#oWded

Mam żonę, jesteśmy już razem od kilku ładnych lat, kocham ją całym sercem, doceniam, ale jest jedna rzecz, której w mojej żonie nie potrafię zrozumieć ani przezwyciężyć. Otóż odkąd tylko zostaliśmy parą, jeszcze na studiach (ja kończyłem studia i pracowałem, natomiast ona dopiero zaczynała), żona była wyjątkowo zazdrosna. Na początku nawet mnie to cieszyło, przecież trochę zazdrości dodaje pikanterii w związku, no i wiadomo, jak jest zazdrosna, to musi jej zależeć, nie? Myślałem, że wraz z upływem czasu zazdrość jej minie, że dotrze do niej, że ze wszystkich kobiet na świecie wybrałem właśnie ją. Niestety zazdrość jej nie przeszła, choć nigdy nie dałem żonie pretekstu do zazdrości. Nigdy nawet nie flirtowałem z innymi. Zawsze byłem i jestem jej wierny, ale do niej nie dociera to, że kocham ją za jej charakter, inteligencję, a wygląd ma drugorzędne znaczenie.
Ma manię przeglądania mojego telefonu, komputera, czasami przychodzi do mojej pracy niby pod pretekstem zjedzenia razem obiadu, a gdy tylko muszę wyjść gdzieś coś załatwić, ogarnąć, ona przegląda mój komputer w pracy oraz śledzi historię wyszukiwarki. Wiem to, bo wszędzie jest monitoring.

Mam dość jej manii, prześladowania, śledzenia mnie (potrafi jeździć za mną autem i patrzeć co, gdzie i z kim robię) i tej ciągłej, toksycznej zazdrości. Ona nie potrafi zrozumieć, że ją kocham i mi na niej zależy. Tłumaczy się, przy każdej kłótni, że to przez niską samoocenę itd. JUŻ TAK DŁUŻEJ NIE WYTRZYMAM. Poważnie myślę nad złożeniem papierów rozwodowych, może wtedy coś do niej dotrze.
Dragomir Odpowiedz

Jeśli ją kochasz, nie rób jej (i sobie) tego. Zamiast tego zaproponuj jej terapię, nawet wspólną, bo jej zazdrość to wasz wspólny problem małżeński. Pokażesz tym samym, że ją wspierasz i że Ci zalezy na Was.

SceptCyn

Stawiam 4 do 5, że zareaguje na sugestie terapii agresją.

szarymysz Odpowiedz

" czasami przychodzi do mojej pracy (...) gdy tylko muszę wyjść gdzieś coś załatwić, ogarnąć, ona przegląda mój komputer w pracy oraz śledzi historię wyszukiwarki."

Po pierwsze i najważniejsze: hasło na komputer + hasło na wygaszacz (włącza się go jednoczesnym przyciśnięciem Win+L), włączasz to przy _każdym_ odejściu od biurka; a na ewentualne protesty żony odpowiadasz "sorry, skarbie, RODO / tajemnica handlowa" (do wyboru albo oba naraz).
Zresztą do tego nie potrzeba żony, to po prostu powinien być twój odruch przy odchodzeniu od kompa.

Torototo Odpowiedz

"Zawsze byłem i jestem jej wierny, ale do niej nie dociera to, że kocham ją za jej charakter, inteligencję, a wygląd ma drugorzędne znaczenie."
No i o to to to.
Jeśli jej mówisz, że wygląd nie ma znaczenia, że kochasz w niej inne rzeczy, to ona słyszy "nie wyglądasz najlepiej, ale kocham Cię jaka jesteś".
Jako kobieta powiem, że wolałabym usłyszeć, że jestem piękna, że podobam się mu. Bez tego całego "jaka jesteś" i podkreślania jak mój niedoskonały wygląd nie jest problemem.
Ja rozumiem, że z niską samooceną to ona powinna sama się uporać ale komplement z Twojej strony nie zaszkodzi. Tylko już bez chwalenia jaką ma cudowną osobowość, tylko wygląd. Nie ważne co sobie myślisz.. jeśli ją kochasz i naprawdę wygląd dla Ciebie jest drugorzędny..to jej nakłam. A jak nie umiesz kłamać, to znajdź w niej coś, co jest ładne i powiedz.
Ona by naprawdę chciała się Tobie podobać.

SceptCyn

No zdecydowanie strzał w kolano:D

Może się spasła i zamiast poćwiczyć poświęca czas na stalkowanie?

No i ciężko mi nazwać jej charakter "kochanym".

I jeszcze jedno: czyli można okłamywać kobiety, żeby osiągnąć swój cel?

Torototo

Autor podkreśla, że jej wygląd nie ma znaczenia.

Czy jej charakter jest kochany, to też ocenia już sam autor.

Ostatnie pytanie uznaję za co najmniej dziwne, dziwna forma, bo albo sobie zaprzeczę albo przyznam, że można okłamywać ludzi, by osiągnąć cel. Nie odpowiem na te pytanie, bo to pułapka.

Może ja zadam pytanie Tobie:

Powiedz mi, zawsze jesteś absolutnie szczery? Gdy Twoja dziewczyna wypadkowo dzisiaj źle wygląda (przetłuszczone włosy, podkrążone oczy od niewyspania, choroba, itp), czy mówisz jej, że brzydko dziś wygląda? Też gdy zapyta Cię o zdanie.
A gdy Twój szef zapyta Cię jak wygląda w garniturze w paski. Albo Twoja mama, gdy zapyta czy ma dużo zmarszczek.

Tak, można odpowiedzieć szczerze, delikatnie, z wyczuciem ale wciąż przekaz ten sam " brzydko w garniturze, brzydko z podkrążonymi oczami, masz zmarszczki jak mops".

SceptCyn Odpowiedz

To ja tak tylko włożę dla sportu kij w mrowisko: czasami tego typu zachowania występują jak ktoś mierzy partnera swoją miarą. Jak sam zdradza. Z doświadczeń mi najbliższych.

Panzer2 Odpowiedz

Ja bym sprawdził czy sama Cię nie wali w rogi. Ludzie obawiają się tego co sami są skłonni zrobić.

dupadupa8 Odpowiedz

Ale jajajajajajajajajjajajajajajajajajajajajajajajjaj

wyzwolonaa Odpowiedz

To normalne, lepiej mieć kontrolę nad facetem

szarymysz

Chłopaku Wyzwoloneej, mrugnij dwa razy, jeżeli ona nad tobą stoi! :)

Dragomir

Chyba mamo wyzwoloneego.

wyzwolonaa

Mój chłopak jest normalny i akceptuje moją zadrość. To jest chore, żeby facet w związku oglądał się za innymi

wyzwoIonaa

I zanim jakiś Hanz, Karolina czy Dragomirek się dowalą, nadmienię zawczasu, że oczywiście moje przygody z chadami są najzupełniej normalne, a gdyby mój chłopak robił mi jakieś sceny zazdrości to bym go wykopała z mojego życia i zablokowała na moim of. Coś mi się należy od życia za tysiące lat patriarchatu, to taka moja osobista wendeta w imieniu wszystkich kobiet świata wszystkich czasów. Dziwię się że kobiety na anonimowych mnie nie rozumieją i nie doceniają tego co dla nich robię, ale widocznie taki już mój los. Moja najbliższa rodzina też mnie nie rozumie i niektórzy nawet odsunęli się ode mnie. Rozumiem że te siostry i ciocie którym uwiodłam mężów mogły się zezłościć, ale odsunęli się ode mnie wszyscy i nie mogę pojąć dlaczego, skoro im nic nie zrobiłam

KarolinaPoludniowa

O, ludzie, normalnie czeski film. Albo jak w tej komedii z Pazurą, mamy teraz wyzwolonyych dwóch. No i zarówno jeden i drugi razem, jak i każdy z osobna jest srogo jebnięty.

Dragomir

Ja uważam, że ten troll (wyzwolonyy przez duże "i") naprawdę dobrze trolluje. Robi głupka z kogoś, kto i tak sam z siebie już robi głupka więc jest podwójnie robiony. Chyba ktoś miał dość tych kocopołów, a że szkoda klawiatury na jakieś sensowne dyskusje z nim, to wpadł na pomysł żeby użyć tej samej broni. Jak dla mnie świetny ruch. Ale nieraz ciężko się zorientować po samej treści, bo i jeden i drugi piszą takie bzdety że aż oczy krwawią.

Albo inna opcja - wyzwolonyy ma oba konta i niby się sam przekomarza ze sobą. W sumie wygodne, bo na którym by nie był zalogowany to i tak takie same kocopoły pisze 😀

Dodaj anonimowe wyznanie