#s75YX
Zbudziło mnie charakterystyczne chrumkanie. Otwieram oczy - cisza. Myślę, że mi się przesłyszało, więc poprawiam poduszkę i usiłuję zasnąć. Ale po chwili dźwięk chrumkającego węszenia znów się rozlega. Przeszły mnie dreszcze. Wnikliwa analiza po wielu seansach Animal Planet wskazała na obecność dzika. Po omacku docieram do okna, ale nic nie widzę. Wszędzie ciemno - zero świateł o tej porze, jak to na wsiach bywa. Odgłosy znów na chwilę ucichły. Myślę, że dzik może sobie poszedł, ale nie. Odezwał się ponownie. "Co robić... co robić?" - zastanawiam się. Może wyjdę i go spłoszę? Za ciemno, za strasznie. Lepiej położę się spać. Ale jeśli wczesnym rankiem jakiś domownik wyjdzie z domu i u drzwi zaskoczy go niebezpieczna, dzika świnia? Ta myśl mnie przekonała. Ostrzegę innych!
Pewnym krokiem ruszam do przyległego pokoju, w którym śpi wujostwo. Już mam naciskać klamkę, gdy usłyszałam głośniejsze niż wcześniej chrumkanie. Wtedy dotarło do mnie coś ważnego: "dzik" znajdował się w tamtym pokoju i był nim chrapiący wujek.
Mój tata kiedyś obudził się od własnego chrapania... :)
ja też często wydaję w nocy dźwięki, które mnie budzą ;) albo gadam przez sen i też mnie to budzi. :o
ja też często wydaję w nocy dźwięki, które mnie budzą ;) albo gadam przez sen i też mnie to budzi. :o
Ja kiedy byłam mała i spałam u rodziny na wsi myślałam że ktoś odpala traktor, a talk naprawdę mój wujek chrapał niemiłosiernie głośno.. Nie mogłam zasnąć!
Za 2 tygodnie mam zamieszkać ze swoim facetem ...
Jedyny minus ?
Niemiłosiernie chrapie podobnie do traktora właśnie . Już się martwie o swoje uszy :D
Ja, jak spałam z kuzynką pod namiotem na wsi przy lesie to obudził mnie właśnie dzik, który wesoło spacerował dwa metry od nas. :'D
Mój tata, jak kiedyś chrapał, to myślałam, że się coś z piecem dzieje. xd
Cóż... Zdarza się =)
Na przyszłość dzik jest najniebezpieczniejszy zwykle wtedy kiedy jest to locha z młodymi ;) A do rana najpewniej i tak by sobie poszedł :D Pare dni temu na wakacjach łaził wokół naszego kempingu jeden taki gość :)