#tn69A
Nie bałem się samego zabiegu wycinania tych znamion, skalpela itp. Najbardziej obawiałem się, że pan lekarz będzie mi operował w okolicy przyrodzenia. I panicznie bałem się nieoczekiwanej erekcji, o co u nastolatka łatwo.
Przyszedł czas na zabieg. Chirurg zdezynfekował mi pachwinę, wziął skalpel i zaczął tam operować. Miałem wtedy na sobie same majtki. Na moje nieszczęście lekarz zahaczył kilka razy nadgarstkiem o moje przyrodzenie, a ja jedyne o czym myślałem, to żeby tylko mi nie "stanął"...
No i stało się najgorsze w nieoczekiwanym momencie. Własne ciało mnie zdradziło i zdecydowało, że czas na podniesienie masztu. Niestety nic nie mogłem zrobić, musiałem leżeć, a mina lekarza mówiła sama za siebie...
Do dzisiaj rodzice i lekarz (dobry kumpel mojego ojca) czasami to wspominają. A mi do dzisiaj jest z tego powodu strasznie głupio...
Kiedyś leżałem w szpitalu [dziecięcym], a obok na łóżku typek [ok.15-16 lat] miał cewnikowanie i jak pielęgniarka wzięła do ręki jego, jak to nazywasz, przyrodzenie - też mu momentalnie stanął. Pielęgniarka nic sobie z tego nie zrobiła, a może nawet erekcja ułatwiła jej zabieg [?]. Nie wiem, nie znam się. Nie miałem przyjemności, ale zachowanie lekarza karygodne.
"a może nawet erekcja ułatwiła jej zabieg"
Wręcz przeciwnie.
Przecież takie sytuacje są na porządku dziennym. Mężczyźni w różnym wieku mają wzwody nawet przy cewnikowaniu. Nieprofesjonalne podejście lekarza, który zdradza takie "sekrety" szerszej publiczności.
Bez przesady, przecież tylko rodzicom tego chłopaka powiedział ;p
ListeK - to jest własnie nie poprawne że powiedział... nie bez powodu istnieje coś takiego jak tajemnica lekarska .
Ale kto powiedział że to lekarz powiedział o tym rodzicom? Chłopak sam mógł się z nimi tym podzielić ;)
Chłopom może nawet stanąć przy dużej prędkości samochodem. Mój mówi, że często to losowe i niezależne od samego ciała i dobrej woli.;)
nic takiego, a jak będą to wspominać to powiedz im że ci zazdroszczą bo im już nie staje xD
Nie masz się czym przejmować przecież ;)