#uo8t7

Moja matka jest bardzo niejednoznaczną osobą. Często miewa wahania nastrojów, czasem potrafi być naprawdę super, ale najczęściej ma pretensje do całego świata dosłownie o wszystko (wiecie, że można dostać ochrzan za to, że lustro samoistnie, z czasem zaczęło pokrywać się nalotem? No to już wiecie). Jej wybuchy zdenerwowania zazwyczaj kończą się równie szybko, co zaczynają, bo obrażona wychodzi do drugiego pokoju. Jednak nie zapomnę, co kiedyś mi zrobiła.

Sytuacja miała miejsce w podstawówce, chyba w 5 klasie. Dwójka trochę patologicznych dziewczyn stwierdziła, że będzie się bić, inna osoba będzie to nagrywać i będą to wrzucać na Youtube'a. Sprawa się dość szybko rypła, winne zostały ukarane (nie pamiętam, w jaki sposób). Matka starannie przestudiowała filmiki, zanim zostały usunięcie, i dostrzegła na kilku mnie, jak przechodzę gdzieś z boku kadru. I się zaczęło. Że też się stoczę, że jestem nic nie warta, że dla sławy zrobię wszystko, by tylko zabłysnąć. Ogólnie absurd gonił absurd, jednak była tak zacietrzewiona w swojej wściekłości, że nie docierało do niej, że po klasie jakoś się przemieszczać podczas przerwy musiałam i znalazłam się tak zupełnym przypadkiem.

Wiedziała, że nienawidziłam tego, jak się do mnie nie odzywa. Już wcześniej była to dla mnie istna tortura. Pamiętam, że potrafiłam za nią chodzić, ciągnąc za rękaw, przez łzy prosząc, żeby mi wybaczyła (a nigdy nie zrobiłam nic wielkiego - typu, że zapomniałam umyć kubek), że bardzo przepraszam, nawet wszystkie naczynia umyję, byleby się odezwała. W tym wypadku pokarała mnie trzema dniami milczenia. Wydaje się to niczym, ale dla mnie był to koszmar. W domu załatwiała to tak, że mówiła coś tacie, on przekazywał mi. Gdy chciałam odpowiedzieć jej bezpośrednio, ona udawała, że nie słyszy, dopóki nie powiedział jej tego ojciec. Co ciekawe, z innymi rozmawiała całkowicie normalnie. Tacie się to nie podobało, i chyba wieczorem trzeciego dnia solidnie ją opie... ochrzanił, bo potem zachowywała się względnie normalnie. Podobna sytuacja miała miejsce jeszcze raz, choć nie pamiętam, z jakiego powodu. Coś w stylu zgubieniu książki wartej może 20 zł.

Minęło kilkanaście lat, wyprowadziłam się, założyłam rodzinę. Jakiś czas temu, przy odwiedzinach, temat wyszedł sam. Matka się wszystkiego wyparła, ojciec również, mówiąc, że ona by nie była w stanie czegoś takiego zrobić, przecież jest kochana. "Mamusia" wypadła z pokoju, jak zawsze płacząc przy okazji konfrontacji. Ojciec mi wtedy powiedział, że zrobił to specjalnie, żeby wyszła, oraz że ma jej serdecznie dość i chętnie by się z nią rozwiódł, i prawdopodobnie to zrobi. Jeśli będzie chciał orzeczenie o winie żony, to stanę po jego stronie.
Angel12345 Odpowiedz

To jest straszna, zakłamana, mściwa osoba. Masz duże szczęście że jej zachowanie nie odbiło się na twojej psychice. Nie wiem jak twój tatarak długo z nią wytrzymał.

Calkiemsilnabestia

Tatarak :D :D

piesek9567

Hahah :D

Angel12345

* Tata tak, ale też śmiechłam jak to zobaczyłam

RunawayDevil6 Odpowiedz

Brzmi jak mój ojciec, tylko jeszcze bardziej wyolbrzymione :/ Kiedyś miałam wrócić do domu z koleżankami na noc, ale uciekł nam tramwaj, przez co także pociąg. Uznałyśmy że pójdziemy na autobus, bo trochę skończyły nam się opcje. Zadzwoniłam do ojca, powiedziałam jak wygląda sytuacja i że będziemy przez to jakąś godzinę później. Oczywiście opiernicz, a kiedy wróciłam do domu pierwszy raz w życiu wpadłam przez niego w histerię, nie wiedziałam czy się śmiać, płakać czy oddychać. Po tym wszystkim przez jakieś pół roku się do mnie nie odzywał, chyba że nie miał wyboru i musiał mi coś przekazać, ale zawsze używał do tego takiego wypranego z emocji tonu. Mimo wszystko chyba najsmutniejsze jest to, że uważam to za najlepsze pół roku w moim życiu xD

rebeka13 Odpowiedz

Rozumiem Cię autorko doskonale. Moja matka kiedyś zrobiła mi wielką awanturę jak podziekowałam jej za to, że zamiotła mój pokój (zamiatanie to jedyna forma sprzątania z którą mam piekielny problem więc miotły nigdy się nie tykam). Ona wpadła w szał i zaczęła mi tą miotłą grozić. Gdy grzecznie zwróciłam jej uwagę, żeby przestała mi grozić bo to jest nie w porządku, zaczęła rzucać naczyniami, wyszła z domu na jakieś 5 godzin (normalnie z domu nie wychodziła, spacery z psami i zakupy zawsze ogarnialiśmy ja i tata). Po powrocie nie odzywała się przez prawie dwa tygodnie, nawet w dniu w którym były moje 18 urodziny. Jak jej przeszło to ze śmiechem stwierdziła żebym nie była "wrednym bachorem" i udawała, że wszystko jest ok.

KlaraBarbara Odpowiedz

Mój ojciec obraził się na całą rodzinę o to, że mam grupę krwi 0rh+, mimo, że on i moja mama mają tą samą grupę krwi. Pewnie, że próbowałam mu tłumaczyć krzyżówki genetyczne, powiedział, że sprawdzi w internecie. Nie sprawdził i nie rozmawiał z nami przez cały dzień a potem udawał, że nic się nie stało, pytał mnie o co chodzi, dlaczego jestem zła/ smutna /naburmuszona.

ProstowOczy Odpowiedz

Masakra, co za toksyczna osoba. Niezrównoważona, stosująca manipulację i kary (nieodzywanie się) by wzbudzić w Tobie wyrzuty sumienia... Najlepiej odciąć się od niej...

lemodramat Odpowiedz

Jakbym czytała o własnej matce. Niektórzy nie powinni być rodzicami.

bazienka Odpowiedz

cud nad cudy, ze z nia wytrzymal tyle czasu
odwrocmy role, moj ojciec jest totalnie zj**nym czlowiekiem, ale moja mamcia by sie w zyciu nie bawila w powtarzane czegos 3 dni, dziwie sie, ze w twojej sytuacji ojciec odstawial te szopka zamiast objechac matke od razu
zawsze dziwi mnei czemu malzonkowie nie rozstaja sie z takimi ludzmi, serio, albo op co sie z nimi wiaza...

Wwmonnie Odpowiedz

Chyba mówisz o mojej matce :) Jedna rada, odetnij pępowinę i przestań o niej myśleć. Nie jestem młodą (po 40), wiem o czym mówię. Ona cię zżera od środka. Moja siostra starała się nadążać za oczekiwaniami matki, źle się dla niej to skończyło. Każdy swój związek zniszczyła, bo matka ja zniszczyła. Nie umie nawiązać normalnych relacji z płcią przeciwną do dziś. Chodziła na terapię. Wszystko dlatego, że za bardzo "kicała" za matką. Masz swoją rodzinę. Na niej się skup. Nie rozgrzebuj ran na próżno. Jak ci ciężko idź na terapię. Mojej siostrze pomaga.

arbuzek Odpowiedz

Twoja matka jest patologiczna! Niedojrzała do zakładania rodziny, zachowywała się w stosunku do ciebie jak małe dziecko. Serio, fochać się na małe dziecko i karać je milczeniem? Nie można karać dzieci milczeniem!!! To jest wbrew zdrowej relacji między rodzicem a dzieckiem!

Tak, twoja matka bardzo cię skrzywdziła. Jest zapewne narcystyczna, takie osoby często terroryzują dzieci, a później jak się im to przypomni to wyprą się wszystkiego, by się wybielić i swój wstyd przelać na ciebie. Odetnij się, nie zapraszaj jej ani ty nie odwiedzaj jej, ona bardzo cię niszczy. Twój ojciec jest w miarę normalny i nie dziwię mu się, że chce się rozwieść... bo takie osoby tylko mieszają w relacjach. Mam taką egocentryczną matkę, ciężko żyć z taką osobą...

aqew Odpowiedz

kurde czytam te wyznania i stwierdzam, że ludziom coraz bardziej odbija (mam na myśli madki), jest coraz gorzej

Uzytkownik404

Przecież ta historia działa się lata temu, nie teraz. Ludzie zawsze byli różni, lepsi i gorsi, a część miała naprawdę dziwne odchyły... Tylko kiedyś każdy znał historię tylko tych, których poznał osobiście, usłyszał o nich od kogoś znanego albo ew. przeczytał w gazecie (czy bardziej niedawno - zobaczył w TV). A teraz mamy internet i poznajemy historie setek ludzi, o których istnieniu jeszcze pół wieku temu nigdy byśmy się nie dowiedzieli.

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie