#pNTTM
Mam brata 15 lat starszego i siostrę 12 lat starszą. Pewnego dnia podsłuchałem ich rozmowę. Byli w kuchni i szeptali, ale ja mały szpieg - udało mi się usłyszeć wszystko.
Brzmiało to tak:
- Ty, wiesz co? Rodzice uprawiają seks na działce. Nakryłem ich wczoraj.
- O Boże, wolałam nie wiedzieć. Ty, a gdzie Tomek?
Zastanawiało mnie wtedy co to jest ten seks i czemu go uprawiają na działce. Wyszedłem z ukrycia i się spytałem ich co to jest ten seks.
- Yyy, no wiesz... To jest taki owoc i rodzice go uprawiają na ogródku.
Następnego dnia poszedłem do przedszkola. Pani zaczęła zadawać klasie dużo pytań. Jednym z nich było "Jakie są wasze ulubione owoce i czy jakieś uprawiacie".
Wyobraźcie sobie minę przedszkolanki, która usłyszała, że 5-latek bardzo lubi uprawiać seks z rodzicami.
Dziś byłaby ogromna afera, sąd, policja i tym podobne. A wystarczyłoby tylko dziecko zapytać o co mu dokładnie chodziło. :)
Dokładnie, przesadzasz.
Kotecka, możesz dać znać, że żyjesz? Mam do Ciebie pytanie. Przepraszam, że tutaj, ale nie mogę dodać komentarza normalnie.
Nie no sąd i policja to duza przesada.
I po co opowiadać dzieciom takie głupoty? Miałam podobną sytuację i po prostu odesłałam braci do rodziców.
Ale oni nie mieli 12 i 15 lat, tylko 20 i 17, więc nie byli dziećmi. :)
Istnieje jakas sytuacja, której nie miałaś?😂
Oj mnóstwo. Nie byłam katowana, molestowana, zgwałcona. Nie załatwiałam potrzeb fizjologicznych przy ludziach(nie piszę o latach dziecięcych) etc.
Ta sytuacja zdarzyła się wielu osobom, które mają sporo młodsze rodzeństwo, nic specjalnego.
Taka mądra a pojęcia "pytanie retoryczne" nie zna ;)
Tak to jest jak się nie mówi dzieciom prawdy. Wystarczyło, żeby prawdę powiedzieli, albo chociaż odesłali do mamy.
zmyslone motzno
Hahahahahaha jeblam :D
Aha XD