Mój brat, jak był mały, wziął małe kaczki i schował je przed deszczem. Przyszedł do mamy się pochwalić, że wykopał dołek i je... przykrył ziemią, żeby nie zmokły.
Moja mama jak była mała poiła młode kurczaki ze szczęśliwym "pijcie kurczaczki, pijcie". Gdy dziadek wyszedł z domu zastał moją mamę wśród całej gromady "kurczaczków"... zabitych poprzez utopienie :D
Widzę, że wyrośnie z nirgo porzàdny grabarz :)
Ja kąpałam biedronki,a jak próbowały się ratować to dolewałam wody bo myślałam, że im się nie podoba w ich "basenie".
a ja robiłam jednej 'operacje' i wyrywałam jej skrzydełka :<
Ja robiłam "operacje" i wyrywałam nóżki...
Pogrzebane żywcem...
Mam nadzieje, że przeżyły ; (
Moja mama jak była mała poiła młode kurczaki ze szczęśliwym "pijcie kurczaczki, pijcie". Gdy dziadek wyszedł z domu zastał moją mamę wśród całej gromady "kurczaczków"... zabitych poprzez utopienie :D
I co? Zadziałało?