Ja jako dziecko zawsze zastanawiałam się dlaczego ciocia sprawdza co jej się śniło w "serniku". Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że chodziło o sennik..
Tak samo cukier... Zawsze byłam pewna, że jest waniliowy, a on jest WANILINOWY. :)
O musztardzie też była przekonana, że jest saperska... :D
HelgavonKlusken
A najlepszy myk w tym, że istnieje i taki, i taki. Cukier waniliowy różni się od wanilinowego w tym samym stopniu co herbatka Minutka od Liptona. W Minutce masz aromatyzowane sztucznym aromatem zmiotki z hali produkcyjnej-a w Liptonie to samo tylko aromat jest prawdziwy.
dacjejto
Jak widzę opakowanie cukru wanilinowego, to mi się na pierwszy rzut oka ZAWSZE wydaje, że to waniliowy ;D
Jak już się każdy przyznaje :D to ja do niedawna mowilam poralnik na porannik...
Ja słyszałam też wersję polarnik, a sama mówię po prostu szlafrok. :-)
Nigdy nie słyszałam o czymś takim jak porannik O.o
Lel to jest po prostu szlafrok :D
W jakim regionie używa się określania 'porannik'? :O pierwsze słyszę o czymś takim
Gdyby Lorella nie napisała o szlafroku, to myślałabym, że porannik to jakaś inna nazwa dziennika xD
Naprawdę nie słyszeliście o takim określeniu? o masakra?, używa się go w wielkopolsce, poznańska pyra pozdrawia :D
Centrum Wlkp tez nie słyszało...
Kujawy znają 😉
mi kiedyś tłumaczył tato że to od sapera który się wysadził XD
bo to taki śmieszek jest
Serio?! Całe życie w błędzie...
Ja natomiast myślałam zamiast kość potyliczna - polityczna xD
Polityka wszędzie ;'D
Ja mówiłam potuliczna od nazwiska patronki mojej szkoły ?
Potulicka? Mieszkam na potulickiej. :D
Tak, Potulicka :D
Dopiero to przeczytalem, spojrzałem przez ramie a na stole stoi taka i rzeczywiście sarepska. :D
Ja do 4 klasy podstawówki myślałam, że Jan Matejko to Jan Majetko ;.;
Lepiej późno niż wcale! ;)
Tyle życia w błędzie
Ja jako dziecko zawsze zastanawiałam się dlaczego ciocia sprawdza co jej się śniło w "serniku". Jakież było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że chodziło o sennik..
Tak samo cukier... Zawsze byłam pewna, że jest waniliowy, a on jest WANILINOWY. :)
O musztardzie też była przekonana, że jest saperska... :D
A najlepszy myk w tym, że istnieje i taki, i taki. Cukier waniliowy różni się od wanilinowego w tym samym stopniu co herbatka Minutka od Liptona. W Minutce masz aromatyzowane sztucznym aromatem zmiotki z hali produkcyjnej-a w Liptonie to samo tylko aromat jest prawdziwy.
Jak widzę opakowanie cukru wanilinowego, to mi się na pierwszy rzut oka ZAWSZE wydaje, że to waniliowy ;D