#t7oE3

Planujemy z narzeczoną ślub i wesele. Szukaliśmy ostatnio inspiracji. Natrafiliśmy na film, w którym wokalistka weselna opowiada, co je na tych przyjęciach. Padły słowa, że „na obiad zawsze wybiera rosół”. Zaciekawiło nas, dlaczego ona ma wybór, ponieważ na weselach w naszych regionach na pierwsze danie obiadowe podaje się „zupę” w wazach na stoły. Natomiast na drugie danie, prócz ziemniaków, jest kilka mięs i surówek. Więc grzecznie zapytałem „Skąd możliwość wyboru?”. I wtedy się zaczęło... Jazda po mnie w komentarzach:
- Zawsze kelnerki pytają, jaką zupę chcesz!
- Dziwne pytanie. Żyjesz pod kamieniem?
- Co ty, na weselu nigdy nie byłeś?
- Jak to skąd? Do Ciebie cywilizacja nie dotarła?
- Biedak nigdy na weselu nie był.

Czytając te „uprzejme” odpowiedzi, zastanawiałem się, czy warto o cokolwiek pytać w dzisiejszych czasach. Ludzie nadal nie rozumieją, że mamy wiele regionów w kraju, więc i wiele tradycji. Człowiek z ciekawości i zainteresowania zapyta, a może oczekiwać linczu albo zakopania żywcem.
Lauurka Odpowiedz

Polak potrafi.. Niestety nasz naród zrobił się (albo poprostu jest) bardzo zawistny. Ludzie wszystko odbierają jako karygodne, nawet grzeczne pytanie nie mające na celu nikogo obrazić.
Czasem zastanawiam się, czy niektóre komentarze faktycznie napisał człowiek myślący w ten sposób, czy jakieś dziecko szukające rozrywki.

Tamaralicja Odpowiedz

Obecnie ludzie obrażają drugich, nawet za zwykłe pytanie.. A jeśli masz odmienne zdanie to już całkiem po Tobie! Nic nie wolno, a jeśli już coś robisz, to uważaj bo stąpasz po cienkim lodzie...
U mnie również na weselach podaje się daną "zupę" w wazach 😁

hildyr Odpowiedz

Ja na weselu byłam tylko raz, miałam wtedy 5 lat. Nie lubię żadnych imprez, po dwóch godzinach już się męczę i po prostu chcę iść do domu. Więc tak, też zaliczam się do tych "biedaków" którzy w sumie nie byli na żadnym weselu. Gdyby się dało, mogłabym wyjść wcześniej nawet z własnego wesela (jeśli kiedykolwiek wyjdę za mąż). Goście niech się bawią, ja wolę zacząć nowe życie jako osoba wyspana i trzeźwa XD

emmaemmi

Zawsze można zrobić obiad dla bliższej rodziny, który skończy się wcześniej. I przy okazji można zaoszczędzić dużo pieniedzy.

ohlala

Ja byłam na 2 i mam szczerą nadzieję, że nie będę musiała uczestniczyć w kolejnych.

bazienka Odpowiedz

ale masz racje, na wszystkich weselach, na jakich bylam, menu bylo z gory ustalone i byla wybrana zupa, mogl to byc rosol, ale mogl byc tez krem z brokula czy pomidora
nikt nie bedzie dla panci specjalnie rosolu gotowal, chyba ze taki z torebki ;)
no ale w naszym kraju wszyscy sa prawnikami, lekarzami czy innymi specjalistami, w zaleznosci od tego,c zego dyskusja dotyczy ;p

Damianoeski Odpowiedz

Śmianie się z drugiego bo zadał pytanie? Poziom kultury osobistej wywaliło poza skalę.

Tylkopoco

We wszystkich grupach np na Facebooku tak jest. Najbardziej mnie śmieszą awantury na grupach o przetworach, jak ktoś spyta np o ilość soli do przetworów. Tam to dopiero użytkownicy 50+ po sobie jadą, a biedny pytający odpowiedzi się nie doczeka XD

emmaemmi

Na szczęście nie na wszystkich grupach tak jest. Przykład: YOUR KAYA

ButternutAngel Odpowiedz

Nigdy nie byłam na weselu i nie uważam że to o mnie źle świadczy. Dziwni ludzie :D

nevada36 Odpowiedz

Jeżeli organizujesz wesele, to możesz sobie zażyczyć co tylko chcesz.

Uzytkownik404

Nie wydaje mi się, żeby wspomniana wokalistka weselna, która mogła sobie wybrać zupę, organizowała wszystkie wesela, na których śpiewała ;)

izka8520

@U404
-wokalistka była na różnych weselach i wie jak one wyglądają
-autor może zażyczyć na swoim weselu co chce. Nie widzę tu sprzeczności i Twój komentarz jest po prostu z dupy

Vito857 Odpowiedz

Rosół na weselach owszem, pod jednym warunkiem - ma być gorący. Letni/chłodny/zimny rosół to do kibla się nadaje.

Bezimiennyy

Ej No przestań rosołek na kacu to i zimny wchodzi ;D

Tilia2 Odpowiedz

Pewnie trafiłeś na jakieś specyficzne (nie będę się wyrażać) forum. Poza tym, w tematyce weselnej możesz trafić na różnych kosmitów, bądź przygotowany na rozpoznanie bojem ;)

Postac Odpowiedz

Jak organizowałam swoje wesele i powiedziałam na sali, że nie jadam mięsa, to pani w szoku, że jak to ma być bez rosołu? Albo coś poza mięsem?
W końcu dla mnie było inne jedzenie, a dla reszty gości rosół w wazach na stołach i mięsa z ziemniakami.

Uzytkownik404

Tzn chciałaś, żeby wszyscy mieli dania bez mięsa ale w tym miejscu nie umieli zaproponować wegetariańskiego menu, czy też powiedziałaś to odnośnie swojego menu a to ta pani zrozumiała, że chcesz żeby wszyscy jedli bez mięsa?

TrzyPingwiny

Raczej chciała jakieś menu dla siebie. Też nie jem mięsa. W mojej rodzinie i rodzinie męża kilka osób też nie je mięsa. Po prostu dla nas były przygotowane inne dania. Wskazalismy ilu jest wegetarian i gdzie siedzą. Reszta miała dania mięsne (I i II danie), a na stolach były mięsne i wegetariańskie przystawki. Przy rozdawaniu zaproszeń pytalismy gości o wegetarianizm/weganizm, alergie pokarmowe itd, by żaden gość nie był głodny i nie patrzył jak inni jedzą, gdy on/ona nie może nic zjeść, bo są to dania, których nie może spożywać.

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie