#qqYX8

Moi dziadkowie byli lekarzami, rodzice dalej są. Brat z siostrą też. Po liceum, które skończyłem z bardzo dobrym wynikiem, poszedłem na medycynę. Wieczne gadanie z serii "musisz iść na medycynę, bo to taka nasza rodzinna tradycja" itp., itd. Chcąc nie chcąc poszedłem zatem na medycynę.
Nauka nowych rzeczy przychodziła mi z łatwością, więc nie miałem praktycznie żadnych problemów na studiach. Ojciec mnie bardzo chwalił. Jednak jak chciałem rzucić studia i zająć się moją pasją (motoryzacją), to rodzice powiedzieli wprost - jak nie skończysz, to nie będziesz naszym dzieckiem i zerwiemy z Tobą kontakt. 

Po skończonych studiach i egzaminach dostałem pracę w szpitalu. Tak naprawdę nie wiedziałem, po kiego czorta była mi medycyna. Nie lubiłem tej pracy, miałem dość wiecznych pacjentów. Dokładnie po 1,5 roku odszedłem ze szpitala. Poszedłem do szkoły zawodowej, aby zrobić zawód: mechanik samochodowy.

Od tamtej pory minęło już ładnych parę lat. Nie żałuję swojej decyzji. Kocham swój zawód, kocham swoją pracę. A co z rodziną? Cóż ... ostatni raz widzieliśmy się 5 lat temu na pogrzebie mojej ciotki. Poszedłem do nich, przywitałem się. Ojciec nie podał mi nawet ręki, bo stwierdził, że śmierdzę jak mechanik i się za mnie wstydzi...

Apel do rodziców dzieciaków, którzy chcą, aby ich dzieci robiły to samo co oni w życiu - zastanówcie się dwa razy, czy wysyłanie dziecka na siłę na jakąś uczelnie, kursy czy innego rodzaju zajęcia dodatkowe to jest spełnienie ich marzeń.

A teraz idę spać. Jutro wymieniam sprzęgło w nieśmiertelnym 1.9 TDI :)
lavande Odpowiedz

Brawo Ty, musiałeś mieć dużo odwagi, najważniejsze, że jesteś szczęśliwy. A pan doktor tatuś to rozumiem sam swoją furę naprawia, skoro mechanicy mu śmierdzą...

Aile

Jak mu się psuje, kupuje nową.

LubieGruszeczki

Jest lekarzem. Fur za 500k się nie naprawia.

ThisLove

500 k w jakim ty swiecie zyjesz. To nie USA, tylko Polska. Za dużo Housa się naogladałeś.

Softkitty1 Odpowiedz

No i dobrze. Rodzina bucowata, srają się tą medycyna, jakby to było coś niezwykłego.

rogaliczek

Dobrze powiedziane 👍👍 tym bardziej, że lekarze wcale nie zarabiają tak dużo, no chyba że dopiero po 40.

Szalka

No ja bym nie powiedziała ,że to coś zwykłego. Trzeba mieć łeb i bierze się ogromna odpowiedzialność. Raczej nikt bycia lekarzem się wstydzić nie może. Ale... odkąd wprowadzili prywatne studia medycyny to faktycznie zaczynam się obawiać o przyszłość.

Softkitty1

Nie napisałam, że to powód do wstydu. Jak w każdym zawodzie możesz być profesjonalista lub partaczem. Ale bez przesady, medycyna nie robi z ciebie boga. Strażacy, policjanci, ratownicy górscy czy wodni, naukowcy w dziedzinie biologii też ratują życie. Wiele innych zawodów też wymaga bystrości i nauki np profesjonalny programista, inżynier budowy, fizyk.

kiwi1807

Softkitty1 zgadzam się z Tobą, a do siebie dodam, że w tym wszystkim najgorsze jest to, że Ci ludzie, którzy ratują zdrowie i życie zarabiają mniej niż blogerki, szafiarki, jutuberzy i inni patostreamerzy.

Softkitty1

Kiwi1807 dokładnie! Społeczeństwo narzeka na policjantow, nauczycieli, pielęgniarki itp a płaci im śmieszne pensje. Za niskie wynagrodzenie nie możesz spodziewać się profesjonalizmu. Chcesz super matematyka w szkole dziecka? Plac mu tak żeby oplacilo mu się pracować w szkole a nie np jako analityk w korpo. Chcesz proaktywna uśmiechniętej pielęgniarki? Plac tak żeby nie chciała być opiekunka w Niemczech.

leniwalisica Odpowiedz

Rzuciłam w tym roku studia, które wybrali mi rodzice, zaczynam swoje wymarzone. Jestem czarną owcą, ale cieszę się jak nigdy ❤️

keanna Odpowiedz

Ciekawe do kogo pójdą, jak im się samochód zepsuje. Dobrze, że się spełniasz w tym, co lubisz najbardziej :D

Tymczasowo1 Odpowiedz

Ech... Przypomniała mi się pewna sytuacja. Spotykałam się kiedyś z mechanikiem samochodowym. Jak moja matka się o tym dowiedziała, wzięła sznurek, poszła na strych i powiedziała, że się powiesi, jeśli dalej będę się z nim spotykać bo mechanicy to dno itp. (taki szantaż był u niej na porządku dziennym, w innych sprawach również). Pół roku później moja kuzynka wychodziła za mąż... za mechanika samochodowego! Co na to moja matka? Ochy i achy, jaka to świetna partia się Justynce trafiła, że mechanik to tyle kasy itd.

Suomen

No ale... Spotykasz się z nim nadal?

JestemKubkiem Odpowiedz

,,miałem już dość wiecznych pacjentów'' - ale Ci się przypadki trafiły, no nie ma co. 😁

NoszeKalosze Odpowiedz

Nie wiem dlaczego, ale najczęściej takie sytuacje są z lekarzami, a później ludzie dziwią się, że co drugi lekarz jest bucem. Jak ma nim nie być, skoro rodzice wysłali dziecko na medycynę pod groźbą wyrzucenia z domu lub coś w tym stylu? Jak lekarz, który przetyrał tyle lat studiów, żeby zadowolić rodziców, ma być szczęśliwy i miły dla pacjentów, skoro robi to, czego szczerze nie znosi? Zamiast wysyłać swoje dzieci na medycynę, dajmy im wolną rękę, żeby robiły to, co chcą. Wspierajmy je w ich wyborach, pomóżmy dokonywać właściwych decyzji, ale nie decydujmy za nich. Na ich miejsce na medycynie znajdzie się inny chętny, może mniej inteligentny, ale przynajmniej z pasją, a to jest najważniejsze, bo dzięki pasji może z większymi problemami, ale przetrwa studia i będzie robił to, co lubi, a nam, pacjentom, będzie się milej chodziło do lekarzy.
Oczywiście to tyczy się wszystkich zawodów, np. prawników, polityków, ekonomów, informatyków czy budowlańców, jednakże po prostu najczęściej spotykam się z takimi sytuacjami właśnie z lekarzami.

cherryblue Odpowiedz

Przydałby mi się taki mechanik z pasją ;) bo co trafi auto do jakiegoś to ciężko, żeby było zrobione tak jak powinno...

Szalonyumysl Odpowiedz

Szanuję. Twój apel w sumie też spoko 😁

nata Odpowiedz

Smutne, że rodzeństwo ani dziadkowie się za Tobą nie wstawili.

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie