Niedawno się dowiedziałam, że moja internetowa przyjaciółka, z którą pisałam przez całe gimnazjum i liceum, to była tak naprawdę moja mama, która chciała podnosić mnie na duchu i polepszać moją samoocenę.
To z jednej strony słodkie, a z drugiej creepy as fuck.
Dodaj anonimowe wyznanie
Oh, nie wiem, współczuję? Ja osobiście nie chciałabym żeby ktokolwiek z mojej rodziny tak robił, zwłaszcza przez tyle lat. Jeszcze myśl, że mama znałaby sekrety o których niekoniecznie chciałabym jej mówić jest trochę straszna
Nawet nie trochę, ale to jest bardzo straszne.
Ale z drugiej strony dzięki temu wyznaniu wiem, jak będę mógł kontrolować swoją córkę, gdy będę ją kiedyś miał :D
Każdy człowiek ma prawo do prywatności, Lockhart.
Znała wszystkie Twoje sekrety, z których się zwierzałaś "przyjaciółce" ... to straszne!
Zero prywatności, współczuję.
Creepy to mało powiedziane. To zwyczajnie chore i mam wrażenie, że z twoją rodzicielką coś jest nie tak. Nikt normalny nie bawiłby się w catfisha.
I te sekrety dorastającej nastolatki, które wiedziała twoja mama...
To chore. Po prostu powalone. Ja nawet bym nie pomyślała przez moment, że to 'słodkie'.
moja mama by się sama wydała jakbym zaczęła pisać na jej temat :D
Skoro minęło tyle lat, to musiałaś widzieć jej zdjęcia, ale pewnie nie swoje :/
"Właśnie sobie pierwszy raz włożyłam paluszki"
;______;
Z jednej strony to creepy ale z drugiej teraz wiesz, że twoja mama to również twoja przyjaciółka i możesz jej powiedzieć o wszystkim ^^