#o6MFG

Mój kumpel trzy lata temu kupił sobie wypasiony bajerancki motocykl za całkiem ładną sumkę. Warto dodać, że jest głównym organizatorem zlotów motocyklowych w powiecie.

Pewnego dnia postawił motocykl na parkingu i podszedł do niego jakiś facet w garniturze, zaczął wypytywać o przebieg, moc itd. Mój kumpel chwilę z nim pogadał i poszedł załatwić jakąś sprawę w urzędzie. Gdy wrócił motocykla już nie było. Mój kumpel mocno zdenerwowany od razu zadzwonił na policję, ale z każdym dniem tracił nadzieję na odnalezienie swojej maszynki. Motocykl się nie odnalazł aż do wczoraj. 

Złodziej motocykla przyjechał nim na zlot motocykli, którego głównym organizatorem jest mój kumpel. Jak się okazało, złodziejem był właśnie facet w garniturze z którym rozmawiał na parkingu.
blackliner Odpowiedz

Logika złodzieja- ukradnę motocykl, przejadę się nim po mieście :D

Dodo Odpowiedz

chamstwo straszne :/

Jasnosiwa Odpowiedz

Co za cham

SzalonyJohny

A czego oczekiwałaś po złodzieju? :/

sokol1995 Odpowiedz

Do motocykli nic nie mam ( sama robię prawko... To u nas rodzinna pasja) tydzień temu mój brat kupił sobie suzuki 650ccm trzy dni temu złapali go policjanci na motorze niestety jeden z nich zginął ( na motorze)wczoraj jak jechał na wezwanie. A po co to piszę? Motocyklisci najczęściej giną przez innych kierowców. Patrzmy w lusterka LwG ( dla rodziny policjanta {28lat} najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia, ale pamiętajmy robił to co kochał [*]

AceLevy

Z całym szacunkiem nie mam nic do motocyklistów. Ale niech niektórzy też myślą na motocyklach. Najbardziej mnie rozbraja "patrz w lusterka". Patrzę, ale jak taki pajac za przeproszeniem zapierdala 180 to musiałbym chyba zamiast przed siebie patrzeć ciągle w lewe lusterko. Przy różnicy prędkości 80km na godzinę wykonując manewr zmiany pasa naprawdę niewiele trzeba, żeby nie zauważyć takiego pajaca.

MandzioKotel

Gdyby nie ta tragiczna historia to bym się roześmiała... "patrzcie w lusterka kierowcy" Wypadki z udziałem motocyklistów i kierowców aut są zazwyczaj z winy motocyklistów, bo ci chcąc pokazać jakimi są kozakami jadą między pasami, wymijają "na trzeciego" i inne takie historie, więc ten komentarz jest zbędny.

Zakira

Nie ma winy po jednej stronie. Z reguły leży po środku. Jasne, są pijacy/gadający przez telefony w samochodach, ale są też zwykli ludzie, jadący z rodzinką na wakacje... Mamy motocyklistów z manią prędkosci/brakiem pomyślunku na drodzie, ale również zwykłych ludzi, ktòrzy mają pasję. Ogólnie jest wszystko w porządku, kiedy następuje spotkanie drugiego typu z każdego przypadku; gorsza jest jednak "mieszanka", bo wtedy mamy najczęściej do czynienia z wypadkami.

REGALISTA Odpowiedz

I to facet w GARNIRURZE, nie menel

Dodaj anonimowe wyznanie