#rCpNe
W pośpiechu umyłam zęby, ubrałam bieliznę i nie myśląc wiele uznałam że ubiorę te same spodnie i bluzkę co wczoraj, bo leżały akurat pod ręką na podłodze koło łóżka.
Wskoczyłam do samochodu i przyjechałam do biura 10 minut przed tym zebraniem. Gdy się ono zaczęło zajęłam jedno z miejsc i mimo kaca próbowałam się skoncentrować na danych o sprzedaży, które przedstawiał jeden z kolegów. Po kilku minutach poczułam uciskanie spodni na tyłku, coś mnie tam uwierało. Wierciłam się, próbowałam poprawić spodnie, ale nie pomagało.
W końcu “dyskretnie” sięgnęłam ręką do tyłu i włożyłam rękę do spodni na kilka centymetrów. Wyczułam jakiś materiał, którego nie powinno tam być. Zaczęłam go ciągnąć, mocniej ciągnąć, w końcu szarpnęłam. I oto z głośnym “trach” z moich spodni wyskoczyły moje majtki ze wczoraj. Gdy w nocy wróciłam do domu najwyraźniej zdjęłam je jednym ruchem razem ze spodniami.
Tak oto siedziałam w pracy na zebraniu trzymając swoje majtki w ręce. Wszyscy obecni wlepili we mnie wzrok, miny mieli delikatnie mówiąc zaskoczone. Nie wiedziałam jak zareagować, więc w panice wepchałam je z powrotem do spodni.
XD
hahahaha xD
To, że je wyciągnęłaś to jeszcze przejdzie, ale to, że włożyłaś je tam spowrotem to już komedia