#t9grW
Za każdym razem kiedy kończy się nam mydło, rozwadnia te 5 ml co zostało w szklance wody, żeby móc jeszcze trochę dłużej go używać (uwierzcie mi, takie "mydło" już nie myje).
Choć zarabia w milionach, ZAWSZE kupuje i je wyłącznie produkty przeterminowane, z przecen.
Naturalnie nie mamy prawa wyrzucać NICZEGO, bo wszystko może się jeszcze przydać. Biuro wygląda i pachnie przez to jak wysypisko śmieci.
Na moim biurku stoją stare pudełka z takimi oprogramowaniami jak Windows 95 czy 97.
Wycina znaczki bez pieczątki z listów, które do nas przyszły i używa ich ponownie, gdy my coś wysyłamy.
Choć mógłby spokojnie kupić sobie Teslę, jeździ starym, 26-letnim autem, które ciągle mu się psuje. A jeździ w bardzo długie ponad 1000 km trasy i nie jest śmiesznie, jak samochód mu akurat tam pada.
Poza tym jest całkiem spoko typkiem. Choć cieszę się, że nie jest moim ojcem. Wtedy musiałabym pewnie prać zużyte tampony i używać ich na nowo.
Pomyśl sobie co robi z prezerwatywami.
Albo myje albo wywraca na drugą stronę xD gorzej jak dziurawe łata taśmą
Pewnie pierze, tak jak ja.
Chociaż w sumie to żartowałem. Bo po co mi prezerwatywy?
To oryginał czy kopia? Bo mam apkę i nie mogę sprawdzić.
Kopia.
W przypadku kopii drugie "I" jest nieco mniejsze od pierwszego - taki protip ;) O ile w apce to też widać.
@Merizzy to kopia.
Jaka kopia? O co chodzi?
O to, że na anonimowych jest ten Dark co był, a niedawno ktoś zaczął się pod niego podszywać.
@Merizzy jak się apka zwie?
Może dlatego jest milionerem
Po co komu pieniądze, skoro nie chce ich wydawać?
@peniswrowiu - standardowe myślenie utracjusza
Ale czemu w ogóle przejmujecie się tym, co robi ze SWOIM hajsem.
Yen bo jeżdżąc starym, psującym się gratem naraża innych uczestników drogi, mycie rąk rozwodnionym mydłem jest niehigieniczne i niezdrowe dla pracowników. Tak samo jak korzystanie z przeterminowanych produktów (lub wdychanie pleśni)
@KoszmarekOpalek nie zrozumieliśmy się. Jeśli mam pieniądze, to nie będę oszczędzał na wszystkim, kosztem higieny (rozwodnione mydło), zdrowia (przeterminowane produkty), czy bezpieczeństwa (stare auto). Pieniądze chyba służą do tego, żeby człowiekowi żyło się lepiej, a nie żeby cyferki ładnie wyglądały na koncie bankowym? Co nie znaczy oczywiście, że ma od razu kupować lambo, stołować się w restauracjach i używać banknotów zamiast srajtaśmy, ale trochę rozsądku i myślenia o zdrowiu chyba się przyda.
Poczytajcie o tym jak oszczędny był Ingvar Kampard, założyciel Ikei :)
Jeździł starym Volvo, miał nieduży dom, mieszkał w Szwajcarii ze względu na niższe podatki i nigdy nie latał klasą biznesową.
Co więcej, uważa, że między innymi ta cecha pozwoliła mu osiągnąć tak ogromny sukces ;)
Naczytał się za dużo komiksów o kaczorze Donaldzie I chce być jak Sknerus McKwacz.
No ale te znaczki to akurat spoko, nie marnuje się papier.
Jasne, przeterminowane jedzenie też spoko, bo się nie zmarnuje
Nie marnowałby papieru segregując śmieci i wrzucając list, kopertę i znaczek do odpowiedniego kurde kubła, w przypadku z wyznania było to prostu czyste skąpstwo
Tzw. homeopatyczne mydło. Swoją drogą też tak robię, bo mi strasznie żal tej końcówki, której nie mogę wydostać z pojemniczka. A tak to wydłużam żywotność takiego opakowania o kilka dni.
@Pusia Homeopatyczne byłoby, gdyby używano jednego grama brudu, lub czegoś w tym stylu. Homeopatia zakłada, że leczą małe stężenia tego, co szkodzi w dany sposób. Lubie dobrze rozumieć bajki których słucham.
Windows 97? To musi być jakiś prawdziwy unikat, bo do tej pory sądziłem, że taki nie istnieje.
Skojarzyło mi się z założycielem sieci IKEA, on też podobno żyje bardzo skromnie jak na swoje możliwości finansowe. :P
widocznie twój szef chce zdobyć kolejny poziom cebulactwa
nie ma takiego czegoś jak Windows 97
Mogłabyś te tempony prać. Tylko ręcznie, bo szkoda prądu...
To się nazywa szacunek do pieniądza.