#plwVg

Do mojej pracy często rano zakrada się listonosz. Zwykle zostawia parę listów poleconych i szybko odchodzi. Wygląda jak Holender. Ma siwe dłuższe włoski, wali od niego kiepami i jest przykładem typowego mruka. Nigdy nie zażartuje, ma posępny wzrok, lekko przestraszony, jakby zbierało mu się na niespodziewaną kupę.

Dzisiaj jak zwykle wszedł, położył parę listów, podał mi długopis i pokazał, gdzie się podpisać. Przybiłem mu również w odpowiednie okienko pieczątkę, po czym wróciłem do czegoś, co zajmowało mnie właśnie przed komputerem. Ze zdziwieniem spostrzegłem kątem oka, że zamiast odejść, on dalej stoi i wyciąga w moim kierunku rękę.

Pomyślałem: "Hmm, taki ma dobry dziś humorek, że chce mi podać grabę?". Bez zastanowienia przybiłem mu soczystą piąteczkę z uściskiem, tak, jakby był on moim ziomkiem, którego dawno nie widziałem.

Na jego twarzy pojawiło się zaskoczenie i strach, wymamrotał tylko: "Długopis... oddaj mi mój długopis" i szybko czmychnął speszony pewnie nie mniej niż ja...
sawalua Odpowiedz

Jednak nie chcial zostac Twoim ziomkiem haha :D

endriu Odpowiedz

Hahaha, miałam trochę podobną sytuacje, gdy przy odprawie samolotu, przechodząc przez bramkę zapikało, związku z czym pqn pokazal mi znak stop, że mam stać. Ja zdezorienrowana i zestresowana przybilam mu w ta ręke pione :D

przegryw

Czytało się :)

Ogarniacz Odpowiedz

Ja mam "na rewirze" listonosza co jest gejem... (Nie wiem skąd, ale wszyscy o tym wiedzą... W sumie pewnie od takiej jednej sąsiadki na którą mówią "chodząca gazeta" bo wie wszystko o wszystkich jako pierwsza)
Dodam, że ten listonosz ma kolo 40 lat. Więc jak ktoś żartuje "po kim Ty jesteś taki wysoki? pewnie po kominiarzu, albo listonoszu." to odpowiadam "taa lokalny listonosz szybciej by puknął Twojego ojca niż moja matkę" :D i tak zazwyczaj rozmowa się kończy :D

Bojana Odpowiedz

Myślałam, że wyciąga rękę po napiwek ;-))

Szopa Odpowiedz

,, jakby zbierało mu się na niespodziewaną kupę'' xDD

abcd Odpowiedz

Weź z nim pogadaj cooś, proszę ;)

Janusz Odpowiedz

Dziadek pracuje w robocie za smieszna pensje max 1500 PLN.Tak sie zyje, stres i te sprawy.Nie ma co sie dziwic czy cos .Zrozumcie go ;)

Dodaj anonimowe wyznanie