#rKIOs

Poznałem ją 3 miesiące przed końcem 3 gimnazjum. Była cicha, do nikogo się nie odzywała. Chciałem ją poznać, bardzo mi się podobała, była w moim typie. Zagadałem, popatrzyła swoimi słodkimi oczkami i powiedziała "mnie nie warto znać''. Zdziwiłem się bardzo, jednak nie odpuściłem. Okazało się nawet, że wprowadziła się blok obok mojego, ale nigdy nie wracała tamtędy co ja, powód był taki, że nie ma po co do domu wracać.
Z czasem nasza znajomość przerodziła się w przyjaźń, wyjawiła wszystko, w domu ojciec ją bije, a matka biernie patrzy, bo to on zarabia i bez niego nie mieliby niczego. Bardzo się przejąłem jej losem i powiedziałem "przychodź do mnie kiedy chcesz, zawsze, gdyby coś się działo, to drzwi masz otwarte".

I przyszła o 5 nad ranem, zapłakana - ojciec po alkoholu zamachnął się i uderzył ją w twarz i podbił oko. Zobaczył ją mój tata, przeraził się, ale powiedziałem, że porozmawiamy o tym rano, a teraz idziemy do mnie i zabrałem ją do swojego pokoju. Przytuliłem ją mocno, położyliśmy się na łóżku. Nie zasnęła, płakała cały czas, ja ją pocieszałem, głaskałem... nie pomagało.
Rano rozmowa z tatą, tata chciał zawiadomić policję i opiekę społeczną, ale ona nie chciała, mówiła, że nie chce do domu dziecka, bo zapewne tam trafi, bo innej rodziny nie ma. Tato oznajmił, że ma tu zawsze przychodzić, kiedy chce, i nalega, aby u nas spędzała jak najwięcej czasu.
Przez podbite oko nie chodziła do szkoły, więc zawsze po szkole biegłem do niej, aby zobaczyć co z nią, czy wszystko w porządku. Więcej czasu spędzała u mnie, nawet często nocowała, bo jej ojciec miał ją w dupie, albo pijany, albo na budowie, a matka chyba w ten sposób się o nią troszczyła, że lepiej jak jej nie ma i nie oberwie.

Wakacje się zaczęły, więc spędzaliśmy razem 24 godziny, chodziliśmy na ryby, na spacery, z psem. Najlepszy okres w moim życiu, móc ją chronić przed złem. Jednak tata nie chciał tego tak zostawić, zgłosił to do sądu, aby odebrali im prawa rodzicielskie i co mnie najbardziej zdziwiło i sprawiło, że kocham go najmocniej na świecie, to on starał się o możliwość zostania rodzicem zastępczym!
Sytuacja finansowa była bardzo dobra, mieszkanie spore. Proces był długi, najpierw trafiła do domu dziecka, jednak tata się starał długo, ciągłe procesy o przyznanie praw.
 
Po roku się udało, znowu mogę cieszyć się jej obecnością, tym, że widzę uśmiech na jej twarzy, że budzę się, a ona jest przy mnie. Przyjaźń przerodziła się w miłość. Mojego tatę traktuje jak swojego, często mu dziękuje za to, co zrobił dla niej, a on opowiada, żeby dziękowała mnie. Kocham ją, co tu dużo pisać!
Glinczer Odpowiedz

No aż mi się łza zakręciła, rzadko się spotyka tyle dobra na raz :)

TonyPandy Odpowiedz

Cudowna historia, aż łezka mi się w oku zakręciła.

ciasteczkowaagaa Odpowiedz

Gorzej będzie, jeśli wasz związek nie przetrwa, bo trochę kiepsko może być później mieszkać pod jednym dachem. Ale nie życzę Wam źle, oczywiście nie o to chodzi :) mam nadzieję, że Wasza miłość przetrwa wszystko i będzie kwitła :) :) :)

krzsl3 Odpowiedz

A jak to wygląda prawnie? Jeżeli Twój ojciec wystąpił o przyznanie praw rodzicielskich i je otrzymał, to czy możesz z nią w świetle prawa być? Bo biologicznie nic nie stoi na przeszkodzie, ale na papierze to związek z siostrą

lulu034

A to nie chodzi o stopień pokrewienstwa? Na papierze jest rodzicem zastępczym przecież

Akoi890

Nie może :(. Nie może wziąć ślubu z własną siostrą, nawet jeśli jest przybrana. Za to może poślubić swoją siostrę cioteczną, bo czemu by nie :/.
Poryte to trochę.

NieMowTak

Rodzina zastępcza to nie adopcja. Podejrzewam, że nie da się adoptować, bo rodzice dziewczyny żyją i ma niejasną sytuację prawną. Więc spokojnie może z nią być, a za jakiś czas się ożenić.

PannaK

Akurat, z tego co kojarzę, to w takich sytuacjach jest możliwość wziecia ślubu. Potrzeba zgody sądu. Jeżeli nie byli od początku wychowywani razem, bo wiadomo- wiek, to myślę, że spokojnie. ;p

ChlebPowszedni Odpowiedz

No po prostu piękna historia! :)

slicznotka1 Odpowiedz

Piękna historia :-) cudownie, że są na świecie jeszcze tacy ludzie jak Ty i Twój Tata :-)

SorbetPorzeczkowy Odpowiedz

Piękny gest z waszej strony, aż się wzruszyłam

GotowanaKielbasa Odpowiedz

Jedyne co mnie zasmuciło w tej historii to to, że ktoś tam na górze zdecydował, że Twojej dziewczynie lepiej będzie w domu dziecka niż w rodzinie zastępczej i że proces adopcji był taki długi. To równie patologiczne jak poprzednia sytuacja Twojej dziewczyny.
Życzę wam szczęścia, dawno nic na anonimowych tak mnie nie wzruszyło

sensitiveparasite Odpowiedz

Bardzo dojrzałe, dorosłe zachowanie. Prawdziwy mężczyzna z ciebie, gratki, stary :) Dbaj o swoją księżniczkę, rycerzyku

GeddyLee Odpowiedz

Spodziewałem się friendzonu, miłe zaskoczenie

Zobacz więcej komentarzy (24)
Dodaj anonimowe wyznanie