#pqrAv

Nie wierzyłam, że w komunikacji miejskiej czasami wybuchają wojny pomiędzy moherami a zwykłymi ludźmi, jednak przekonałam się o tym sama..

Wieczór, wsiadam sobie do tramwaju. Tramwaj pusty w środku, oprócz jednej babci siedzącej sobie przy oknie. Ja spokojnie tuptam sobie na moje ulubione miejsce i siadam. Jako że dzień ciepły, a ja się zmachałam biegnąć na przystanek - zdejmuję czapkę.
Z babcią nie dzieliła nas spora odległość, spojrzałam raz w tamtą stronę i zauważyłam, że ona się strasznie wyzywająco na mnie gapi. Widać było, że chce coś powiedzieć (no i się nie myliłam).

Zaczęła szarżować na mnie z oskarżeniami, jak to dzisiejszy chłopacy nie szanują miasta, że nawet na bilet mi szkoda 2 zł, a jak będą kontrolerzy, to pewnie ich zwyzywam albo bójkę zacznę!! Poza tym, po moim wyglądzie, to ja pewnie z jakiegoś klubu wracam, też pewnie podpalałem trybuny!

Pierwszy raz w moim życiu spotkała mnie taka sytuacja, nie mogłam uwierzyć, że serio ktoś właśnie oskarża mnie o spalenie trybun, może jeszcze koty wieszam na płotach?
No nic, zaczęłam od tego, że posiadam miesięczną kartę miejską, której nie muszę zawsze kasować, a potem dodałam, że ja jestem DZIEWCZYNĄ.
Do teraz żałuję, że się w ogóle odezwałam.

Ta baba zaczęła krzyczeć i mówić, że jakby jej córka była TRANSEM, toby ją z domu wypierd*liła, że kto to widział, aby jakaś 14-latka (mam 16 lat) postanowiła zostać babochłopem, wstyd, obrzydlistwo, pewnie te trybuny tym bardziej spalam!

No to ja już trochę zestresowana odpowiadam, że włosy mam na jeża przez CHEMIOTERAPIĘ, którą przeszłam z powodu nowotworu złośliwego, a teraz czekam sobie jak odrosną, nie jestem żadnym transseksualistą i nawet nie wiem gdzie u nas w mieście są te nieszczęsne trybuny!

Co na to ona? Najpierw wyśmiała mnie w twarz, bo każdy wie, że dzieciaki nie chorują na nowotwory, to po pierwsze (chyba że na białaczkę, ale to te dużo mniejsze!), a po drugie, że jakbym nie wiedziała, to raka nie da się przeżyć. Ale że skoro teraz tak obleśne kłamię, bo wstyd mi, że upodabniam się do chłopów, to może rzeczywiście powinnam mieć tego raka i umrzeć...

Powiedziała mi to prosto w twarz. Tak po prostu.
Wysiadłam na następnym przystanku.
Wiem, że niektórzy potrafią rzucać ripostami i tak dalej, ale ja nie... W tamtym momencie zrobiło mi się cholernie przykro, z trudem powstrzymałam się od płaczu po zamknięciu drzwi tramwaju.

Po tym wszystkim co przeszłam, żeby być zdrowa, jakaś "babunia" w tramwaju mówi mi, że powinnam umrzeć...

Nie wiem, czy mogłam to gdzieś zgłosić, po przyjściu do domu postanowiłam jak najszybciej wyrzucić z głowy to całe wydarzenie i tyle. Jednak teraz, chcąc nie chcąc, zawsze trochę boję się wyjść na miasto :(
Igotnojams Odpowiedz

W zimę chyba jakiś wylęg tych moherów jest. Jedne żmije chowają się pod ziemią, a drugie wyłażą. A Ty autorko nie martw się! Ty pokonałaś raka, ona z debilizmem musi żyć.

kroliktulik

Latem też są. Kiedyś pewien moherdziadek biegł za mną przez cały tramwaj żeby mi powiedzieć, że jestem dziwką, bo noszę podarte spodnie.

AenyeZirael Odpowiedz

Ale bym Cię teraz przytuliła, nie przejmuj się takimi babami :(

mlody123

Dołączę się, bo nie rozumiem skąd tyle jadu mają te mohery".
Nie miała prawa tak mówić, przykre że starsi ludzie dają taki przykład :(

PlastelinowyKubeczek

Potrójny tulas! :)

NocnyWilk

Dołączam się do tulasa. Grupowe Anonimowe Tulenie

NyanCat

Tulimy razem!

Zxcvd Odpowiedz

Nie rozumiem skąd tyle nienawiści w ludziach, nie przejmuj się nimi! Nie warto! Życzę dużo zdrowia!

MogeWszystko91 Odpowiedz

Jak można mieć w sobie tyle jadu? A babunia pewnie co niedzielę w kościółku zdrowaśki odmawia. Słowa czasem potrafią tak mocno zranić..Życzę dużo zdrówka autorko 💙

bazienka

co niedziele? codziennie!

DupaBobra Odpowiedz

Kurczę, czytając takie wyznania, mam ochotę nagadać temu babsku. Ja w takich momentach (a nie spotyka mnie ich dużo), zawsze nie wytrzymuję i wybucham, rzucając pociskami. Dlatego, jeżeli widzę, że ktoś nie potrafi nic odpowiedzieć i tylko ignoruje drugą, natarczywą osobę albo po prostu wysiada z autobusu czy innego pojazdu, najzwyczajniej na świecie nie potrafię tego zrozumieć. No, ale tobie autorko, życzę wszystkiego dobrego, nie przejmuj się i nie pozwól, aby takie stare babsko zepsuło ci dzień! ;)

Ankaaa

Ja zawsze ignoruję tego typu ludzi. Fakt, gdyby przejmowała się takimi komentarzami, to pewnie coś bym powiedziała, ale tak nie widzę w tym najmniejszego sensu. Po co mam się denerwować, skoro mogę to olać i uśmiechnąć się z politowaniem nad czyjąś głupotą? ;)

Maluszku Odpowiedz

W takich momentach żałuję, że mnie nie ma przy takich sytuacjach, bo jestem osobą co potrafi dogadać bez chwili namysłu.

Karolinaxd Odpowiedz

Gdy czytam takie wyznania zawsze aż nosi mnie że złości, że tacy idioci istnieją na świecie i mają się dobrze. Dla spokoju własnego umysłu muszę wyobrażać sobie jak bym mogła pocisnac takiej osobie.

Meanness Odpowiedz

Bardzo dziękuję, że żyjesz. Nie myśl o tym, co ta osoba powiedziała. To, że wyzdrowiałaś daje nadzieję wielu ludziom. Myśląc o tym, że jest źle, można przypomnieć sobie "Ale istnieje jedna wspaniała osoba, która wyzdrowiała. Może teraz też się uda".
Dbaj o siebie. Pilnuj, żeby jeść i nie stracić za dużo wagi. Sen też jest ważny. Ja w czasie i po chemii własnie głównie spałam. Podziwiam Cię, że tak idziesz i nie wstydzisz się pokazać tak krótkich włosów. Ja miałam długo perukę, bo się wstydziłam. Twoje włosy teraz pewnie są takie urocze jak u małego kotka. Miło się czasem głaszcze takie krótkie włoski. Niedługo będą dużo dłuższe. Po chemii są nawet dużo ładniejsze niż te wcześniejsze.
Mam nadzieję, że już zawsze będziesz zdrowa i szczęśliwa.

Szamane Odpowiedz

A później tylko "kurłaaaaaaa, ta dzisiejsza młodzież nie szanuje w ogóle starszych!!!".

Lililu Odpowiedz

jakoś tak zachciało mi się pobić tego babsztyla

Zobacz więcej komentarzy (26)
Dodaj anonimowe wyznanie