#um7ws

Jestem jedynakiem. Moi rodzice zawsze obydwoje pracowali, więc jako dzieciak wiele czasu spędzałem sam w domu. Żeby zabić nudę wymyślałem sobie ciekawe zajęcia. Grzebałem po szafkach rodziców, robiłem tzw smoki z zapałek w wannie itp.

Pewnego razu znalazłem kawałek druta i wpadł mi do głowy pomysł, aby zrobić z niego wtyczkę do kontaktu. Wygiąłem drut w kształt litery U i planowałem wepchać obydwa jego końce do gniazdka elektrycznego. W ostatniej chwili uznałem, że aby drut bardziej przypominał wtyczkę, to włożę go do pudełka po zapałkach. Włożyłem drut do kartonika tak, że wystawały tylko dwie końcówki i trzymając (już na szczęście za pudełko, a nie bezpośrednio za drut) wepchałem je do gniazdka. Jak się domyślacie nie był to dobry pomysł. Trzask, błysk, poszedł dym i po chwili z bijącym jak szalone sercem oglądałem szkody - całe gniazdko i ściana dookoła były okopcone na czarno. Ponadto w domu nie było prądu.

Chcąc zatrzeć ślady, aby rodzice się nie dowiedzieli o moim "wyczynie" wyczyściłem ścierką gniazdko i ścianę wokół. Gdy rodzice przyszli to faktycznie nic nie zauważyli, dziwili się tylko czemu nie ma prądu, jak się okazało, w całym pionie w naszym dziesięciopiętrowym bloku!
wporzo Odpowiedz

masz farta chłopie.

Inu Odpowiedz

o.o

czarna29 Odpowiedz

Bzdura,kazde mieszkanie prad ma osobno podlaczone

rollercab

nie bzdura.

Ahmik

jest kilka bezpieczników- jeden od pionu, i do tego każde mieskanie ma swój oddzielny, ponadto zwykle w każdym mieszkaniu są kolejne, które zabezpieczają np jedynie gniazdka, światło itd... wielostopniowa ochrona. pewnie każda dzielnica czy rozdzielnia tez ma swój...

Dodaj anonimowe wyznanie