#upEaz
Rok temu powiedziałam znajomemu ginekologowi, że może powtórzyłabym cytologię. Usłyszałam, że u młodych kobiet wystarczy badanie raz na trzy lata.
Trzy tygodnie temu byłam u ginekologa, bo bolał mnie brzuch. Potoczyło się szybko. Dzisiaj jestem po kolposkopii. To rak. Czekam tylko na informację, które stadium.
Boję się jak cholera. Mam 28 lat. Chciałabym mieć kiedyś dzieci i chciałabym żyć..
Te trzy lata to bzdura. Raz w roku powinno się robić cytologie.
Dużo zdrowia Autorko! ;)
W Anglii też nie pozwolą ci robić czesciej niz raz na 3 lata, chyba ze lekarz zaleci. Dla mnie to bzdura, robie co roku prywatnie w Polsce. Zdrowie moze sie zmienic z dnia na dzien...
Jak się ma idealny wynik (większość kobiet ma wynik 2 - gdzie 1 to najlepszyna skali Papanicolau - i to zazwyczaj nie znaczy, że nie jest ok, po prostu nie jest idealnie) badania zalecane raz na 2-3 lat. Numerek 2 oznacza zalecaną kontrolę raz na 1-2 lat, mi ginekolog zawsze mówił, że co rok najlepiej.
Osobiście i tak chodzę co rok, na wszelki wypadek, tak zawsze chodziłam do wszystkich specjalistów - dentysta, okulista, badanie krwi podstawowe. Zawsze lepiej wykryć wcześniej.
GINKA
W Anglii robia zupelnie inny rodzaj cytologii, inny stopień badania, dużo dokladniejszy. W Polsce ta cytologia nie jest w ogóle refundowana I kosztuje ponad 300zł. Taka tylko różnica. Dlatego cyto wykonywaną w Polsce trzeba powtórzyć co sześć miesięcy.
Witam, zapomniałam dodać że w ciagu tych 3 lat poza polocistycznymi jajnikami i pobycie w szpitalu miałam też podejrzenie wznowy gruźlicy...Więc na to też się hispitalizowalam, miałam bardzo przyjemne badanie bronhoskopie:-) Nie chce sie usprawiedliwiać. Tak moglam chodzic co rok do ginekologa. Ale teraz czasu nie cofne. Dla innych kobiet moge tylko powiedziec ze cytologia miarodajna to taka na podlozu płynnym i wykonana najlepiej przez lekraza z przygotowaniem onkologicznym. Dzięki za wszystkie dobre słowa. Za tej mniej dobre też. To stadium Ib. Wyleczalne ale zalecane jest usunięcie macicy. Na loterii raka nie wygrałam najgorzej. Pozdrawiam
Ja tez chodziłam prywatnie a dopiero po 10 miesiącach od badania cytologicznego dowiedziałam się ze mam HPV i stan przedrakowy szyjki macicy, trzeba operować ( chcieli mi usunąć szyjkę macicy a w razie potrzeby cała macice ) szkoda ze wcześniej nikt nie raczył mnie powiadomić. Skończyło się na zmianie lekarza ( nawet kraju bo leczę się teraz w Norwegi tutaj mieszkam ) laserowym usunięciu trzech zmian i póki co wszystko jest ok kontrola za 3 miesiące, tak wiec nie załamuj się autorko tylko idź po opinie do innego lekarza, nie rób tego błędu co ja i nie czytaj na ten temat w necie bo będziesz już sobie miejsce na cmentarzu kupować. Mnie lekarka tak nastraszyła ze myślałam ze będę umierać dopiero odpowiedni lekarz wszystko mi wyjaśnił i wytłumaczył czarno na białym. Medycyna idzie do przodu a rak to nie wyrok śmierci. Wierze ze wszystko będzie dobrze i ty tez musisz w to wierzyć bo dobre nastawienie to połowa sukcesu
Cytologia, Ascusy, policystyczne jajniki, kolposkopia. Nie pamiętam wyznania, które wymagało ode mnie tyle googla ^^
I chodząc do ginekologa z powodu policystycznych jajników nie pokazałaś wyniku lekarzowi...
Ej ludzie to nie jest jej błąd że ktoś przeoczył u niej nowotwór. Pacjent to tylko pacjent ma prawo być w błędzie i wielu rzeczy nie wiedzieć. Lekarz jest od tego by zbierać wywiad i prosić o wyniki poprzednich badań a to że tego nie zrobił porządnie to inna sprawa. Nie wzbudzajcie w niej poczucia winy to nie jej wina że ktoś sie skupił na policystycznych jajnikach które nie moga zabić a przeoczył tak ważna sprawę jak prawidłowa cytologia.
@walenie może jest tylko pacjentem, ale każdy kto zmaga się z schorzeniem, powinien wiedzieć, że z wynikami należy udać się do specjalisty. Specjalistą jest LEKARZ, nie położna...
I to kolejny dowód dla tych, którzy twierdzą "nie współżyję, po co się badać"/"boję się lekarza"/"wstydzę się lekarza"...
A nie boicie się raka...?
Ja się boję. Dlatego się badam. Co najmniej raz w roku, a jak coś boli - nawet częściej.
Ja na przykład się nie boję. Ale podejrzewam, że jestem w znacznej mniejszości.
Tylko z drugiej strony, strach też nie na wszystkich dobrze działa. Ktoś może być tak przerażony widmem raka, że nawet na badania nie pójdzie, bo tak się będzie bał, że coś wykryją...
Wielu kobietom odmawia się cytologii właśnie dlatego, że nie współżyły -.-
Rak szyjki macicy dotyka w zasadzie tylko kobiety wspolzyjace. Wirus HPV przenoszony jest przez mezczyzn. A tak na marginesie. Sez oralny przenosi go do jamy ustnej. Trzeba miec niska odpornosc to po 2 latach da juz pierwsze objawy.
A to nie jest tak ze jeżeli młoda kobieta jeszcze nie współżyje to w tedy zalecają badania co 3 lata? Mi lekarz na NFZ ze względu na współżycie kazał robić badania co roku (a nie miałam w tedy jeszcze 25 lat).
Dużo zdrowia, dasz radę!
Nie daj sobie usunac macicy bez konsultacji. Zbadaj sie w kierunku HPV. Gruzlica = niska odpornosc. Wirus dziala. 2 lata wystarczyly. Wirus odpowiada za 99% rakow szyjki macicy. IB znaczy ze nie jest jeszcze tragicznie. Czesc takich zmian da sie cofnac.
A kto Ci bronił zrobić badania prywatnie? Ja chodzę do ginekologa na NFZ i jedne badania robię na fundusz a za dodatkowe płacę. Cytologię robię co roku, tak samo usg piersi wszystko prywatne, bo mój lekarz jest zwolennikiem częstych badań.