#unzhk
W niedzielę rano wróciłem z sobotniej imprezy. Drzwi nie były zamknięte na klucz, więc otworzyłem je cicho i bezszelestnie wszedłem do środka. Pomyślałem, że muszę go jakoś skarcić, za nie zamknięcie drzwi.
Słyszałem, że jest u siebie w pokoju. Szybko wymyśliłem świetny żarcik. Ściągnąłem okulary, naciągnąłem koszulkę na głowę żeby nie było widać mojej twarzy i wbiegłem do jego pokoju. Leżał na łóżku. “CZAS UMIERAĆ SZMATO!” wrzasnąłem. Brak odpowiedzi. Zaśmiałem się jak Joker i dodałem “Co, mordę ci zamurowało? HAHAHA!”. Wciąż brak odpowiedzi.
Wtedy usłyszałem dźwięk spuszczanej wody dobiegający z ubikacji. Cała moja wesołość w sekundę wyparowała, ustępując miejsca totalnemu zmieszaniu. Ściągnąłem t-shirta z głowy, ubrałem okulary i zobaczyłem, że w łóżku leży nowa dziewczyna mojego kolegi. Przykryła się kołdrą po sam nos, oczy miała szeroko otwarte ze strachu. To była ich pierwsza wspólna noc.
Sądzę, że nie tylko pierwsza, ale i ostatnia xD
Co dalej?
Nie krzyczała?
Dobre ^^
hahahahahaha xd
.
.. .. .
XD patologia