#r6CcH

Parę lat temu wraz z moim chłopakiem Marcinem zdaliśmy ostatnią sesję na studiach i z tego powodu postanowiliśmy urządzić małą imprezę. Preferowaliśmy kameralne grono, więc spotkaliśmy się we czworo: Marcin, jego brat bliźniak Piotr, dziewczyna Piotra Kasia i ja. Rodzice chłopaków wyjechali akurat na urlop, więc z imprezą przenieśliśmy się do nich do domu. Było naprawdę miło, jedliśmy pizzę, alkohol lał się strumieniami i w zasadzie byliśmy prawie pewni, że następnego dnia nie za wiele będziemy pamiętać ;) W pewnym momencie zadzwoniła do mnie jednak koleżanka, która mieszkała niedaleko, czy mogę wyjść na chwilę z nią pogadać, bo właśnie rozstała się z chłopakiem i potrzebuje wsparcia. Było już ciepło, a koleżanka mieszkała dosłownie dwa domy dalej, więc zostawiłam na chwilę towarzystwo i wyszłam. Rozmowa z koleżanką się przeciągnęła nieco, więc jak wróciłam, okazało się, że impreza już zakończona: Kasia spała na kanapie w salonie (musiała zasnąć w trakcie), a Marcin i Piotr w swoich pokojach. Ja jednak nie miałam ochoty kończyć, tym bardziej, jak weszłam do pokoju Marcina i zobaczyłam, że wszystkie jego ubrania leżały w kącie pokoju. Szybko zabrałam się do rzeczy, ale był tak pijany, że zrezygnowałam w trakcie, więc ubrałam się i poszłam spać.

Rano wyszłam z pokoju z ogromnym bólem głowy, aczkolwiek bardzo dobrą pamięcią tego, co działo się dzień wcześniej i zastałam towarzystwo we wcale nie lepszej formie, śmiejące się z czegoś w salonie. Nie zdążyłam nawet napić się wody, kiedy Marcin z rozbawieniem powiedział mi, że chyba powinien się obrazić, bo spałam z jego bratem. Nie połączyłam jeszcze wątków, ale serce przyspieszyło mi od razu i przypomniałam sobie, że chociaż kochaliśmy się wczoraj, to byłam pewna, że byliśmy cicho.

Co się okazało... Niedługo po tym, jak wyszłam, Piotr wyszedł do łazienki i nie wracał, więc Kasia i Marcin poszli go szukać i zastali śpiącego w pokoju mojego chłopaka (był tuż przy łazience). Stwierdzili, że sami mają dość, więc Kasia, która się nie czuła najlepiej, spała w salonie (tylko tam zmieściło się blisko niej wiadro ;)), a mój chłopak poszedł spać do brata.

Kiedy się dowiedziałam o wszystkim, momentalnie zebrało mi się na wymioty, co zwaliłam na nie najlepszy stan po wczorajszej imprezie. Wszyscy byli bardzo rozbawieni... Jeżeli zastanawiacie się, jak doszło do tego, że ich nie rozróżniam... do dzisiaj zadaję sobie to pytanie, chociaż było ciemno, ja byłam pijana, a oni nawet na trzeźwo są ciężcy do rozpoznania.

Z Marcinem rozstałam się parę tygodni później. Co prawda Piotr nic z całej sprawy nie pamiętał, ale ja ani nie umiałam z tym żyć, że zasadniczo zdradziłam mojego własnego chłopaka z jego bratem, ani, tym bardziej, nie umiałam się do tego przyznać.
LetItDie Odpowiedz

Naprawdę nie chciałaś zawalczyć o związek? Tak po prostu zerwałaś z nim bez podania powodu, czy zmyśliłaś coś na poczekaniu? Bo jeśli ot tak, to to bardzo nie fair w stosunku do chłopaka. Chyba że nie drążył tematu. Jakkolwiek nie wyobrażam sobie tak bezczelnie ściemniać w tak ważnej sprawie.

CzteryPory Odpowiedz

M jak miłość...la la la la la

Krolewnazdrewnaa Odpowiedz

Niby spoko, ale gdyby to był facet, który dobierał się do nieprzytomnej siostry swojej dziewczyny, zgwałcił ją ( mimo że nieświadomie) to myślę że wszyscy całkiem inaczej by na to patrzyli.
Szczerze, wiem że to był wypadek ale i tak potępiam. Gwałt to gwałt.

Serwatka31

W sumie, ciekawe, jak prawo rozwiązuje "gwałt" bez premedytacji.
Upicie i seks podlega raczej pod "podstępem doprowadzenie do współżycia", ale jeśli to była pomyłka, ma w ogóle sens "podstępem doprowadzenie"?

Seks z pijaną osobą seksowi z pijaną osobą nie równy. Pijany to nie znaczy sparaliżowany, pijany jeśli nie zasnął, może podejmować decyzje, tylko będą to decyzję głupie.

Myślę, że jeśli osoba (niezależnie od płci!) upiła się i pijana zgodziła na współżycie to nie jest gwałt,
Jeśli pijana osoba nie zgodziła się, ale przez upicie nie była w stanie się bronić, to jest gwałt.
Dodatkowo, jeśli upiła się znajdując się w sytuacji, w której nie mogła sądzić, że ktoś zaproponuje jej seks, a proponujący wiedział, że inaczej by się nie zgodziła albo sam z premedytacją ją upił, gdy ona nie wiedziała, że potem może o coś takiego zapytać, to już raczej jest gwałt. Ale to się rozbija o świadomość stanu i premedytację.

Serwatka31

Etanol, przez większość komentarza mówię o wypadku gdy obie są pijane.

Belikeyou

Nie chce nic mówić, ale autorka przyznaje się do tego, że przez fakt iż Piotr był nieprzytomny, zrezygnowała w trakcie. Równie dobrze mogła tylko przez chwilę pieścić go dłonią, a jak ogarnęła że nic z tego nie będzie to dała sobie na wstrzymanie.
Skoro też bracia są normalnie, bez alkoholu, trudni do rozróżnienia, to pomyłka jak najbardziej wchodzi w grę. Ale wy wszyscy tutaj udajecie wiernych jak nie wiem co, wam się nigdy pomyłki nie zdarzyły? W żadnej kwestii?
I jaki kjerwa gwałt? Jeśli nie doszło do pełnego stosunku płciowego, to nie ma podstaw do gwałtu jako takiego. Dziewczyna sama się przyznała, że było jej z tym źle. A więc żałuję całej sytuacji jaka zaistniała. Ale nie!, anonimowi wierni muszą ją zmieszać z błotem. Podkreślam, że wszyscy byli pod wpływem alkoholu, a ona sama była przekonana, że w pokoju Marcina jest Marcin. Spodziewałby się ktoś z was kogoś innego w pokoju swojego chłopaka? Może para (Marcin i autorka) nie raz uprawiali seks po spożyciu alkoholu, więc i tym razem autorka myślała że tak będzie? No ale swietoszki z anonimowych muszą wieszać psy na wszystkich, którzy popełnili jakiś błąd.

Belikeyou

DwaNastroje, to się ciesz. 😊

Belikeyou

I serio, wyruchałam? Nie ma już lepszych słów, które określają stosunek płciowy? Seks, na przykład. Albo pójście z kimś do łóżka. Masz 15 lat, że używasz takiego słownictwa?

Belikeyou

Co do tego wszystkiego maja feministki?

Kosmateus

Lol, nie wiem jak skomentować. Skoro pisze, że się kochali, ale zrezygnowała w trakcie, to równie dobrze mogła go ujeżdżać i zrezygnować, bo chłopak wybitnie nieresponsywny. Gdyby to był jej partner to historii by nie było, bo niektórym parom nie przeszkadzają takie akcje ani z jednej ani z drugiej strony, ale ona wykorzystała faceta, który nie był jej. Przykry przypadek, ale jak to nazwać inaczej jak nie gwałtem (może nie patrzy się tak potępieńczo jak na ten czyn wykonany z premedytacją, nazwa ta sama jednak)? Na miejscu tej Kasi, gdybym się dowiedziała, to by mnie szlag jasny trafił. Jak Wam ciężko sobie wyobrazić to odwróćcie sobie sytuacje. Zachlany facet włazi na laskę bo leży w pokoju jego dziewczyny, a są podobne do siebie, i przerywa tylko dlatego, że ta się zbytnio nie rusza.

Belikeyou

@Kosmateus, ale serio myślisz, że pijana autorka wpadła na pomysł, że w pokoju JEJ chłopaka, będzie JEGO brat? Serio myślisz, że ktoś pod wpływem by wpadł na ten pomysł? Bo osobiście uważam, że jeśli wchodzi się do CZYJEGOŚ pokoju to spodziewa się tam jego właściciela, a nie sąsiada, do cholerny jasnej.

Kosmateus

No ok, Belikeyou, nie była świadoma tego co robiła, ale silnym odurzeniem nie można tłumaczyć niewłaściwych czynów. Nie mówię, żeby zaraz wysyłać ją na pohybel, bo okoliczności bardzo nietypowe i nie chciała źle. Jednak wykorzystała nieświadomą osobę, która w żaden sposób nie zgodziła się na seks (podniecenie to nie zgoda). A odpowiadając w ten sposób, zgadzasz się z tym, że gdyby jakiś mężczyzna zajął się nie swoją dziewczyną w ten sposób (z przypadku) to byłoby w porządku?

Belikeyou

Kosmateus, rozmawiamy dalej o historii czy o czymś innym? W którymś momencie zmienił się temat rozmowy czy ja o czymś nie wiem?
Autorka myślała, że chłopak w łóżku to jej chłopak, a nie jego brat. Może i nie potrafi się do tego przyznać, że doszło do czegoś takiego, ale uważa że dopuściła się zdrady. Dodatkowo, osobiście, myślę że jest jej jednak z tym wszystkim źle, bo "Kiedy się dowiedziałam o wszystkim, momentalnie zebrało mi się na wymioty, co zwaliłam na nie najlepszy stan po wczorajszej imprezie" - druga część może sugerować, że to przed nimi zrzuciła wine na imprezę, a nie same wymioty. A skoro komuś po takim wyznaniu zrobiło się na tyle źle, że miał ochotę wymiotować - jednak świadczy o tym, że FAKTYCZNIE było jej z tym głupio. Dziewczyna mogła tylko go zadowalać ręką, aby przyrodzenie było gotowe (nie było, więc dała na luz), ale mogła też zainicjowac normalny stosunek - tego nie wiemy. Nie napisała co zrobiła dokładnie przed zrezygnowaniem. No ale lepiej jak wszyscy tutaj dopowiedza sobie historie o tym jak go zgwałciła i jak to ona powinna teraz baty dostawać i na pręgieżu wylądować.

Teraz ja odbiegne od tematu - jak nazywa się gościu, który w klubie zalicza wszystkie? Maczo, tak? A dziewczyna, która tak samo robiła? Kurwa, tak? Jak dla mnie i on i ona (mężczyzna i kobieta z klubu) to puszczalscy i powinni liczyć na większy lincz ze strony społeczeństwa niż dziewczyna, która nie wiedziała że w pokoju JEJ chłopaka, jest JEGO brat. Chciałam uprawiać seks z chłopakiem, a nie jego bratem. Ja nie wiem, widzicie w ciemnościach czy jaka cholera, że tak bardzo chcecie ją zmieszać z błotem? 🤔 Powiem kolejny raz, nie wiedziała o tej sytuacji, że jego brat tam jest. Więc z jakiej racji wieszacie na niej psy? Bo przyznała się do zdrady? Bo chciała uprawiać seks pod wpływem alkoholu z chłopakiem? Bo omyłkowo (nie chciała tego) dobrała się do jego brata? Serio kurwa, serio?

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
SzarookaKocica Odpowiedz

Uprawiałaś seks z Piotrem, a on nic nie pamiętał. Było was słychać. Dziewczyna Piotra i twój facet wiedzieli o zamianie pokoi i słyszeli co robicie. Hmm albo ściema albo Kasia i Marcin lubią otwarte związki albo robili to samo co wy.

MalaMi29

Przecież jest napisane, że byli cicho

SzarookaKocica

Tak, masz rację, zrozumiałam jakby myśleli, że byli cicho :)

MissA Odpowiedz

"Szybko zabrałam się do rzeczy, ale był tak pijany, że zrezygnowałam w trakcie, więc ubrałam się i poszłam spać"
To zdecyduj sie czy do czegos doszlo czy nie ...

Serwatka31

"zrezygnowałam W TRAKCIE".

Jestemjarek Odpowiedz

Wszystko chaotycznie napisane, nie da się tego czytać.

Venrosa Odpowiedz

Gdybym naprawdę kochała, to starałabym się żyć z tym, co się stało. Fizycznie to była zdrada, ale uwzględniając okoliczności, to była to pomyłka. No, chyba że brat Ci się spodobał i stąd to zerwanie

airborn Odpowiedz

A ja myślałam, że to wyznanie zakończy się tym, że wszyscy mają się dobrze. ....A Piotr nawet lepiej.
Wydawało się, że luźno podeszli do sprawy, a ty przecież nie chciałaś nikogo skrzywdzić (a zwłaszcza nie trzy osoby na jeden strzał).

EzioAuditoreFirenze Odpowiedz

WTF!?!??

LubieGruszeczki Odpowiedz

To chłopak śpi (akurat tu brat) a ciebie już psiocha swędzi? Jakby wyznanie napisał mężczyzna, że wziął tak kobietę to w komentarzach byłby już ból dupy. A mnie boli dupa bo ty wzięłaś tak niby swojego chłopaka. Był pijany, nie miał ochoty, z resztą przerwała w połowie, było to po nim widać.

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie