#pCXb5
Zachciało mi się zupki chińskiej. Oczywiście zaczęłam czytać tabele i widzę, że w 100 g gotowego produktu zupka ma około 70 kcal. Mówię do męża: to ja dam połowę mniej wody, będzie mniej ważyć, a to mniej kalorii.
Patrzył na mnie jak na debila. Staliśmy w tym bezruchu chwilę, aż spytał, czy ja tak na poważnie.
Trochę mi zajęło, aż zrozumiałam, jaka ze mnie Grażyna dietetyki.
Moja koleżanka kiedyś chciała wiedzieć ile kalorii ma woda. Szukała zawzięcie na wszystkich wodach w sklepie.
Miałyśmy wtedy chyba z 15-16 lat, więc no...
I tak, jestem złym człowiekiem i postanowiłam nic nie mówić. :D
Hikikomori, woda ma absolutne zero kalorii.
Woda ma kalorie, ale tak mało w skali litrowej, że nie opłaca się pisać 0,0000(...)1. Mam nadzieję, że rozwiałam wątpliwości.
To oczywiste, że "woda" smakowa ma kalorie. Przecież chodziło o taką zwykłą. :)
I jak napisała Glenn, woda ma jakiesram kalorie, ale jest ich na tyle mało, że nie ma to znaczenia. ;p
Derp, a piłeś kiedyś całkowicie czystą H2O? No zwykli ludzie raczej korzystają z tej doprowadzanej do domu. W kranówie zawsze znajduje się śladowa ilość mikroorganizmów, które sprawiają, że posiada ona kalorie. Takie, których nawet nie ma sensu wypisywać, ale jednak.
Taka woda destylowana faktycznie nie zawiera kalorii(a przynajmniej nie powinna), ale kto pije wodę destylowana? :D
Ta w butelkach pewnie jakieś ilości zawiera, ale sa tak małe, że właściwie nie ma to dla nikogo żadnego znaczenia.
Pozdro z Japonii od wody dietetycznej.
0(!) kalori
Nie mogę czytać w nocy takich głupot bo żonę śmiechem budzę :D
Może się umówimy?!!??
Aaa tam, odnoszę wrażenie, że liczenie kalorii jest całkowicie pozbawione sensu. Jedzenie niezdrowych rzeczy i słodyczy w ten sposób, by nie przekroczyć limitu ma się nijak, do jedzenia zdrowo, a w ten sposób by się najeść
Ale autorka nie pisała, że chce jeść zdrowo, a w ten sposób by się najadać, tylko że chce schudnąć. A na ujemnym bilansie schudnie w końcu na pewno.
Kiedyś schudnie, jak schudnie tyle ile chce to zacznie jeść ile wlezie takich niezdrowych i kalorycznych rzeczy i mamy efekt jojo. Smutna prawda jest taka, że chcąc schudnąć na zawsze trzeba zmienić nasze nawyki żywieniowe, a nie przez kilka miesięcy katować się dietą 1000 kcal.
Mammalia- nie każdy po zakończonej diecie znowu wpieprza jak dziki, ja na diecie 1000 kcal po 3-4 miesiącach schudłam do wagi, którą chciałam osiągnąć, a potem powoli zwiększałam kaloryczność, aż doszła do ok. 1500 kcal, teraz jem na oko i po grubo ponad 2 latach od zakończenia diety nadal bez problemu trzymam tę wagę, a nie jem zdrowo (nie jem też jakoś skrajnie niezdrowo, tak jak większość ludzi, tylko zwracam uwagę na ilość), więc da się, czemu zakładasz, że na pewno po diecie zacznie się objadać?
Po prostu widzę co robią moje koleżanki. Najpierw bardzo restrykcyjna dieta, a po osiągnięciu celu zjadają pół marketu na raz.
Ludzie, miejcie w dupie kalorie. Nie są one, aż tak istotne
Przepraszam że nie na temat, ale ma ktoś może link do wyznania chłopaka, któremu dali 40 lat życia, a teraz umiera w wieku 26? Pojawiło się dość niedawno.
Swoją drogą, takie rygorystyczne liczenie i odwazanie każdej kalorii to już obsesja raczej, wiesz? :/
Nie :) chciałam schudnąć i schudłam. 1500kcal to nie drakońska dieta.
Ale to ma sens. Woda - jeśli jest cieplejsza niż nasze ciało - też ma kalorie. 200 ml wody o temperaturze 70°C ma 6.7 kCal. Niby niewiele, ale jak już liczyć każdą kalorię to czemu nie.
Ja jem tłuszcz prosto ze sloika
No fakt debilizm