#tNOM5

Może nie do końca anonimowe...

W mojej miejscowości była pewna nauczycielka, która chyba nie miała równo pod sufitem. Mnie nigdy nie uczyła, ale nasłuchałam się o niej wiele, bo była nauczycielką córki znajomych moich rodziców, dziewczyny 4 lata ode mnie starszej. Słyszałam m.in., że kobieta ma przesadne wymagania, np. temat w zeszycie ma być podkreślony wyłącznie kolorem wskazanym przez nią itp. Najbardziej mnie jednak zdziwiło, że kazała uczniom witać się z nią... śpiewająco, bo uczyła muzyki. Dzieci musiały na ulicy zaśpiewać: "Dzień dobry pani", bo inaczej dostawały dwójkę (wówczas ocena niedostateczna). Podobno zdarzyło jej się też niesfornego ucznia kopnąć w tyłek.

Pewnego razu zobaczyłam taką oto scenę. Idzie chodnikiem wspomniana nauczycielka, a z przeciwka jakiś chłopak z dorosłym mężczyzną, najpewniej ojcem. Chłopak zaśpiewał przywitanie, a facet osłupiał. Popatrzył na syna, na nauczycielkę, znów na syna i krzyknął: "Noż k..., co ty mi tu za cyrki odstawiasz? Wstyd mi na ulicy robisz!".

Podobno po tym pani nauczycielka zrezygnowała z tego umuzykalniania uczniów. Ale i tak była w moim mieście bardzo znaną osobą.
neverenough Odpowiedz

Nie należy mieszać muzyki do swojej głupoty

Swiezychlebek Odpowiedz

Pewnie się chciała dowartościować.

LorealinstantCare

.. a może poprostu kochała muzykę :p

kaczkor Odpowiedz

Miałem taką nauczycielkę w podstawówce.
Po wejściu do klasy grała jakieś tiru riru na fortepianie czy tam pianinie śpiewając przy tym "witam,witam,witam was" a my odpowiadaliśmy "dzieeeeeń dooobry Paaaaaani" ;)

anonimowykawoholik

Witam Was, witam Was!
Zaczynamy, już czas!
Jestem ja, jesteś Ty,
Raz - dwa - trzy!
Piosenka na powitanie w szkole muzycznej Yamaha, w klasie Pana Marcina Pawlika (Konin/Koło).
Po dziewięciu latach wciąż pamiętam melodię, raz nawet pozwolił mi zagrać za niego xd
Ogólnie wspominam miło

Tanita

@kaczkor gdzie chodziles do szkoły bo ja też tak miałam xD

RudaCholera Odpowiedz

Jak przeczytałam o podkreślaniu tematu konkretnym kolorem, pomyślałam, że to moja babka od matmy z gimnazjum...

GrazynaPiczkas Odpowiedz

Ta nauczycielka musiama miec grzeszno w domu dlatego tak jej odbijalo

anonimowykawoholik

Jeśli chcesz trollować udając fanatyczną katoliczkę to musisz się bardziej postarać. Mam z takimi ludźmi do czynienia codziennie, wcale ich nie przypominasz.

BellaIza Odpowiedz

Piszesz o nauczycielce, która uczyła "córkę znajomych moich rodziców", w każdym akapicie jest "podobno" albo "słyszałam". A ani razu Ci nie przyszło do głowy, że to mogą być wyłącznie plotki...? Bo po przeczytaniu tego mam właśnie takie wrażenie.

Kordelia

Wydaje mi się, że skoro najpierw słyszałam o tych dziwactwach, a potem na własne oczy zobaczyłam opisaną sytuację na ulicy – POTWIERDZAJĄCĄ to, co słyszałam – to raczej nie zmyślali. Zresztą ja tę nauczycielkę znałam (prowadziła harcerstwo, organizowała różne spotkania, uczyła poloneza do matury wiele roczników itd.), tylko mnie nie uczyła. Była w ogóle niezwykle ekscentryczną osobą. To wszystko do niej bardzo pasuje. :-)

werkawerkawerka Odpowiedz

Jak chodziłam do podstawówki muzycznej, to takie witanie było normą XD

Meloman Odpowiedz

Reakcja ojca prawidłowa.

mrau0mrau Odpowiedz

Fascynujące.

Dodaj anonimowe wyznanie