#pcAA4

Jakiś czas temu spędzałam weekend u mojego przyjaciela w domu. Nigdy więcej tego nie zrobię, ale nigdy mu się nie przyznam dlaczego.
Z góry uprzedzam, że z dość obrzydliwego, przynajmniej dla mnie powodu.
Przeraża mnie jego matka, a najgorsze w tym jest to, że kobieta jest bardzo miła, ale przeraża mnie jej niepełnosprawność. A raczej obrzydza.

Kobieta ma wyciętą krtań. Ma na szyi taki jakby guzik(nie mam pojęcia jak to się nazywa). Musi zatykać to palcem by móc mówić, a jej głos brzmi strasznie. Jeśli ktoś tego nigdy nie słyszał to brzmi on tak hmmm.. Robotycznie.

Najbardziej mnie jednak obrzydza to, że z tej dziury w gardle ciągle wycieka jej coś w rodzaju ropy i po całym domu zostawiała chusteczki. Najgorzej jednak było przy posiłkach albo jak w ogóle przy mnie stała bo ciągle tą dziurę czyściła. To wygląda trochę jakby smarkała przez dziurę w gardle i tak też to brzmi. Ciągle jej te gluty wyciekały z chusteczki, a czasem, gdy nie zasłoniła tej dziury to ta wydzielina jej się rozpryskiwała po dekolcie, a czasem i dookoła. Raz nawet poleciało na stół w trakcie posiłku. Nie byłam w stanie tam za dużo jeść i cały czas miałam wrażenie, że wszystko jest brudne. 

To był jeden z najbardziej niekomfortowych weekendów w moim życiu, a ja nigdy bym się nie przyznała, że obrzydza mnie czyjaś niepełnosprawność. Nikt nie decyduje o chorobie ale i tak nie mogłam wyprzeć tego z głowy. Miałam myśl, że jakbym ja miała coś takiego to bym starała się tego nie robić, chociażby przy gościach. 

No ale jednak ona ma tak cały czas, dzień w dzień i bez przerwy, a to pewnie jest mega uprzykrzające życie już wystarczająco by jeszcze dbać o to by przypadkiem jakiejś Panienki z miasta nie wprowadzać w dyskomfort.
Potrzebowałam to z siebie wyrzucić..
metr50iZyletka Odpowiedz

To nie jest niepełnosprawność, może ktoś bardziej zaznajomiony z tematem mnie poprawi, ale to chyba po raku krtani. Spotkałam kiedyś w szpitalu księdza z czymś takim, był świeżo po operacji i zamiast mówić pisał karteczki. Mega współczuję

Uzurpatorka

Tak, to jest rurka tracheostomijna i jest montowana np. Po operacji wycięcia raka krtani.

UpadlyKociak

Np? To po czym jeszcze ją montują? I czy tez jest juz na stale jak przy raku krtani?

Xanx

Jak napisałem, jak nie można doprowadzić tlenu do płuc przez obrzęk to się robi tracheotomie też, czy na stałe? Zależy od sytuacji i rokowań

MalaWrednaJa

Moja mama miała taką prawie 2 lata. Po bakterii w płucach, nie działały one już tak jak trzeba i musiała wspomagać się respiratorem. Są rurki fonetyczne i zwykle. Dzięki fonetycznym słychać głos, przy zwykłych tylko taki jakby szept. Mama miała zwykła, bo przez fonetyczna nie dała rady oddychać.

Roosa

Jeśli pacjent nie może być dłużej na rurce intubacyjnej. Wtedy może być wyntylowany przez rurkę tracheostomijną.

NickCave Odpowiedz

W tym co piszesz nie brakuje empatii, więc nie zadręczaj się. Większość ludzi zareagowałaby podobnie. Tacy jesteśmy delikatni.

Kurkuma

Z czasem się przyzwyczaisz autorko.

Greup

Czemu słowo "empatia" staje się słowem roku 2019? Czy tylko ja mam zdrowo wyjebane w innych ludzi?

NickCave

To matka przyjaciela, nie obcy. Ale jeśli masz "wyjebane" we wszystkich bez wyjątku, to chyba nie aż tak "zdrowo".

PlemnikZabojca Odpowiedz

To nie są codzienne widoki więc masz prawo czuć się zakłopotana i niekomfortowo.

KiedyKulturalnie Odpowiedz

Biedna kobieta, ale głos ma jak Hawking

RuchamPsaJakSra Odpowiedz

Jezuu czytając to wyznanie, przypomina mi się, sytuacja kiedy w galerii, jakaś baka z taką dziurą podeszła do mnie, kiedy jadłam posiłek zaczęła z tej dziurki w gardle wyciągać rurkę i wkładać ( tak w kółko) i coś mówić czego nie dało się zrozumieć, to było obrzydliwe było plus, jadłam jeszcze posiłek.Chciała kasę dałam jej 5 zł żeby spadała ale ona chciała więcej, i zaczęła gestykulować żebym jej kupiła coś w dodatku. Naprawdę rozumiem co ,czułaś wtedy podczas tego weekendu.

ToTylkoJa90

Sytuacja potrafi czytać? Niesamowita sprawa!!!

agathe

Nie wiem za co masz minusy, faktycznie imiesłów jest użyty beznadziejnie

przestansiemazac Odpowiedz

Leżałam w szpitalu z taką kobietą. Baaardzo dużo do mnie mówiła i osób odwiedzających mnie. Też super babka i też mnie to obrzydzalo. Szczególnie jak musiała sobie odessać te flegmę, która jej się w środku zbierała...

Kurkuma Odpowiedz

Ja mam takiego klienta który nie w prawdzie dziury ale aby mówić musi przykładać sobie takie narzędzie przez które też mówi robotycznie. Na poczatku nie umiałam na to reagować obojętnie jak ciebie autorko mnie to trochę nie obrzydzało ale stresowało i ze stresu odchylałam głowę i się śmiałam albo patrzał;am wytrzeszczonymi oczami. Z czasem się przyzwyczaiłam do tego, gdy przychodził to już wiedziałam że będzie mówił robotycznie i nie robi na mnie to już wrażenia a pan jest bardzo miły.

meinZwiebel Odpowiedz

Niedawno poznałam dziewczynę z tym samym problemem, ale chusteczki wyrzuca do kosza, a ten otwór czyści specjalnym urządzeniem. Nie widzę powodu do obrzydenia, jak mówi to też nie robotycznie, tylko jakby miała chrypę. Więc, droga autorko, myślę że musisz ją po prostu uświadomić, że można i trzeba dbać o higienę

Roosa Odpowiedz

To są gluty. Z dolnych dróg oddechowych. I można o to lepiej dbać. Jak ktoś nasmarka na obrus to większości osób straci apetyt. Ta wydzielina może zawierać bakterie, wirusy, grzyby. Jak katar z nosa. To jest obrzydliwe.

Hultaj3 Odpowiedz

Jesteś normalna,nie masz co sobie wyrzucać.To naturalny odruch, jedni mleja na widok krwi inni na widok smaków z nosa wymiotują

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie