#rycyx
Po wyciśnięciu pryszcza/wągra/krosty zjadam to co wycisnęłam.
Moim ulubionym przysmakiem są strupki z rozdrapanych krost na głowie.
Zdrapuję je co kilka dni (kiedy poczuję, że trochę przyschły od ostatniego "zbioru) po czym układam na dłoni, przeglądam i zjadam.
Najbardziej mnie satysfakcjonuje jak widzę na nich zaschniętą na żółto ropę, bo jest trochę słona i czasami chrupiącą.
Gdy byłam młodsza zdarzało mi się konsumować takie rzeczy publicznie,
np. w klasie podczas zajęć.
Wpychałam strupki pod paznokcie i udając, że obgryzam pazury wyciągałam zębami strupy spod spodu paznokci.
Starałam się to robić dyskretnie, ale istnieje duże prawdopodobieństwo, że jednak ktoś to zauważył.
Obrzydzające.
Niewiele rzeczy jest w stanie mnie obrzydzić do tego stopnia, ale prawie mi się cofnął obiad. Dobra robota!
To samo. Pierwszy raz autentycznie mi się cofnęło po przeczytaniu wyznania.
Ciężko mi było dać strzałkę w górę, (bo to wyjątkowo obrzydliwe) ale należy się....
Czuję tak samo :)
Nic mnie tak mocno nie obrzydza jak czynności, które wykonuje autorka.... 😫
Moja dawna znajoma ściągnęła gluty z nosa tak mocno, że chyba mózg zassała, przemieliła to namiętnie przez zęby, wypluła do kubka kakao i wypiła. Zostało trochę na dnie, zamieszała, nabierała ma łyżeczkę i wylewała z wysoka z powrotem do kubka, po czym dopiła resztki. Na samą myśl o tym wraca mi wczorajsze śniadanie. Od tamtej pory można przy mnie rzygać, srać, zjadać pryszcze. Ale jak ktoś ściąga gluty z nosa i puszcza melę, to mam ochotę wgryzc mu się w tętnice i rozszarpać.
Obrzydliwe, ale anonimowe!
Niewiele jest mnie w stanie obrzydzić. W tym wyznaniu też się nie udało, nawet się nie skrzywilam. Może gdybym to zobaczyła, to wtedy by mi się cofnęło, ale samo czytanie na mnie wrażenia nie robi. :D
Też robiłam tak ze strupami z głowy, ale szybko przestałam, kiedy dowiedziałam się, że w ten sposób wydrapuje się cebulki.
Stare, dobre anonimowe
Taaaak. Mam dokladnie to samo. Teraz sie bardzo pilnuje i nie robie tego przy ludziach, ale tez mam swiadomosc ze ktos, kiedys mogl zobaczyc. Staralam sie z tym zerwac wieeeeele razy. Ale coz. 30 na karku a ja nadal zjadam kozy z nosa. Co jest najlepsze nawet sama mnie to obrzydza, ale nie potrafie z tym skonczyc.
P. S. Ja najbardziej lubie takie zaschniete z nosa, na poczatku kataru. Jakny ktos chcial wiedziec ;)
Ja też tak robię :D
Dobre, anonimowe, ale nie obrzydza mnie w ogóle bo prawdę mówiąc niewiele rzeczy może mnie obrzydzić ;)
Well done!