#uSzGE

Mieszkam w domu rodzinnym, wybudowanym przez moich dziadków pomiędzy I a II WŚ, więc dom raczej stary.

Pewnego razu, będąc sama w domu, siedzę sobie w swoim pokoju i słyszę, że ktoś chodzi na piętrze. Należę do osób odważnych, co w zjawiska nadprzyrodzone nie wierzą, ludzi też się nie boję, więc pogrzebacz od kominka w rękę i idę na spotkanie z nieznajomym. Sprawdzam wszystko na piętrze, nikogo nie ma, ale słyszę, że ktoś chodzi po strychu - to idę na strych. Na strychu nikogo, ktoś chodzi na parterze. Na parterze nikogo, ktoś chodzi w piwnicy. W piwnicy jak się pewnie domyślacie - nikogo nie ma, ale znowu kroki na parterze. Możecie pomyśleć, że sprawdzając jeden pokój ktoś miał szanse czmychnąć inną drogą. Nie ma takiej opcji - dom budowany na stary sposób (przejścia z pokoju do pokoju), ktoś musiałby mnie minąć, żeby przemieścić się na inne piętro.

Opowiedziałam sytuację rodzicom. Co usłyszałam? "Znowu? A tyle czasu już był spokój". Zanim ja się urodziłam, takie sytuacje bywały często, tata się wkurzył, wyzwał, dosłownie wyzwał ducha/zjawę/kij wie co, żeby przestał tak ganiać po domu i jak coś chce, to niech przyjdzie do niego tu i teraz i sprawę załatwią. Te "kroki" wtedy ucichły.

Teraz czasami słychać nadal jak "ktoś" sobie spaceruje po domu, tylko że nasz "duszek" jest typowym jajcarzem. Ja i rodzice mieszkamy na parterze, ciocia na piętrze. Często jest tak, że jak ona wraca do domu, to ja jej odgrzewam obiad i zanoszę. Siedzę sobie w pokoju, słyszę, że wróciła (otwieranie i zamykanie drzwi wejściowych, kroki na schodach, to samo z drzwiami do jej mieszkania i kroki na piętrze). Odgrzałam obiad, idę jej zanieść. I co? Pozamykane, nikogo nie ma. Już mnie parę razy w bambuko zrobił.

Ostatnio chyba znudziło mu się samo chodzenie po domu, bo słychać też jakby ktoś koło domu, pod oknami chodził. Nawet w okno potrafi zapukać.

Tak wygląda życie z "duszkiem - śmieszkiem".
gruszka Odpowiedz

Tylko czekać, aż duszek-smieszek będzie podmienilał cukier z solą.

xZEFratx

Albo wkładał kostkę rosołową do prysznica 😨

Banewood

Albo wsypywał mąkę do suszarki

Edka1308

Może duszek śmieszek czyta anonimowe, nie podpowiadajcie mu :D

Zaklina1887

xZEFratx chcialam do napisać! haha :D

Totylkojatutaj

Kostka rosolowa to klasyk XD

Drojan

I zmieni hasło do Wi - Fi

Darkhorse

To już przegięcie 😑

MamNerwice Odpowiedz

o ja cie:D
Przynajmniej pójdzie jak wie że go nie chcą,nie trzeba wydawać kosy na egzorcyste:D

MamNerwice

*kasy

xlarsek

No ja też nie lubię kosy wydawać. Ostatnio takiego ładnego karambita miałem, ale musiałem czynsz zapłacić. Ech ciężkie życie studenta :(

As1989 Odpowiedz

Zesrałabym się na miętowo ze strachu :-D

witaminad3 Odpowiedz

Żałuję, że na anonimowych nie ma opcji "dodaj do ulubionych"

Accio Odpowiedz

Jesteś tutaj chyba pierwszą osobą, która nie trzęsie się ze strachu w takiej sytuacji.

Kokosanka1998 Odpowiedz

Podziwiam Cię, ja bym nie wytrzymała w takim domu ani chwili.

Az mnie ciarki przeszły 😢

DOCZ Odpowiedz

Nie ma co posłuszny ten duszek :D Wygonisz to pójdzie.

Dzela13 Odpowiedz

u mnie w domu tez byl duch. Wczesniej zmarl w tym domu jakis starszy pan, ale jego duch nas nie straszyl, czasem sobie chodzil po swoim domu i tyle. Mysle ze nawet nas polubil bo jak wprowadzil sie ktos inny to co chwiwli mieli jakies problemy, a tu pradu nie bylo, a tu wode wywalilo.. a wiec nam tez sie trafil nieszkodliwy duszek :)

Paula2212 Odpowiedz

Czekałam na zakończenie,że ktoś Was po prostu straszył... 😂

Martyna98 Odpowiedz

Przynajmniej wesoło masz :D

Zobacz więcej komentarzy (22)
Dodaj anonimowe wyznanie