#plwVg
Dzisiaj jak zwykle wszedł, położył parę listów, podał mi długopis i pokazał, gdzie się podpisać. Przybiłem mu również w odpowiednie okienko pieczątkę, po czym wróciłem do czegoś, co zajmowało mnie właśnie przed komputerem. Ze zdziwieniem spostrzegłem kątem oka, że zamiast odejść, on dalej stoi i wyciąga w moim kierunku rękę.
Pomyślałem: "Hmm, taki ma dobry dziś humorek, że chce mi podać grabę?". Bez zastanowienia przybiłem mu soczystą piąteczkę z uściskiem, tak, jakby był on moim ziomkiem, którego dawno nie widziałem.
Na jego twarzy pojawiło się zaskoczenie i strach, wymamrotał tylko: "Długopis... oddaj mi mój długopis" i szybko czmychnął speszony pewnie nie mniej niż ja...
Jednak nie chcial zostac Twoim ziomkiem haha :D
Hahaha, miałam trochę podobną sytuacje, gdy przy odprawie samolotu, przechodząc przez bramkę zapikało, związku z czym pqn pokazal mi znak stop, że mam stać. Ja zdezorienrowana i zestresowana przybilam mu w ta ręke pione :D
Czytało się :)
Ja mam "na rewirze" listonosza co jest gejem... (Nie wiem skąd, ale wszyscy o tym wiedzą... W sumie pewnie od takiej jednej sąsiadki na którą mówią "chodząca gazeta" bo wie wszystko o wszystkich jako pierwsza)
Dodam, że ten listonosz ma kolo 40 lat. Więc jak ktoś żartuje "po kim Ty jesteś taki wysoki? pewnie po kominiarzu, albo listonoszu." to odpowiadam "taa lokalny listonosz szybciej by puknął Twojego ojca niż moja matkę" :D i tak zazwyczaj rozmowa się kończy :D
Myślałam, że wyciąga rękę po napiwek ;-))
,, jakby zbierało mu się na niespodziewaną kupę'' xDD
Weź z nim pogadaj cooś, proszę ;)
Dziadek pracuje w robocie za smieszna pensje max 1500 PLN.Tak sie zyje, stres i te sprawy.Nie ma co sie dziwic czy cos .Zrozumcie go ;)