Mam już ponad 40 lat, mam rodzinę, dobrą pracę i poukładane życie. Wszystkim mówię, że skończyłem szkołę średnią. Nikt nie wie, że tak naprawdę nie skończyłem nawet podstawówki.
Jeśli sobie w życiu radzisz to nie ma znaczenia jaką szkołę skończyłeś. Ale jeśli jest to Twoim kompleksem to są szkoły dla dorosłych.
bobylon89
Właśnie jak to jest ze szkołami dla dorosłych? Przyjmują tez osoby bez podstawówki?
lessthan3
Masz różne szkoły dla dorosłych, nawet podstawówki. :)
Qzin
Uczyłem i potwierdzam są podstawówki dla dorosłych. Większość ludzi idzie po papier i jest zawiedziona że musi się uczyć. Uważają że są już za starzy na naukę. Idź i zapisz się, kursy są weekendowe.
Mój ojciec przez około 25 lat pracował jako leśniczy bez matury. Kilka lat temu wszedł wymóg, iż nowo przyjmowani muszą mieć wyższe wykształcenie. Mój ojciec po technikum nie zdawał matury, ale od razu poszedł do wojska. Po odbyciu służby poszedł od razu do pracy. Po wejściu wymogu, mimo iż nie musiał zdał maturę, i skończył z wyróżnieniem studia na uniwersytecie przyrodniczym w Poznaniu. Tak więc, jeśli masz jakieś kompleksy względem wykształcenia to pamiętaj, że nie ma rzeczy niemożliwych, nawet jeśli masz tylko szkołę podstawową :)
SweetChildOMine
mam na roku faceta, który za 6 lat pójdzie na emeryturę - nudzi mu się, to postanowił studiować :)
mamyczas
Proszę bardzo, kolejny przykład na to, że jeśli człowiek chce się rozwijać to nie ma co pociskać banałów w stylu "a bo ja już jestem na to za stary", "a co ludzie powiedzą" itd. Jeśli człowiek chce walczyć o siebie to nie ma dla nas większego przeciwnika niż my sami. Nie wiem autorze jaką podejmiesz decyzję, ale gdybyś chciał mimo wszystko spróbować (w sumie masz poukładane życie, więc nie zdziwiłbym się, gdybyś nie chciał nic zmieniać), to spróbuj, bo rozwijać można się w każdym wieku :)
queenB
Ja tez miałam na roku zasuszoną babcię, która powiedziała, że to jej 5 kierunek:D zapamiętałam, że miała za sobą filologię polską, psychologię i chemię. A na wykładzie gościnnym z profesorem z USA zabierała głos po angielsku, z dziwnym akcentem, ale z dużym zasobem słownictwa i wieeelką pewnością siebie. Tylko pozazdrościć jasności umysłu w tym wieku:)
Wszyscy, którzy podsuwacie autorowi rady na szkoły zaoczne - nie widzicie, że on jest zadowolony i nie narzeka? Z tego wyznania płynie zadowolenie z siebie - i bardzo dobrze. Wykształcenie nie jest najważniejsze 😉
Nie było obowiązku skończenia podstawówki w latach 80? Nie kwestionuję wyznania, po prostu pytam z ciekawości, moze ktoś ma większą wiedzę ode mnie.
Lavandavanda
Dla osób które nie radziły sobie w szkole, po ośmiu latach edukacji, nawet jeśli wielokrotnie powtarzały klasy, były tzw. "Szkoły Poszukiwaczy Złota" - szkoły przysposobienia zawodowego. Nie trzeba było mieć podstawówki, a edukacja jakoś się kulała. Widzę wśród osób z mojej miejscowości, że powodzi im się nieźle.
bobylon89
Czemu w latach osiemdziesiątych? Autor był w ostatnim etapie szkoły podstawowej na początku lat dziewięćdziesiątych. Nie wiem, jak wyglądała wtedy sytuacja polskiego szkolnictwa.
Po co w wieku 40 lat wszystkim się chwalisz, że skończyłeś szkołę średnią? Mówisz to wszystkim ot tak po prostu sam z siebie? No bo raczej nikt się Ciebie o to nie pyta, mnie się np. o to pytano tylko na rozmowie kwalifikacyjnej, nigdy więcej.
Jeśli sobie w życiu radzisz to nie ma znaczenia jaką szkołę skończyłeś. Ale jeśli jest to Twoim kompleksem to są szkoły dla dorosłych.
Właśnie jak to jest ze szkołami dla dorosłych? Przyjmują tez osoby bez podstawówki?
Masz różne szkoły dla dorosłych, nawet podstawówki. :)
Uczyłem i potwierdzam są podstawówki dla dorosłych. Większość ludzi idzie po papier i jest zawiedziona że musi się uczyć. Uważają że są już za starzy na naukę. Idź i zapisz się, kursy są weekendowe.
Mój ojciec przez około 25 lat pracował jako leśniczy bez matury. Kilka lat temu wszedł wymóg, iż nowo przyjmowani muszą mieć wyższe wykształcenie. Mój ojciec po technikum nie zdawał matury, ale od razu poszedł do wojska. Po odbyciu służby poszedł od razu do pracy. Po wejściu wymogu, mimo iż nie musiał zdał maturę, i skończył z wyróżnieniem studia na uniwersytecie przyrodniczym w Poznaniu. Tak więc, jeśli masz jakieś kompleksy względem wykształcenia to pamiętaj, że nie ma rzeczy niemożliwych, nawet jeśli masz tylko szkołę podstawową :)
mam na roku faceta, który za 6 lat pójdzie na emeryturę - nudzi mu się, to postanowił studiować :)
Proszę bardzo, kolejny przykład na to, że jeśli człowiek chce się rozwijać to nie ma co pociskać banałów w stylu "a bo ja już jestem na to za stary", "a co ludzie powiedzą" itd. Jeśli człowiek chce walczyć o siebie to nie ma dla nas większego przeciwnika niż my sami. Nie wiem autorze jaką podejmiesz decyzję, ale gdybyś chciał mimo wszystko spróbować (w sumie masz poukładane życie, więc nie zdziwiłbym się, gdybyś nie chciał nic zmieniać), to spróbuj, bo rozwijać można się w każdym wieku :)
Ja tez miałam na roku zasuszoną babcię, która powiedziała, że to jej 5 kierunek:D zapamiętałam, że miała za sobą filologię polską, psychologię i chemię. A na wykładzie gościnnym z profesorem z USA zabierała głos po angielsku, z dziwnym akcentem, ale z dużym zasobem słownictwa i wieeelką pewnością siebie. Tylko pozazdrościć jasności umysłu w tym wieku:)
Wszyscy, którzy podsuwacie autorowi rady na szkoły zaoczne - nie widzicie, że on jest zadowolony i nie narzeka? Z tego wyznania płynie zadowolenie z siebie - i bardzo dobrze. Wykształcenie nie jest najważniejsze 😉
Zięba to Ty?
Nie było obowiązku skończenia podstawówki w latach 80? Nie kwestionuję wyznania, po prostu pytam z ciekawości, moze ktoś ma większą wiedzę ode mnie.
Dla osób które nie radziły sobie w szkole, po ośmiu latach edukacji, nawet jeśli wielokrotnie powtarzały klasy, były tzw. "Szkoły Poszukiwaczy Złota" - szkoły przysposobienia zawodowego. Nie trzeba było mieć podstawówki, a edukacja jakoś się kulała. Widzę wśród osób z mojej miejscowości, że powodzi im się nieźle.
Czemu w latach osiemdziesiątych? Autor był w ostatnim etapie szkoły podstawowej na początku lat dziewięćdziesiątych. Nie wiem, jak wyglądała wtedy sytuacja polskiego szkolnictwa.
Po co w wieku 40 lat wszystkim się chwalisz, że skończyłeś szkołę średnią? Mówisz to wszystkim ot tak po prostu sam z siebie? No bo raczej nikt się Ciebie o to nie pyta, mnie się np. o to pytano tylko na rozmowie kwalifikacyjnej, nigdy więcej.
Ty cymbale
Przyznaj się komuś bliskiemu, to będzie super ^^
Brawo autorze! ;)
Chociaz ciekawi mnie jak można nie skończyć podstawówki.. zwlaszcza, ze pamietam z tamtych czasow, ze kazdego "przepychali"..
Jak zdobyłeś dobrą pracę bez wykształcenia?
Inteligencja i zaradnosc.
Wystarczy że pracuje w rodzinnej firmie/po znajomości, ewentualnie mógł zaczynać od zera i się sprawdzać więc dostawał awanse.
@RickForrester Wyłącznie może nie, ale jednak trochę tak.