Dwa lata temu miałam problemy z nogą. Pewnego wieczoru trafiłam w związku z tym na SOR. Zrobili mi całą masę badań i już dobrze po północy przyszła kolej na USG żył chorej nogi. Lekarz, który przeprowadzał badanie to sympatyczny facet po trzydziestce, tak że atmosfera podczas badania była OK. W pewnym momencie chcąc coś sprawdzić poprosił, abym zakaszlała. Ja jednak z racji późnej pory i zmęczenia usłyszałam "proszę zaklaszczeć" i oczywiście niewiele myśląc, leżąc na szpitalnym łóżku podczas badania, zaczęłam klaskać.
Lekarz powstrzymując śmiech powtórzył swoją prośbę i pozostawił moje klaskanie bez komentarza. Zaś koleżanka, która czekała na mnie na korytarzu była nieco zdziwiona słysząc oklaski dochodzące z gabinetu.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie dość że piszą to jeszcze mówią niezrozumiale
Oj, są też tacy lekarze co coś burkną pod nosem, pacjent w stresie i łatwo o nieporozumienia. :D
Hahaha przypomniało mi się jak na okresowych badaniach w pracy lekarz kazał mi się położyć a ja zamiast na kozetkę elegancko położyłem się na podłogę.
Mina lekarza bezcenna.
Hahha jakbym słyszała siebie ,raz byłam u lekarza ,lekarz mówi do mnie proszę się rozebrać do połowy ,a ja do niego a do której połowy?? ,popatrzył na mnie zdziwiony po czym mówi: do tej pierwszej połowy xD
mistrzyni :D
Ja raz byłam przedłużyć badania okresowe , pani doktor osłuchiwała mnie przez bluzkę, ktoś zapukał do drzwi ona odskoczyła jak poparzona i zaczęła nerwowo gmerac w papierach rzucając do mnie ze mogę się ubrać, myślę sobie jak ubrać skoro jestem ubrana ^^ nigdy nie widziałam tak spalonego jana jak wtedy
ja kiedyś poszłam na badania, nieważne jakie, w każdym razie miałam mieć badanie wzroku poprzez czytanie z tablicy literek czy cyferek, mniejsza o to, tablica znajdowała się na równoległej ścianie, do okna. lekarka do mnie powiedziała "idz pod okno"(chciała, żebym stamtąd czytała co widzę na tablicy) nie wiedzieć czemu ja zrozumiałam "zamknij okno" podeszłam pod okno patrze patrze i mówię "ale jak przecież się nie da" mina tej lekarki bezcenna :D
a ja od razu pomyślałam, że ty pomyślałaś o szczekaniu i że zaczniesz szczekać:D
Takich lekarzy nam trzeba :D
Haha, ale to mogło mieć nawet sens, przecież u neurologa robi się takie dziwne rzeczy xD