#rCpNe

W czwartek nieco zabalowałam i w piątek rano spałam tak twardo, że budzik mnie nie obudził. Gdy w końcu otworzyłam oczy to zobaczyłam, że jest już 8 godzina. W pracy miałam ważne zebranie o 9, więc jak oparzona wyskoczyłam z łóżka.

W pośpiechu umyłam zęby, ubrałam bieliznę i nie myśląc wiele uznałam że ubiorę te same spodnie i bluzkę co wczoraj, bo leżały akurat pod ręką na podłodze koło łóżka.

Wskoczyłam do samochodu i przyjechałam do biura 10 minut przed tym zebraniem. Gdy się ono zaczęło zajęłam jedno z miejsc i mimo kaca próbowałam się skoncentrować na danych o sprzedaży, które przedstawiał jeden z kolegów. Po kilku minutach poczułam uciskanie spodni na tyłku, coś mnie tam uwierało. Wierciłam się, próbowałam poprawić spodnie, ale nie pomagało.

W końcu “dyskretnie” sięgnęłam ręką do tyłu i włożyłam rękę do spodni na kilka centymetrów. Wyczułam jakiś materiał, którego nie powinno tam być. Zaczęłam go ciągnąć, mocniej ciągnąć, w końcu szarpnęłam. I oto z głośnym “trach” z moich spodni wyskoczyły moje majtki ze wczoraj. Gdy w nocy wróciłam do domu najwyraźniej zdjęłam je jednym ruchem razem ze spodniami.

Tak oto siedziałam w pracy na zebraniu trzymając swoje majtki w ręce. Wszyscy obecni wlepili we mnie wzrok, miny mieli delikatnie mówiąc zaskoczone. Nie wiedziałam jak zareagować, więc w panice wepchałam je z powrotem do spodni.
akinum Odpowiedz

XD

Aoao Odpowiedz

hahahaha xD

RobynAdriannea Odpowiedz

To, że je wyciągnęłaś to jeszcze przejdzie, ale to, że włożyłaś je tam spowrotem to już komedia

Dodaj anonimowe wyznanie