Kiedy miałam jakieś 6 lat, zapytałam się taty, czy mogę wziąć jego samochód. On powiedział, że nie bo nie potrafię jeździć autem. Po wyczerpaniu wszystkich argumentów, jakie miałam zaczęłam płakać i na koniec powiedziałam "A mamie to dajesz jeździć, a mi to nie! Sam mi mówiłeś, że gorszego kierowcy od mamy na całym świecie nie ma!". Mama przez tydzień nie odzywała się do taty...
Dodaj anonimowe wyznanie
Mina taty: bezcenna.
Dzieci są takie szczere :)
Nie ma jak to dzieci