#rZCby

Po 5 latach postanowiłem zakończyć swój związek. Kiedy się poznaliśmy, Klaudia była energiczną dziewczyną. Miała dużo zainteresowań, nie lubiła spędzania wieczorów po pracy na kanapie. Pierwsze 2 lata było wręcz idealnie. Dogadywaliśmy się co do obowiązków domowych, często wychodziliśmy do kina czy restauracji, w łóżku też wszystko grało.

Z biegiem czasu zauważyłem, że coś się zmienia. Klaudia przestała o siebie dbać, sporo przytyła, potrafiła chodzić w jednych dresach przez tydzień, coraz częściej wieczory chciała spędzać przed telewizorem zajadając pizzę. Kiedyś podczas tygodniowego urlopu uznała, że nie będzie myć włosów, bo po co, i tak nie idzie do pracy. Skutecznie potrafiła mnie zniechęcić do seksu kiedy słyszałem "tylko się pośpiesz, bo zaraz będzie serial".
Pewnie powiecie, że każdy się zmienia, i ja również. Otóż nie, ja cały czas chodzę na siłownię, regularnie się myję. Często gotowałem, robiłem pranie, sprzątałem, proponowałem, byśmy gdzieś wyszli nawet na krótki spacer. Często mówiłem jej, że widzę jak się zmienia, że nie jest tą samą dziewczyną, a ona tylko krzyczała i obrażała się, bo wypominam jej, że je pizzę.

Rozstanie Klaudia zniosła bardzo źle. To ja byłem winny, opowiadała każdemu, że zostawiłem ją, bo przytyła (18 kg). Minęły 2 miesiące i ze zdumieniem oglądam zdjęcia mojej byłej na fb. Nowa fryzura, makijaż, w kółko wrzuca zdjęcia z różnych wypadów ze znajomymi, chodzi na siłownię. Wrzuca też wzniosłe sentencje o tym, jakimi świniami są faceci.

Nie rozumiem was, kobiety.
ad13 Odpowiedz

Pewnie uznała, jak wiele lasek, że jeżeli jest w zaawansowanym związku, to już nie musi się starać, ani o siebie dbać. Przestałeś być dla niej motywacją, a swojej wewnętrznej widać nie miała. Za to po rozstaniu - klasyka - robi wszystko, by się głupio odegrać i pokazać co niby straciłeś. Bez obaw, jak znajdzie następnego, po jakimś czasie znów stanie się flądrą, ten typ tak ma.

Borek15

O tym samym pomyślałem. Czytałem kiedyś artykuł w gazecie, że osoby będące w dłuższym związku, nie czują już potrzeby starania się i dbania o siebie. Przybierają na wadze, rezygnują ze wcześniejszych aktywności ponieważ myślą, że już upolowały swój cel. Co do Facebooka moja znajoma po rozstaniu też wrzucała zdjęcia na których świetnie się bawi żeby zrobić na złość byłemu. Takie dziecinne zagrywki w stylu patrz jak mi dobrze bez Ciebie. W rzeczywistości żaliła się każdemu że samej jej źle.

Dobrodziej

Oo to to to!

Dispater

Czyli mój były znowu będzie tą kluską i niedudacznikiem, którym był będąc ze mną? Wlewasz w me serce nadzieję słodką jak miód.

Smutnabula

Zależy od związku. Bo po prawdzie jeśli osoby są zaprogramowane na "zdobyć" i nic więcej to tak się dzieje. Im związek bardziej się toczy tym mniej się dzieje i mniej się chce.
Tylko że jest też druga grupa :)

nata

Brawo, kapitanie.

Emika528

Czyli wychodzi na to, że ja jestem flądrą, bo z jednym facetem jestem 4 lata, zaszłam w ciążę i przytyłam 20 kilka kilo. Przestałam się malować, ubierać w sukienki, stroić się, nawet dezodorantu rzadko kiedy używam (ogółem nie musiałam ponieważ mój pot nie śmierdzi, ale dla samej siebie) 😂 włosy myje raz na tydzień, co z tego że nawet po tygodniu nie są przetłuszczone najlepiej jest myć codziennie łeb, aby się jeszcze gorzej przetłuszczały.

Emika528

A tak ogółem mówiąc to nie znacie tej kobiety i nie wiecie co ona przechodzi. Może miała depresję? Niektórzy ludzie tak właśnie przechodzą depresję tzn nie myją się, tyją, chodzą w jednych dresach przez tydzień. Skąd wiecie, że te fotki na portalach społecznościowych nie są spreparowane w jakiś sposób? Parę/parętnaście lat temu też podobne stadium depresji miałam. Tak samo obżerałam się pizzą, kabanosami, hotdogami. Normalnie pracowałam, chodziłam na dyskoteki, malowałam się. Na portale społecznościowe (wtedy jeszcze była NaszaKlasa hehe kto pamięta?) też co jakiś czas wrzucałam fotkę i na każdym zdjęciu uśmiechnięta, radosna. A tak zazwyczaj to nic mi się nie chciało robić, jeżeli miałam wolne, to leżałam cały dzień w łóżku i oglądałam głupawe seriale. Naczynia w zlewie stały nawet miesiąc nietknięte bo nie miałam siły aby wstać z łóżka. I nie o to chodzi, że miałam depresję bo miałam, bo tak sobie to uroiłam. Depresję miałam zdiagnozowaną u psychiatry, przez parę lat brałam leki antydepresyjne i już jest o wiele lepiej 😁 pamiętajcie medal ma zawsze dwie strony. Pozdrawiam

MissBennet Odpowiedz

Była cudowną kobietą a po jakimś czasie z Tobą stała się brudnym, tłustym, leniwym babskiem. Po zerwaniu znów odżyła. Jesteś pewny, że problem leżał po jej stronie?

Nalli

Nie no serio? Wina faceta, że z normalnej kobiety zrobiła się fleja?

PrzezSamoH

Miss - niektórzy tak mają, że w stałych związkach przestają o siebie dbać. Zresztą nawet były jakieś badania na ten temat i podobno mnóstwo osób po jakimś czasie wygląda ciut gorzej niż przed związkie. Nie chodzi o jakiejś duże "zapuszczenie się",ale lekkie obniżenie sobie poprzeczki, bo nie trzeba już "polować" na partnera.

TakiSmieszek35

Chyba Cię porąbało...

Postac

Ja wyglądam gorzej, w stałym związku. Przedtem zawsze w sukience, do tego dobrane buty i torebka, ładnie umalowana. Teraz maluję się od wielkiego święta (paznokcie miałam zrobione tylko na swój ślub) a chodzę zwykle w dresach ze szmacianką, bo wygodne buty mi do sukienki nie pasują. Priorytety się zmieniły. Czas zaoszczędzony na malowaniu mogę przeznaczyć na hobby, a w wygodnych butach iść na dłuższy spacer z dzieckiem. Póki partner mi nie powie, że coś mu przeszkadza, nie z będę tego zmieniać.

Niezywa

Brak makijażu to nie oznaka zaniedbania.

PrzezSamoH

Nieżywa - to kwestia dyskusyjna. W naszej kulturze kobiety malują się na "wyjścia". Nie mam tu na myśli jakiegoś mocnego makijażu, ale chociaż subtelne podkreślenie urody. Rzadko można spotkać dojrzałą kobietę, która w pracy czy na imprezie nie ma na sobie makijażu. Co innego spacer, szybkie zakupy itd.

szinigami

To nie zaniedbanie, ale są kobiety, które bez tego na takie wyglądają, bo np mają jakieś wory pod oczami, przebarwienia na twarzy, które sprawiają nieestetyczne wrażenie i można je dzięki temu zamaskować.

Niezywa

No to dlatego trzeba dbać o buzię a nie ukrywać pod tonami makijażu. Faceci nie muszą go nosić, a przecież też mają worki, pryszcze, przebarwienia i nikt nie powie im że są zaniedbani. Kwestia spojrzenia.

szinigami

U jednej i u drugiej płci wygląda to nieestetycznie. Kobiety mają ten komfort, że mogą to ukryć. Facet nie bardzo. Z zadbaniem kojarzą mi się bardziej kwestie czysto higieniczne, chociaż często pod tym pojęciem określa się jakieś zabiegi związane z poprawą wizerunku: dobrana fryzura, ubrania, czy właśnie np makijaż.

Niezywa

Już nie przesadzajmy... Podczas kwarantanny przestałam się malować i zostało mi do dziś. Zawsze byłam przekonana, że mam wielkie wory. Po zaprzestaniu noszenia makijażu nic się nie zmieniło, ludzie tak samo na mnie reagują. Dodatkowo cera wyładniała i błyszczy. Makijaż bardziej się rzuca w oczy niż te wielkie wory, bo to nie jest naturalne. Nie mówię, że makijaż to coś złego, bo może upiększyć, ale nie postrzegalabym tego w kategorii estetyki.

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
Retiro Odpowiedz

Z reguły ludzie, którzy wrzucają sentencje na fb do zbyt mądrych nie należą.

Niezywa

Jedyne na co opierają swoje życie to właśnie te sentencje.

Bomrz Odpowiedz

Jeżeli nie rozumiesz WSZYSTKICH KOBIET to lepiej się po prostu od nich odczep.

agathe

No przecież wiadomo, że jak poznasz jedną kobietę, to już znasz wszystkie i jak ta jedna jest dziwna, to już wszystkie są

tramwajowe Odpowiedz

Być może to co widzisz, to jest specjalnie dla Ciebir żebyś 'widział co straciłeś'. Czasem z zemsty ludzie tak się próbują 'odegrać'.

Niezywa

Też mi się tak wydaje, szczególnie jeśli publikuje to na portalach społecznościowych.

boruta6 Odpowiedz

Tak to jest, do czasu aż złapie nowego jelenia, a jak wexmie ślub to przytyje nie 18 a 28 kg. ale dotyczy to praktycznie wszystkich kobiet i męzczyzn. Po prostu po zdobyciu partnera przestaja o siebie dbac w wielu przypadkach.

Uzytkownik404

Wygląda na to, że nie jestem ani mężczyzną, ani kobietą 😲
W wielu przypadkach ludzie w wieloletnich związkach, a nawet po ślubie nadal dbają o wygląd i formę, a u wielu nawet wzrasta świadomość - znam sporo takich osób i też do takich należę 😁

Wrath1

No bo znasz się z partnerem na wylot, mieszkacie razem, macie dobry seks, pierdzicie wspólnie pod jedną kołdrą. To już nie ten etap, romantyzmu jak na lekarstwo.

Achnoniewiem Odpowiedz

Widocznie lepiej jej bez Ciebie.

Sraj

Virgin

Waniliowabeza Odpowiedz

"Nie rozumiem was kobiety" a co tu jest do zrozumienia?
Kobiety i MĘŻCZYŹNI w rownym stopniu sa tacy ( nie mowie ze wszyscy) to sie nazywa poczucie sie komfortowo w związku. Ty juz nic nie musisz, tobie sie juz nie chce, po co? Gdy z nia zerwałeś, musi znowu sie starać, musi znowu wejść w ta "gre" a potem znowu zgnuśnieje.... i tak w kółko. Tacy ludzie sie zdarzają ;)

WendyWu Odpowiedz

Wiele osób tak ma, niezależnie od płci, że jak kogoś złapie, to się zaniedbuje
Brak szacunku do siebie i partnera, skoro wychodzą takie osoby z założenia, że starać się już nie trzebs

Hvafaen

Nawet tutaj piszą, że trzeba kochać za coś innego niż wyglądać. Kochać można, ale na podniecenie nie mamy wpływu.

PrzezSamoH

Hvafaen - dlatego nie związałabym się z osobą, która ma wyśrubowane wymagania odnośnie wyglądu. Całe życie to szmat czasu, do tego zwykle następuje tendencja spadkowa, jeśli chodzi o nasz wygląd - brak czasu, pieniędzy, choroby, wiek, inne priorytety. Nie mam na myśli olbrzymiej otyłości czy zaniedbania, ale jeśli na czyjeś podniecenie seksualne ma wpływ głównie ładne ciało to dość szybko może stać się to przyczyną rozpadu związku.

ToTylkoJa90

PrzezSamoH Ale 18 kilogramów to naprawdę sporo. Sama ostatnio tyle zrzuciłam i wiem jak straszliwie wyglądałam. Nie ma co się komuś dziwić, że nie pociąga go tłuszcz i sadło

Hvafaen

Nie wiem jak ty, ale mnie podnieca i osoba, z która to robię i jego ciało, jeśli zabraknie jednego z tych dwóch z podniecenia nici.

ToTylkoJa90

Za wcześnie dodałam komentarz,więc uzupełniam. Autor próbował wpłynąć na dziewczynę,ale miała to gdzieś. Uważam,że nie powinien mieć sobie absolutnie nic do zarzucenia.

Clark091 Odpowiedz

A może dziewczyna miała depresję? Może jednak z Tobą było coś nie tak?
Coś jednak musiało być nie tak skoro przestała o siebie dbać...
Czasem jednak warto przed rozstaniem powiedzieć wprost że jednak coś nam w związku nie pasuje.
Sama mam żal do partnera, że w porę nie zareagował i nie powiedział wprost że zaczynam się zmieniać i przybierać na wadze... Na szczęście opamiętałam się po 30kg a wina mojej zmiany była narastająca anemia i problemy hormonalne :)
A zmiana po rozstaniu to raczej robienie Tobie na złość, dużo osób po zakończeniu związku próbuje pokazać coś na zasadzie "patrz co straciłeś"

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie