Gdy miałam kilka lat, usłyszałam jak mój wujek, ratownik medyczny, opowiadał o wypadku, gdzie motocykliście urwało głowę. Od razu podłapałam temat i wypytałam się o wszystko. Jak wygląda w przekroju taka obcięta szyja, czy głowa była ciężka, czy było dużo krwi, co żyje dłużej po oberwaniu - sama głowa czy samo ciało. Niestety nie uzyskałam satysfakcjonujących odpowiedzi, ale wypadek był moim ulubionym tematem do rysowania przez długie lata. Trochę mnie to z perspektywy czasu przeraża.
Dodaj anonimowe wyznanie
A dlaczego przeraża? Takie rzeczy są straszne ale fascynujące, a już zwłaszcza dla dziecka
Raz za dzieciaka słyszałam o przypadku gdzie człowiek upadł na tory tak że nadjeżdżający pociąg dosłownie odkroił mu głowę. Na domiar złego nie od razu znaleźli tę głowę (siła wyrzutu musiała być bardzo duża) i okazało aię, że bezpańskie psy wywlekły ją kilometr dalej... Mega makabryczna sytuacja, ale zadawałam sobie dokładnie te same pytania co ty.
Ja za dziecka bawiłam się głowami kurcząt po uboju. Oczywiście gdy nikt nie widział. Myślę że taki etap u dzieci to coś normalnego
Bestgore. Nie dziękuj.
Najlepsza strona :D
To normalne u kilkuletnigo dziecka.
dzieci często fascynują się czym o czym dorośli mówią z przerażeniem, ekscytacją, radością 👍
Wszystko spoko, tez lubie takie tematy, medycyna sądowa itp. Ale pomysl o tym, ze dla wujka to mogl byc traumatyczny widok i takie wypytywanie bylo po prostu nie na miejscu.
W sumie to jak wygląda obcięta szyja w przekroju?
glupi wujek powinien uwazac na to co mowi dzieciom