradziła syna", śpiewałam ze poroniła syna
ja też.
Właśnie uświadomiłam sobie, że całe życie śpiewałam źle, Dzięki :)
Ja też !
Moja kuzynka natomiast śpiewała :"Chlała na wysokości..." :D
hahah! :D
To ja też, zamiast śpiewać "gloria gloria in excelsis deo", śpiewałam "in e sexis deo" :D
Ja śpiewałem gloria steeereeeeooo
Dawniej w popularnej pastorałce śpiewało się zamiast "I Józef Święty, ono pielęgnuje" słowa "I Józef Stary". Okres powojenny, stalinizm pełną gębą, w szkołach dzieciom mózgi piorą, że wszystko co ważniejsze, zawdzięczamy słońcu narodów.
No i moja rodzicielka na prośbę księdza co po kolędzie przyszedł, zaśpiewała właśnie tą pastorałkę. Wszystko jak najbardziej prawidłowo z melodią i tekstem, poza tym kawałkiem, który w jej wykonaniu brzmiał "I Józef Stalin, ono pielęgnuje".
Podobno najpierw twarz księdza, a po jego wyjściu pupa mamy, były baardzo czerwone :)
"Podobno najpierw twarz księdza, a po jego wyjściu pupa mamy, były baardzo czerwone"
Zdajesz sobie sprawę, że to nie brzmi najlepiej? ^^
Ja dość długo śpiewałam ,,Przybieżeli do Betlejem pasta i żel!"
Mój chłopak kiedy był mały śpiewał "a po ch*j na ziemi" :D
W mojej wersji też była "pała" :D rodzinka miała niezły ubaw :D
Moja córka śpiewała "spała na wysokości" ;) ta kolęda jak żadna inna wyzwala kreatywność ;)