Kiedy byłam małym szkrabem, dostałam na święta grę 'Zgadnij kto to?'. Dla niewtajemniczonych: Gra, w której próbujesz zgadnąć postać wybraną przez przeciwnika, zadając mu pytania typu 'czy to kobieta?' lub 'czy ma nakrycie głowy?', a postacie niepasujące do odpowiedzi zakrywamy. Oczywiście, jakoś trzeba mi było wytłumaczyć zasady, wiec mama podpowiadała, np. 'Eliminuj czarnowłosych'.
Jakiś czas później przyszedł do nas ksiądz po kolędzie, a ja jak to dziecko poprosiłam, by ksiądz zagrał. No i zagrał.
Po zapytaniu: 'Czy twoja postać jest kobietą?' i mojej odpowiedzi 'nie', ksiądz średnio wiedział co ma zrobić. No to ja mówię
- Niech ksiądz kobitki wyeliminuje!
- Ja już wyeliminowałem jak księdzem zostałem...
Dodaj anonimowe wyznanie
Po jego odpowiedzi mogę wywnioskować, że za młodu był przystojny. :D
Powołanie było silniejsze :D
Ksiądz mistrz trollingu
Zgadzam się.
Hmm ..... a facetów też? Ło rany, już czuję minusy od moherozji :)
Uwielbiałam tę grę :)
Jak dorosnę chcę być księdzem, jak mój tata.