#qBN9y

Pod koniec podstawówki nasza klasa miała przygotować występ patriotyczny. Wychowawczyni poprosiła naszą panią od muzyki o poćwiczenie z nami pieśni i wierszy. Pani N. wybrała "Rotę" i kazała nam podchodzić w parach lub trójkach i śpiewać wybrane przez nią zwrotki, by wyłowić najlepsze osoby do reprezentowania klasy. Kiedy ja i moje dwie koleżanki skończyłyśmy śpiewać, pani N. przez chwilę nic nie mówiła, potem spojrzała na mnie i z uśmiechem stwierdziła, że "chyba już wie, jak brzmi przestraszony prosiak w rzeźni".

Nie, nie byłam w reprezentacji, a po tym wydarzeniu nigdy więcej niczego nie zaśpiewałam, nawet dla siebie pod prysznicem.
dzikiktos Odpowiedz

Jak ja cię doskonale rozumiem. Generalnie muzyka była dla mnie dość traumatycznym przedmiotem, ale "Mury" Kaczmarskiego pobiły wszystko. Nie dość, że mi nauczycielka przerwała w połowie (wcale się nie dziwię, ja sam nie mogłem tego znieść), postawiła dwóję chyba jako jedynemu w klasie to jeszcze powiedziała coś w stylu "czegoś takiego jak żyję nie słyszałam". I komplement to to nie był. Od tamtej pory też niczego nie próbuję śpiewać, nawet po pijaku.

ohlala

Hmm, nie wiem, jak w ogóle można oceniać śpiew w szkole. Jak ktoś nie umie śpiewać, ale nauczył się tekstu, to powinien dostać 4. A jak ktoś ładnie śpiewa, to 5.

wichurka

@ohlala dlaczego ktoś ma dostać niższą ocenę bo nie potrafi śpiewać? Nie ma przecież na to wpływu

Selevan1

Bo szkoła powinna uczyć życia, i w jakimś stopniu przygotować dzieci do tego, że nie jest ono sprawiedliwe.

Jeden rodzi się w bogatej rodzinie, drugi w biednej w serbii.

Jeden jest atrakcyjny, drugi brzydki.

Życie.

ChildOfTheDamned

U mnie na muzyce oceną wyjściową za śpiew było 5, wystarczyło znać tekst i mniej więcej trafiać w tempo i melodię utworu. Jak ktoś umiał śpiewać, to dostawał 5+/6. Na szczęście miałam normalną nauczycielkę, która mówiła, że rozumie, że nie jesteśmy w szkole muzycznej i może nas oceniać za zaangażowanie, a nie talent. Poza tym uważała, że lekcje muzyki mają być przyjemnością i nie będzie nam bez sensu zaniżać średniej.

ohlala

@wichurka

Bo ci, co śpiewać potrafią, będą mieć ból dupy i robić awanturę. Dla spokoju ducha ;)

Selevan1

Wiecie o tym, że tak samo jak jeden umie śpiewać a drugi nie, jeden może mieć naturalne predyspozycje do Polaka a drugi nie? W ten sposób to trzeba by każdemu równe stopnie wystawiac.

MrsMarvel

U nas ma muzyce były dwie oceny - za tekst i melodię. Jednak chyba nigdy się nie zdarzyło abyś ktoś dostał 2 za melodię, nawet jeśli nie miał słuchu, lub został upokorzony przez nauczyciela. Jak ktoś się wstydził mógł zaśpiewać z kimś.

Nieoczywista1234

U nas bylo tak że jeśli ktoś nie chciał śpiewać to mógł wyrecytiwac treść i miał 2 a jeśli zaśpiewał bezbłędnie (niezależnie od tego czy fakszowal) to 4

Anon19900508

Śpiewu można się nauczyć, jedni rodzą się z ładnym głosem inni z wysoką inteligencją/talentem matematycznym. Jednym łatwiej śpiewać innym liczyć całki ale wszystkiego można się nauczyć.

titanic

derp, mi to przypomniało historię o tym jeden z kolegów przechodził mutację, a polonistka uznała, że recytuje on najlepiej ze wszystkich. Postanowiła przygotowywać go do konkursu w czasie lekcji i zmusiła go do powtórzenia wiersza kilka razy. Do tej pory nie wiem dlaczego kobieta nie zauważyła, jakie to było niekomfortowe dla tego chłopaka.

A co do śpiewania to na muzyce po zaśpiewaniu zwrotki Małgośki powiedziałam, że wiem, że było źle. Nauczycielka powiedziała, że dobrze, że mam chociaż tego świadomość.
Oj, miałam.

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
Firbar Odpowiedz

Po jednych spłynie, drugim zaciśnie gardło :(

ZimnaZupa Odpowiedz

Zawsze nienawidziłam śpiewania na lekcjach muzyki. Masz piękny głos? Super, szóstka. Ty nie? Pała. Jakby to od ucznia zależało...

nata

U mnie liczyło się, że się przygotowałeś.

THC

U mnie też, nie wiedziałem że można być tak tępym żeby tego nie rozumieć.

Rico11 Odpowiedz

Nie rozumiem naszego systemu edukacji. Oceny na muzyce, oceny na wf-ie, oceny na plastyce. Jeszcze rozumiem jakby z tych trzech przedmiotów można było wybrać i tak ktoś uzdolniony muzycznie idzie na muzykę, a ktoś wysportowany na wf. A tu wcisną ci te wszystkie przedmioty na raz i liczą, że jesteś jakimś pitolonym Da Vinci na sterydach co to w biegu na 800 m będzie śpiewał hymn malując przy okazji bitwę pod Grunwaldem na wzór Matejki. Szkoła powinna być dla wszystkich. Trochę indywidualnego podejścia do każdego ucznia by w tym kraju nie zaszkodziło.

titanic

Ja to w swoim życiu zaliczyłam combo nieumiejętności z tych przedmiotów. Ani Matejko, ani Mozart, ani Bolt. Jedyne czwórki na świadectwie w podstawówce miałam z plastyki i muzyki, a z w-fu musiałam poprawiać ocenę w klasie maturalnej, żeby nie zostać z tróją. Zaiwaniałam na wszystkie w-fy, przez całe liceum zawsze miałam przy sobie strój, a nawet za głupiego fikołka nie mogłam dostać piątki. Brr.

SorryEverAfter Odpowiedz

Teraz pewnie najgłośniej krzyczy o podwyżkę :P

Melancholiczka Odpowiedz

Ja w podstawówce, zawsze jako jedyna z klasy, miałam za śpiew 3, gdzie inni normą było, że dostawali 6. Nie podbudowało to mojej samooceny. Do tej pory nienawidzę i wstydzę się śpiewać, nawet w samotności.

Angel12345 Odpowiedz

Ach ci nauczyciele

Aswq Odpowiedz

Bosze jakie wy mieliście okropne szkoły.. U nas nie ważne jak śpiewali ważne że w ogóle śpiewaliśmy! Teraz widzę, że to słodko jak tak dzieci z lekka fałszują a nie ledwo co dzieciak przekroczył mury szkoły a już dyplomy powinien mieć z każdej dziedziny... Współczuje wam mega... to tak zabija pewność siebie..

Ogarnij Odpowiedz

Odpowiedziałbym: chyba już wiem, jak brzmi stara, sfrustrowana panna ;)

Inetta

Nie odpowiedziałbyś ;) Takie riposty przychodzą do głowy po jakimś czasie

Ogarnij

Możliwe, ale kilka razy zdarzyło mi się, że przyszły od razu :)

Rybka12345 Odpowiedz

Kiedy zamiast patriotyczny czytasz prokariotyczny a zamiast zwrotki zwłoki to znaczy że chyba czas najwyższy odpocząć

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie