Miałam wtedy 6 może 7 lat. Z mamą i młodszą siostrą co niedzielę chodziłam do kościoła. Zazwyczaj to wyglądało tak, że siostra siadała na kolanach u mamy, a ja stałam obok nich. Zawsze jakaś kobieta siedząca obok mamy proponowała mi, żebym usiadła na jej kolanach, a ja zawstydzona kręciłam głową na znak odmowy. Jednak któregoś razu po powrocie do domu mama pouczyła nas, że mamy zawsze usiąść (oczywiście miała na myśli, że jeżeli nam to ktoś zaproponuje).
Następnym razem kiedy poszłyśmy do kościoła, mama usiadła na ławce, a ja bez namysłu usiadłam na kolanach pierwszej lepszej kobiety, która wcale mi tego nie zaproponowała, bo przecież mamusia kazała mi zawsze siadać na kolanach pani. Kobieta była tak miła, że nie kazała mi zejść.
Dodaj anonimowe wyznanie
Właśnie dlatego zawsze trzeba precyzować swoje słowa do dzieci ?
Czy tylko dla mnie to jest dziwne proponowanie już dużej dziewczynce siadania obcej kobiecie na kolanach?
Chyba nie tylko dla Ciebie :)
Mieszkamy w małej miejscowośc, gdzie wszyscy się znają więc to nie była tak całkiem obca kobieta i dla mnie to nie jest dziwne, kilka razy mialam takie propozycje :D
Nie, sama siedziałam na kolanach jakichś babeczek w busach jak byłam mała, bo mama dwójki dzieci na kolana nie weźmie przecież. Nie przesadzajmy z tą pedofilią :P
W takim razie ja zaproponuję mojej dwudziesto dwu letniej koleżance aby usiadła mi na kolanach, ciekawe czy dziwnie zareaguje
Gdziekolwiek się mieszka, dziecko, które ma 6-7 lat już spokojnie może stać i nic mu nie będzie, więc jednak dziwi mnie propozycja Twojej mamy.
Nawiązując do podróży autobusem, pamiętam jak miałam może z 12 lat i wracałyśmy z mamą od babci, był wieczór byłam zmęczona, przed nami długa droga i gdy wsiadłyśmy do autobusu okazało się ze jest wolne miejsce koło jakiegoś studenciaka, mama kazała mi usiąść a sama stała, mimo usilnej walki zasnęłam, pobudka była nieoczekiwana, pan student mnie obudził, bo zbliżał się jego przystanek a ja co? Przytuliłam się do jego ręki i użyłam jej niczym poduszki, było mi strasznie głupio i go przeprosiłam, on tylko puścił mi oczko powiedział ze to nic takiego i wysiadł. Mogę tylko powiedzieć ze juz nie dałam rady zasnąć :D mimo że mama proponowała mi swoje ramię
A może to tranwestyta pedofil??
Ciesz się, że nie ŚPIEWAŁA, bo schodziłabyś z jej kolan szybciej niż wchodziłaś... :)
Ach dzieciństwo najlepszy okres w życiu :*
Ja się zastanawiam, czemu zawsze stałaś zamiast usiąść po prostu obok mamy w ławce?
Też o tym pomyślałam :)
może dlatego że nie było już miejsca :P
A teraz pewnie usłyszałabyś ze strony takiej przypadkowej kobity: "Jak Pani dzieci wychowuje?!" ;)
UROCZE <3 :)