Sześcioletni syn mojej siostry strasznie dłubie w nosie. Zwracanie mu uwagi nic nie dawało, więc pokazałam mu zdjęcie Voldemorta i powiedziałam mu, że jak nie przestanie, to będzie tak wyglądał. Póki co pomogło ;)
Ja mojej córce, gdy była duuużo młodsza i bardzo dokazywała, mówiłam "ciiiicho, bo przyjdzie Zdzicho i rozwali towarzycho". Wtedy ona oczy jak 5 złotych, rumień na polikach i szeptem do mnie " a właściwie kto to Zdzicho?"
Teoretycznie nie, ale jest to po prostu niesmaczne, patrzenie jak ktoś to robi. Drapanie się po tyłku i wąchanie ręki też nie jest złe ale czy robisz to wśród ludzi?
Ciotka na medal, niedługo trzeba mu będzie podrzucić książki 😀
Dobra metoda :D szkoda że nie mam dzieci, stosowałabym
Jakby to tak działało, to już dawno nie miałbym nosa.
Ja mojej córce, gdy była duuużo młodsza i bardzo dokazywała, mówiłam "ciiiicho, bo przyjdzie Zdzicho i rozwali towarzycho". Wtedy ona oczy jak 5 złotych, rumień na polikach i szeptem do mnie " a właściwie kto to Zdzicho?"
Kurde, też to zastosuję na mojej siostrzenicy
Lepiej zadziałałoby zdjecie Michaela Jacksona.
Z pewnością przetestuje :)
Dłubanie w nosie nie jest niczym złym.
Teoretycznie nie, ale jest to po prostu niesmaczne, patrzenie jak ktoś to robi. Drapanie się po tyłku i wąchanie ręki też nie jest złe ale czy robisz to wśród ludzi?
ty już tak wyglądasz